96' Koniec meczu!
96' Strzał ponad bramką 1557
95' Jeszcze rzut rożny, 25. metr przed bramką Skiby. 1557
95' Goście w ataku pozycyjnym, próbują przedostać się w pole karne. 1557
91' 5 minut do końca

Artykuł

Wojciech Hajda, fot. Emil Marecki

Wojciech Hajda, fot. Emil Marecki

Hajda: Liga się dzisiaj nie kończy

14.09.19 08:37   kyn   5  

Po wygranym meczu ze Stalą rozmawialiśmy z pomocnikiem Stomilu Wojciechem Hajdą.

Po świetnym meczu pokonaliście lidera, zamieniając się na chwile z nim miejscami. Nie pompujemy balonika, ale to chyba miła sytuacja?
- Dokładnie, nie pompujmy go, ale tak, bardzo miła sytuacja. Cały tydzień szykowaliśmy się do tego meczu, można powiedzieć, że byliśmy napaleni na ten mecz. Wiedzieliśmy, że gramy z liderem, że gramy u siebie i czujemy podwójny smak tego zwycięstwa. Byliśmy mocno zaangażowani i bardzo dobrze przygotowani. Dlatego cieszymy się dzisiaj, ale skupiamy się na kolejnych meczach, bo na razie jest to początek i nie ma właśnie co pompować balonika.

Wyłączyliście Stal praktycznie ze wszystkiego. Szczególnie w pierwszej połowie.
- Tak jak mówiłem, bylismy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu. Każdy tez na pewno miał w głowie przygotowany swój scenariusz na ten mecz. Ja akurat myślałem sobie przed meczem, że może jakaś asysta, jakaś bramka - asysta się udała i jestem zadowolony. Na pewno jest jeszcze dużo do poprawy, ale na razie o tym nie myślimy. Myślimy przede wszystkim o tym, że na ten moment jesteśmy liderem, cieszymy się ze zwycięstwa. Tylko do niedzieli, bo myślimy już tez o następnym meczu z Wigrami, bo liga się dzisiaj nie kończy.

Abstrahując od tej "patelni", którą dałeś Szymonowi Sobczakowi, jak ci się udało "przewalić" przez siebie dwóch zawodników ze Stali?
- Jeden to był Tomasiewicz, aż takie trudne to nie było, a następny to już po prostu zaangażowanie i ambicja. Było w głowie, że jak już czułem, że odbiorę piłkę, to wiedziałem, że kto nie wbiegnie, to i tak mam już tą motywacje i siłę w nogach, że słoń mógłby wbiec i tak by mnie nie przestawił. Cieszę się, że Szymek wykorzystał tę sytuację, bo moglibyśmy mówić o zmarnowanej setce, a w pierwszej połowie było ich już dużo. Cieszy to, że strzeliliśmy bramkę, choć mogliśmy, jak na Chojnicach, strzelić dwie, trzy. Nie ma co analizować niewykorzystanych sytuacji, bardziej błędy, które się przydarzyły, żeby z Wigrami znów wygrać spotkanie.

Do Suwałk jedziecie w roli faworyta?
- Myślę, że jednak w roli faworyta, ale na pewno będziemy tak samo zmotywowani jak na mecz ze Stalą.

Więcej informacji o meczu:

Fortuna

Tagi: Stomil Olsztyn, Wojciech Hajda, Stal Mielec, Rozmowa po meczu, wywiad, I liga


Komentarze

  1. 18.09.19 14:44 MD

    Szkoda, że on jest tylko na rok wypożyczony, bo przydałby się też w przyszłości.

  2. 15.09.19 20:31 zjs

    Widziałem cię na treningu i wewnętrznej gierce po przyjściu do Stomilu. Miałem przeczucie, że transfer trafiony. Pracuj chłopcze nad sobą a będziesz dobrym piłkarzem. Pozazdrościć waleczności i ambicji.

  3. 14.09.19 21:43 TorroRosso

    Super robota. Takiej rewelacji na środku - w młody wykonaniu potrzebowaliśmy . Gratulacje . Abyś rozwijał się tak cały czas . Zawsze i wszędzie STOMIL

  4. 14.09.19 10:06 chodi

    Bardzo solidny zawodnik , Dziękujemy!

  5. 14.09.19 09:04 nor

    Brawo, świetny mecz rozegrałeś!

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!