Artykuł

Paweł Baranowski, fot. Łukasz Kozłowski

Paweł Baranowski, fot. Łukasz Kozłowski

Baranowski: Jest jeszcze realna szansa na utrzymanie

29.04.18 18:07   kyn   3  

Po przegranym meczu z Rakowem Częstochowa (1:2) rozmawialiśmy z obrońcą Stomilu Pawłem Baranowskim.

Poproszę o twoją ocenę spotkania z Rakowem Częstochowa.
- Wynik nie jest najlepszy, a dobrze zaczęliśmy mecz, bo strzeliliśmy bramkę i realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy. Kolejny raz dajemy sobie strzelić bramkę po stałym fragmencie gry, gdzie nie kryjemy zawodnika. Potem Raków przejął inicjatywę, my coś próbowaliśmy, nic nam nie wychodziło i praktycznie nie stwarzaliśmy sobie sytuacji. Raków kontrolował spotkanie i w końcu strzelił drugą bramkę. Kluczowy moment to ta strata , po raz kolejny juz w tym sezonie, bramki ze stałego fragmentu gry.. Mając wynik na Rakowie, gdy to dobra drużyna i dobrze gra u siebie, nie możemy sobie pozwolić nawet na chwilę dekoncentracji, bo to się potem kończy bramką i od początku musimy się starać, żeby zmienić wynik i naprawdę się natrudzić.

Ta bramka wyrównująca nie była konsekwencją dopuszczenia prawie do 10 stałych fragmentów wykonywanych przez Raków?
- I co z tego, że mieli ich dużo? Wiadomo jak Raków gra,stwarza sobie mnóstwo sytuacji, my nie dopuszczaliśmy do strzałów i z tego były stałe fragmenty, normalna rzecz.Było ich sporo, ale przecież coś trenujemy, mamy plan na to spotkanie i idealnie nam się to układa. Ten mecz zupełnie inaczej by wyglądał, gdyby nie ta stracona, pierwsza bramka. Niestety w piłce nie można gdybać, bo to nic nie daje.

Druga bramka dla Rakowa chyba mogła się podobać, akcja na jeden kontakt i obrona Stomilu rozmontowana.
- Nie byliśmy agresywni przy tej akcji, oni grali z pierwszej piłki. Można było to zablokować lub inaczej się zachować i też by nic było z tej akcji. Raków jednak prowadził grę i w końcu doszedł do takiej sytuacji, że nas rozmontował.

Co dalej?
- Musimy się zastanowić, nie tylko jako drużyna , ale jako cały klub. Jest jeszcze realna szansa na utrzymanie i cały klub musi stanąć na wysokości zadania. Został ponad miesiąc i wszyscy musimy wejść na wyższy poziom funkcjonowania..

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Paweł Baranowski, Raków Częstochowa, Rozmowa po meczu, I liga


Komentarze

  1. 01.05.18 22:47 roberto

    szansa jest ale nierealna

  2. 29.04.18 18:33 lechita

    chłopie ogarnij się jesteś słaby jak barszcz jak spadniesz ze stomilem to będziesz może grał w II lidze.nie masz chłopie za grosz ambicji i chęci walki.

  3. 29.04.18 18:27 krzyżak

    Idiotyczne tłumaczenie. Ciekawe co wy,myślicie po spadku? Jak byście utrzymali prowadzenie i wygrali z Ruchem, dzisiaj dowieźli zwycięstwo czy niedawne z Grudziądzem, , z Miedzią dowieźli ten remis, wcześniej wygrali w Siedlcach (przypomnę Siemaszko czerwona) to mielibyście już utrzymanie. A tak to jesteście cieniaki i tylko głupio się tłumaczycie.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!