Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Krzysztof Piekarski

"Bez napinki": Wisła...

29.03.17 22:11   em   6  

W sobotę Stomil Olsztyn zagra bardzo ważne dla układu tabeli spotkanie z Wisłą Puławy. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to spotkanie trzeba koniecznie wygrać.

Pamiętam jak jesienią w zapowiedzi napisałem, że w spotkaniach z drużynami z dołu tabeli oczekuję zwycięstwa, to w moją stronę posypały się komentarze, że wywieram presję na zawodnikach, że nie doceniam rywala i takie tam.

Teraz będę konsekwentny i napiszę podobnie. W sobotnim spotkaniu oczekuję zwycięstwa Stomilu. Wisła Puławy jest oczywiście lepszym zespołem niż pół roku temu, ale Stomil także jest lepszą drużyną niż jesienią 2016 roku.

Trener Adam Łopatko ma ból głowy kogo wystawić do składu. Do składu powraca Jakub Piotrowski. Kogo zastąpi? Wiktora Biedrzyckiego, który solidnie zagrał w drugiej połowie meczu z Podbeskidziem, czy może Łukasza Jeglińskiego, który zmaga się z przeziębieniem? Ja bym nie spodziewał się występu dwóch młodzieżowców na boisku w sobotę, więc pewnie olsztyński szkoleniowiec do składu desygnuje Pawła Głowackiego, gdyby w pełni sił nie był "Igła". Przy tak wyrównanej kadrze i braku kłopotów zdrowotnych pozostałych zawodników Adam Łopatko ma nad czym dumać. I bardzo dobrze, bo dawno sportowo nie wyglądaliśmy tak dobrze jak teraz. Skoro do meczowej osiemnastki nie łapie się Karol Żwir, to coś znaczy. Obym tylko nie zapeszył.

Warto także odnotować pracę dwóch trenerów analityków w olsztyńskim zespole. Daniel Wojtasz pełni także rolę drugiego trenera i jest odpowiedzialny za analizę gry przeciwnika. Jakby ktoś nie wiedział to pracuje także jako wideoanalityk w reprezentacji Polski kobiet (przy okazji pozdrawiam kolegę Paju - red.). Natomiast Arkadiusz Hamadyk oprócz pracy analitycznej odpowiedzialny jest za nagrywanie spotkań. I uwaga robi to ZA DARMO! I nie chodzi mi o to, że klub mu zalega pieniądze (jak innym), tylko chłop inwestuje w siebie będąc u trenera Adama Łopatko na bezpłatnym stażu.

Wracając do Wisły Puławy, to jak sześć lat temu graliśmy z nimi na własnym stadionie, to zremisowaliśmy 1:1, a ja debiutowałem w roli spikera podczas meczu I ligi. Kilka razy zamiast Wisła Puławy, powiedziałem Wisła Płock, ale co tam. Miałem przyjemność zapowiedzieć wejście na boisko Erwina Saka, który w trakcie spotkania zastąpił kontuzjowanego Piotra Skibę.

Tagi: Stomil Olsztyn, Wisła Puławy, Bez napinki, I liga


Komentarze

  1. 30.03.17 15:30 Piekarz/OKS

    czytać to może pan i umiesz, ale z logicznym myśleniem i wyciąganiem wniosków to już jest słabo...

  2. 30.03.17 15:16 Dyrektor OKS 1945

    wiem co napisał bo umiem czytać to mi nie streszczaj tylko nie napisał nic ciekawego też nie skomentowałeś bo nic ciekawego

  3. 30.03.17 15:01 jacekoks

    Panie dyrektorze a pan coś merytorycznego napisał w swoim komentarzu? Autor zawarł w nim kilka ważnych kwestii: ranga i znaczenie najbliższego meczu, pozytywny ból głowy trenera co do ustalania składu, 3 miesięczne zaległości finansowe.

  4. 30.03.17 13:44 Dyrektor OKS 1945

    skomentuj artykuł a nie się czepiasz daj jakiś merytoryczny komentarz czekam

  5. 30.03.17 11:45 CardinalPL

    @Dyrektor kolejny raz w imieniu większości proszę o ciekawsze komentarze.

  6. 30.03.17 07:51 Dyrektor OKS 1945

    proszę kolejny raz o ciekawsze spostrzeżenia

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!