Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

Bez napinki: Dlaczego koszykówka nie daje przyjemności?

15.11.17 14:34   em   8  

Rok temu powołanie sekcji koszykówki w Stomilu Olsztyn przyjąłem z uśmiechem na twarzy. Zebrała się grupa pasjonatów tej dyscypliny i miała powoli budować nową sekcję przy olsztyńskim klubie. Pierwszy sezon nie zapowiadał tego wszystkiego, co się dzieje obecnie w zespole.

Drużyna została zaproszona do II ligi. Nie możemy mówić tutaj o awansie sportowym, bo jak wiemy Stomil przegrał baraże, po wygraniu regionalnej III ligi. Klub przebrnął sprawy licencyjne i dostał zgodę na grę na trzecim poziomie w kraju.

Koszykówka w Stomilu miała być odskocznią od futbolu, miała być alternatywą na zimową posuchę, miała przede wszystkim dawać radość samym zainteresowanym. A tak nie jest i nie zanosi się, że będzie lepiej. Nikt o tym głośno nie mówi, ale doszło do konfliktu trenera Krzysztofa Wilangowskiego z niektórymi koszykarzami, których już nie ma w zespole, a jeszcze w III lidze stanowili o sile zespołu i pracowali nad powstaniem sekcji.

W jednym z wywiadów olsztyński trener apelował o spokój i był wręcz oburzony, że dopytuje dlaczego nie gra Tomasz Panewski oraz Wojciech Glabas. Ci drudzy nie chcieli publicznie wylewać żali i brudów na drużynę. Dlatego początkowo mówiło się o tym, że koszykarze mają urazy, a dopiero potem olsztyński szkoleniowiec przyznał, że nie będzie nikogo trzymał na siłę.

Naprawdę doświadczeni zawodnicy nie przydadzą się klubowi, trenując nawet tylko dwa razy w tygodniu? Przecież koszykarski Stomil nie jest zawodowym klubem i jego zawodnicy muszą łączyć pracę z grą w koszykówkę.

Początek sezonu dla Stomilu był słaby, klub płacił frycowe, ale ile można przegrywać mecz za meczem? Zero zwycięstw, dziewięć porażek. Chyba starczy, prawda? Może czas - o co apeluje - w końcu odłożyć na bok własne ambicje i zrobić krok ku poprawie atmosfery wokół koszykarskiej drużyny Stomilu Olsztyn.

Być może w sobotę Stomil odniesie pierwsze zwycięstwo i zespół będzie pną się w górę tabeli, ale... mimo wszystko zaangażowanie w promocję tej sekcji przez klub już dawno przeminęło z wiatrem.

Tagi: Stomil Olsztyn, Stomil Olsztyn - koszykówka


Komentarze

  1. 16.11.17 11:24 Tiger

    Niestety nie stać nas na to żeby doświadczeni zawodnicy byli pomijani przez trenera z jakichś prywatnych powodów. Mając dwóch wysokich zawodników Andrusiewicza i Kulisa to jest za mało na II ligę. Brak Glabasa jest aż nadto widoczny. Wirchanowicz - beznadziejnym trenerem? Nie zgadzam się z tym. Niestety prawda jest taka, że ta drużyna gra słabiej niż w zeszłym sezonie a rywale są mocniejsi. Jakby na to nie patrzeć 0-9 to jest dramatyczny wynik, chociaż te 2 mecze trzeba było wygrać.

  2. 15.11.17 19:11 Michael

    oczywiście chodzi o Tomka Panewskiego a nie Majewskiego, przepraszam za błąd

  3. 15.11.17 19:09 Michael

    jeśli chodzi o "starych zawodników którzy odeszli to na pewno nie z powodu takiego że młodzi mieli grać więcej... skąd w ogóle takie informacje?? wiecie kim jest np Tomek Majewski? to ikona olsztyńskiej koszykówki, człowiek który zrobił dla basketu w Olsztynie przez wszystkie swoje lata więcej niż cała drużyna i zarząd razem wzięte. Nie wierzę że odszedł z drużyny obrażony że by mało grał... taka a nie inna decyzja trenera. Dla mnie osobiście błędna bo z Panewskim i Glabasem bilans na pewno nie wyglądałby p-9! a skład i tak jest wąski więc dla wszystkich minuty by się znalazły...

  4. 15.11.17 18:41 Emilozo

    @KubaOKS - Prawda leży oczywiście po środku. Ja patrzę także na tę sekcję pod względem marketingowym. Jak rok temu hulało, a tak teraz... no właśnie. Nie piszę jaką "piątkę" ma wystawić trener i kto ma grać 13 minut, a kto 17 minut. W takim mieście jak Olsztyn nie rezygnuje się od tak z osób z pasją. To tylko moje spojrzenie. Mocno z boku.

  5. 15.11.17 17:18 19BR45

    Do likwidacji

  6. 15.11.17 17:04 Prezes OKS 1945

    Nie wieżę - dyrektor znowu hleje

  7. 15.11.17 16:52 KubaOKS

    Prawda jest inna .Wirchanowicz byl beznadziejnym trenerem,ale starym pasowal, bo dawal im duzo grac .Zauwazcie ze w zeszlym sezonie mlodzi praktycznie w ogole nie grali.Obecny trener jasno postawil sprawe, ze postawi na mlodziez na co starzy nie mogli przystac i powstal konflikt .Mysle ze na razie dostajemy becki ale w przyszlosci taoa filozofia nam sie oplaci i nie mozna zrzucac tutaj winy na trenera,bo on stara sie wlasnie zbudowac jakas przyszlosc dla koszykowki w Olsztynie ,a przyszlosc nalezy do mlodych a starzy by pograli 2 3 lata jeszcze i koniec .Lepiej zeby przegrywali mecz za meczem i lapali doswiadczenie niz grzali lawe wchodzac na 5 minut nie robiac zadnego progresu

  8. 15.11.17 14:40 Dyrektor OKS 1945

    nie wierzę co czytam borowicz powołał sekcję i już może gasić światło a tak się chwalił taki dumny był krowy w indiach też musi jakiś weteryniarz leczyć

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!