Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

"Bez napinki": Plan na przyszłość...

22.03.16 15:23   em   13  

Chciałbym bardzo Wam napisać, czy Stomil zmierza w dobrym kierunku, ale sami obserwujecie jak jest. Większych zmian bez funduszy i ludzi do pracy się nie wykona. Wolontariat sprawdzi się w Socios Stomil, a nie w klubie I-ligi z ambicjami.

Ostatnio byłem na szkoleniu social media i jedna z zasad pracy w tym obszarze mówi, żeby zawsze mieć gotowy plan działania na wypadek kraksy, czy innego popełnionego błędu. W Stomilu Olsztyn nikt nigdy nie naprawił wszystkich błędów jakie popełniało się w ostatnich dajmy na to 10 latach. Tak to się wszystko ciągnie, ciągnie i ciągnie...

Prezes Mariusz Borkowski wiecznie prezesem nie będzie. W końcu nie wytrzyma tego wolontariatu (pamiętajcie o tym!) i pierdzielnie wszystko, a przed odejściem nie wykona sobie przelewu z wypłatą na konto. I co wtedy?

Zastanawiam się, czy właściciel klubu ma przygotowany plan na dalsze działanie? Tak jak prezes Stomilu Olsztyn bardzo długo milczy, to taka Rada Nadzorcza klubu jest totalnie anonimowa. Nie jestem wstanie powiedzieć, czy chodzą na spotkania I-ligowego Stomilu Olsztyn.

Bardzo dużo osób pokłada swoje nadzieje w Socios Stomil i bardzo słusznie, tylko niektórzy w tej organizacji upatrują, że od następnego sezonu na nich spocznie prowadzenie klubu dajmy na to w III lub IV lidze. Socios Stomil ma inne założenia i nikt nie bierze możliwości, że zniknąć ma Stomil Olsztyn SA. Jest jeszcze miejsce tutaj dla innej organizacji, a mowa o fundacji Stomilu Olsztyn, która musi zacząć prowadzić szkolenie w tym klubie.

Nauczyłem się, że trzeba robić swoje i niech każdy pomyśli, co może robić dlatego klubu. Najgorsze dla mnie są te wszystkie podśmiechujki, czy to z piłkarzy, z prezesa, czy postawy roszczeniowe wobec portalu. Chodzi mi o zwykłą szyderę, a nie o konstruktywną krytykę, czy dyskusję na normalnym poziomie.

Widzimy się na meczu z Wigrami... boję się tylko, że będzie tyle osób, że impreza masowa w tym przypadku, to źle zagospodarowane pieniądze.

Tagi: Stomil Olsztyn, Bez napinki


Komentarze

  1. 22.03.16 21:48 Kot

    Wiem, założenie było takie, by pokazać, że im droższe bilety, to niekoniecznie większe wpływy. Dlatego też nie brałem pod uwagę możliwości kupna biletu w przedsprzedaży, ulgowych, itd. Nawet jeśli 1000 osób zapłaciłoby za bilety, jak piszesz, nie zmienia to spadku frekwencji aż o 30%. Moim zdaniem to dużo. I uważam, że przy jednakowych lub podobnych wpływach z biletów lepiej mieć na stadionie te 650 osób więcej niż ich nie mieć.

  2. 22.03.16 21:42 Joe Black

    @Kot odejmij osoby, które wykupiły cegiełki, osoby, którym darmowe wejściówki "fundują" piłkarze inne osoby zaproszone na różnej maści wejściówki to osób płacących za bilety będzie może 1000.

  3. 22.03.16 21:06 Kot

    Stawiam pytania, bo to są ważne kwestie, nie uważam, że marka Stomil Olsztyn powinna przyciągać na stadion ok. 1100 kibiców. Gdybym był potencjalnym reklamodawcą, chciałbym, żeby tę reklamę zobaczyło jak najwięcej osób i tutaj mamy bezpośrednie przełożenie frekwencji do przychodu, tylko niestety klub jest tak medialny, że nie może przyciągnąć tych reklamodawców, to podnosi ceny biletów, powodując spadek przychodu przy założeniu, że jesienią było 2300 osób średnio na meczu za 15 zł (liczby za 90minut w okolicach tej liczby: Sandecja, Chrobry, Chojniczanka, Wisła, Zagłębie, Kluczbork), to masz 34,5 tys. zł wpływu, podczas gdy 1650 z Bytovią, chociaż uważam, że przyszło mniej, za 20 zł daje 33 tys. zł, czyli mniej o 1500 zł i 650 osób (4,3% mniej przychodu, gdzie trzeba liczyć każdą złotówkę, i 28,3% mniej widzów). Wg mnie klub powinien dążyć do frekwencji na poziomie 2400-2500 osób wtedy miałby dobrą proporcję między dochodem a zapełnieniem stadionu i potencjałem marketingowym. I to jest moje rozwiązanie słabej frekwencji - obniżenie cen biletów do poprzedniego stanu oraz poprawa jakości widowiska na boisku zwiększy liczbę kibiców na meczach i do tego nie ma wątpliwości. Podwyżka cen biletów spełniła swoje założenie? Jeśli tak, to chętnie zwrócę honor, bo moje wyliczenia oczywiście są tylko szacunkowe, bo nie dysponuję dokładnymi danymi. A jak ważna jest frekwencja, to można popatrzeć choćby na Warmię Traveland, gdzie obiektywnie losy tej drużyny interesują tyle osób, że mieszczą się na małej trybunie Uranii i jeszcze jest dużo wolnych miejsc. Uważam, że trochę to dziwne, że oczekujesz ode mnie, żebym dostrzegając problem, podawał od razu rozwiązanie. Czasami trzeba tęższych głów od mojej i może innych pomysłów niż moje, dlatego też nie wychylam się ze swoimi tezami, bo czasami szkoda strzępić ryja, jak mawiał klasyk, jeśli i tak nic się nie zmieni, bo nie ma dobrej woli...

