Artykuł

Artur Derbin, fot. Emil Marecki

Artur Derbin, fot. Emil Marecki

Derbin: Chcemy dobrze rozpocząć pierwszoligowe zmagania

23.07.19 22:47   kyn   0  

Przed meczem GKS Bełchatów - Stomil Olsztyn rozmawialiśmy z trenerem naszych rywali Arturem Derbinem. Szkoleniowiec dwa lata temu mógł pracować w "Dumie Warmii", ale ostatecznie nie doszło do podpisania kontraktu.

Na początek zapytam się czy rozmawiam z byłym trenerem Stomilu?
- Na dobrą sprawę to ja nie chciałbym do tego wracać, bo nie ma do czego. Natomiast słowa wyjaśnienia kibicom Stomilu Olsztyn się należą, bo słabo to wyszło. Przypominam sobie rozmowę z ówczesnym prezesem Mariuszem Borkowskim, któremu trzeba oddać, że był mocno zaangażowany w sprawę. Dogadaliśmy się, podjęliśmy temat naszej współpracy, rozmowy trwały dłuższy czas. Omawialiśmy punkty jakby to miało wyglądać, był zaangażowany, ale nie miał argumentów, chociaż robił co mógł. Na tamten moment w Stomilu bardzo źle się działo. Byłem w Olsztynie i przeprowadziłem rozmowy z piłkarzami, bo żadnych zajęć nie prowadziłem, podyskutowaliśmy sobie i jedynie co mogłem zrobić wtedy dla klubu, to wyjechać na drugi dzień, chociaż może to nie ładnie wyglądało. Chciałem nagłośnić sprawę, bo Stomil nie zasługiwał na takie ciężkie warunki jakimi się borykał. Miałem nadzieję, że mój przyjazd i wyjazd, że ludzie ogarną się i będzie dobrze. Teraz widzę, że wszystko wraca na dobrą drogę i ja życzę klubowi jak najlepiej. Podsumowując to nie byłem trenerem Stomilu, bo ostatecznie nie podpisałem kontraktu, bo były pewnie niejasności.

Do I ligi wraca pan jako trener GKS-u Bełchatów. Wywalczyliście awans w ostatniej kolejce, pokazując, że warto walczyć do samego końca.
- My walczyliśmy od samego początku do samego końca. Pomimo swoich problemów, bo takie były, chociaż nie tak potężne jak miał Stomil. Mimo wszystko skupiliśmy się na pracy, mam charakternych piłkarzy, którzy chcieli się wyrwać z drugoligowych kajdan. Wytrzymaliśmy to mentalnie, bo na koniec mieliśmy ciężkie spotkania. To ogromny sukces klubu. Mieliśmy kadrę złożoną w dużej mierze z wychowanków, bo przy tym wygraliśmy klasyfikacje Pro Junior System. Straciliśmy najmniejszą ilość bramek. Skończyliśmy sezon w poczuciu, że wykonaliśmy kawał dobre roboty.

O co bełchatowska drużyna będzie walczyła w tym sezonie?
- Chcemy dobrze rozpocząć pierwszoligowe zmagania. Chcemy zaznaczyć swoją pozycję, poczuć tę ligę, bo dla wielu zawodników będzie to nowość. Podchodzimy z pokorą, ale pewni swoich umiejętności. W II lidze z mocnymi zespołami pokazywaliśmy, że potrafimy grać.

Jakiego spotkania mogą spodziewać się kibice, którzy odwiedzą w sobotę wieczorem stadion w Bełchatowie?
- Chciałbym żeby to było dobre spotkanie. Każdy z zespołów będzie liczył na korzyści punktowe. To pierwszy mecz, gramy u siebie, tutaj czujemy się mocni. Przyjedzie do nas drużyna, która ma zawodników z charakterem i umiejętnościami. Na sam koniec chcemy się cieszyć razem z naszymi kibicami ze zdobycia trzech punktów.

Czyli nie zgodzi się pan ze stwierdzeniem, że to Stomil jest faworytem w tym spotkaniu?
- A dlaczego nie? My dobrze czujemy się w tej roli nie faworyta. Stomil to uznana marka, zaczyna się dobrze dziać w tym klubie. Kawał dobrej roboty wykonana w rundzie wiosennej. To Stomil będzie faworytem, ale pamiętajmy, że polska liga, czy to Ekstraklasa, I liga, czy II, to najbardziej wyrównana liga w Europie. My upatrujemy swoją szansę w swoim sposobie grania. Ja mam nadzieje, że skoro udźwignęliśmy ciężar na koniec II ligi, to teraz będzie podobnie.

Jaki to będzie sezon na zapleczu Ekstraklasy?
- Wyrównany. Biorąc pod uwagę fakt, że sześć drużyn będzie biło się o awans do Ekstraklasy, to 10-12 drużyn będzie tym zainteresowane. Nikt nie będzie chciał pałętać się na czerwonym polu. Każdy punkt będzie na wagę złota. W każdym meczu będzie trzeba się wysilić o jeden punkt. Dlatego ten sezon będzie mocno wyrównany jak nigdy wcześniej.

Ten system play-off sprawi, że liga w tym sezonie będzie jeszcze bardziej ciekawsza?
- Tak. Bardzo podobna mi się ten nowy system. W wielu zagranicznych ligach tak się to odbywa. Nie mówię jednak, że GKS Bełchatów będzie się bił o Ekstraklasę, bo my doceniamy to co zrobiliśmy na ten moment, ale prawda jest taka, że kto chce walczyć o utrzymanie, to musi od początku walczyć o awans.

Kto zatem może powalczyć o awans?
- Stal Mielec, Bruk-Bet Termalica Nieciecza, być może Odra Opole, może Zagłębie Sosnowiec, ale ta drużyna jest w budowie. Po sześciu-siedmiu kolejkach zobaczymy jak się to uformuje. Wtedy będzie można podjąć dyskusję, kto będzie faworytem, bo teraz to takie wróżenie.

Tagi: Stomil Olsztyn, GKS Bełchatów, I liga, Artur Derbin, wywiad, Rozmowa przed meczem


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!