  4. 22.03.16 20:59 Emilozo

    Tak jest. Na forum lub na allegro!

  5. 22.03.16 20:52 Milka

    Wystawić może klub na sprzedaż może ktoś kupi. Jedyny ratunek.

  6. 22.03.16 20:46 mares

    Prezes tylko bywa w klubie, pracownicy i oczywiście piłkarze nie dostają wynagrodzenia i wszystko toczy się od meczu do meczu, dług w tym czasie rośnie., miasto ogłasza konkurs ,, na młodzież ,, ( we własnej spółce)... tylko za zakrętem jest IV , bo nawet nie III liga . A później, to niech martwią się inni, Tylko czy znajdą się chętni?

  7. 22.03.16 19:55 Krzycho

    Klub na poziomie 1 ligi wymaga prezesa który dostaje pensje i działa w klubie 24 h taka prawda ale po atakach pana PG na Kiłdanowicza i opowiadaniu ile on to nie zarabia nikt nie podejmie się tej roboty a przypomnę że jednym z warunków założenia spółki był wolontariat prezesa i chwała dla Borkowskiego że mu się jeszcze chce, ale z drugiej strony przydało by się kilka słów panie prezesie nie zawsze milczenie jest dobrem.

  8. 22.03.16 19:04 dorotowo

    no Kocie, znowu masz wrzut jak maly, zakompleksiony chlopczyk. Szukanie dziury w calym i wymyslanie na sile problemu. Problemow jest mnostwo dookola. Jak rzucasz problem to wymysl rozwiazanie, wtedy nazwe Ciebie Tygrysem. A tak to nieustannie stosujesz schizofrenie olsztynska. Emil chwala za Twoje zaangazowanie lecz moze problemem tego klubu jest, ze prezes nie pobiera wynagrodzenia? A moze nie pobiera bo nie pracuje tylko bywa? A moze Grzybowicz ma na niego trzymanie bo stara sie o jakis np. grunt komunalny na preferencyjnych warunkach albo ma do tego gruntu duza konkurencje? Duzo pytan malo konkretnych odpowiedzi..... Zabawilem sie troche w Kota lecz na poziomie strategicznym w zarzadzaniu jest to dozwolone. Kot bez urazy bo czytam Twoje teksty w Zinie i masz fajne pioro, na poziomie zarzadzania w klubie z 1 twoja teza sie zgadzam, totalny brak transparentnosci przez co masa ludzi sprzyjajacemu klubowi nie moze bezinteresownie mu pomoc.

  9. 22.03.16 19:00 Milka

    Pisać na Facebooku to umie ale na temat sytułacji juz nie napisze. Gdzie tu jest skanowanie Kibiców. Nic nie powie co się dzieje w klubie. Jak se nie radzi ze wszystkim niech powie. Czas ucieka szybko niedługo znowu będzie męczarniach. Nie tą drogą idzie to wszystko.

  10. 22.03.16 18:47 Jan Tomasz

    Widać wyraźnie, że frekwencja maleje wraz ze wzrostem cen biletów. Obnizmy bilety o połowę. Przyjdzie 2 razy więcej ludzi a kasa ta sama będzie.

  11. 22.03.16 17:51 SzEFoo

    Bo w klubie 1ligowym powinien być prezes, który normalnie dostaje wypłaty i to jest jego praca, a nie z doskoku. Wtedy miałby więcej czasu na znalezienie sponsorów i ogarnięcie różnych spraw itd. Rozumiem prezesa, który ma swoją rodzinę i pracę, ale na dłuższą metę tak się nie da...

  12. 22.03.16 17:07 Pawlik

    Kto ma przyjść to przyjdzie a kibice sukcesu czy sezonowcy sa w kazdym klubie ,najwazniejsze ze gramy i istniejemy .S.P.W.

  13. 22.03.16 16:14 Kot

    Czy ktoś zastanowił się nad relacją między frekwencją a cenami biletów? Czy nadal panuje przekonanie, niczym niepoparte, że kibic zapłaci każdą kwotę za obejrzenie meczu bez ani jednej bramkowej sytuacji przy minusowej temperaturze?

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!