Artykuł

Łukasz Jegliński, fot. Łukasz Kozłowski

Łukasz Jegliński, fot. Łukasz Kozłowski

Jegliński: Ten mecz nam wszystko wynagrodził

17.11.18 22:19   kyn   0  

Stomil Olsztyn wygrał 3:2 z Bytovią Bytów. Po meczu rozmawialiśmy z olsztyńskim pomocnikiem Łukaszem Jeglińskim.

Piękny prezent sobie zrobiłeś na urodziny. Gratulacje i wszystkiego najlepszego!
- Dziękuję! Bardzo się cieszę, ale to nie ja sobie zrobiłem sam ten prezent, tylko cały zespół. To był wymarzony prezent po tych nieprzyjemnościach ze środka tygodnia. Ten mecz nam wszystko wynagrodził.

Obawiałeś się wyjścia od pierwszej minuty? Tego grania przez 90. minut w tym sezonie ci brakuje. Tym bardziej, że byłeś ostatnio chory.
- W Suwałkach grałem cały mecz i fizycznie to wytrzymałem. W około 70. minuty poczułem, że się spóźniam, i nie chciałem popełnić błędu w kluczowym momencie. Poprosiłem o zmianę.

Przez trzy dni trenowaliście indywidualnie, bo chcieliśmy wyrazić swój protest na ciężką sytuację finansową klubu. Jak przeżyliście ten tydzień?
- Potrzebne są wstrząsy w klubie, bo coś tam się ruszyło. Mam nadzieję, że to pójdzie w dobrym kierunku, bo na dłuższą metę, nie może to tak funkcjonować. Ktoś podjął jakieś ruchy i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu się to wyjaśni i że będą to dobre informacje.

Dlaczego rozgrzewaliście się na bocznym boisku? Kibice na trybunach zastanawialiśmy się czy w ogóle wyjdziecie na mecz.
- Powiedzmy, że nie chcieliśmy niszczyć murawy. Na takim komentarzu poprzestańmy (uśmiech - red.).

Mieliście wyjść na mecz w koszulkach "Mamy dość tego cyrku", ale delegat się nie zgodził.
- Nie wiem dlaczego. Dla nas to jest trudna sytuacja od wielu lat. Przecież były już marsze i inne protesty. Gdyby nie to moglibyśmy zgasić światło już wcześniej. Nam zależy na tym klubie i wszystkim kibicom, którzy przychodzą na stadion. Chcemy żeby było lepiej dlatego manifestowaliśmy. Nie chce patrzeć na innych, ale czasami warto. Bytovia zebrała się w ostatnim momencie, ale jako pierwsi mają ustalone sparingi, mają ustalony obóz (Turcja - red.) i mają dopięty budżet. Jest wszystko tak jak należy. Mam nadzieję, że pan prezydent i ludzie w mieście wyrażą dobrą wolę i ten klub będzie rozsławiał miasto i województwo.

Do końca jeszcze dwa spotkania. Jak będą wyglądały przygotowania? Będziecie też protestować? Zawieszać treningi?
- Ciężko powiedzieć co przyniesie następny tydzień. Teraz trenowaliśmy indywidualne i być może to miało wpływa na cięższa końcówkę meczu, a może to wszystko tkwiło w naszym głowach? Spotykamy się w następnym tygodniu na stadionie i będziemy patrzeć co się dzieje w klubie.

Fajnie by było wygrać z Podbeskidziem i kontynuować serię zwycięstw.
- Jasne, że fajnie by było. Już raz z nimi w tym sezonie wygraliśmy, ale to było bardzo dawno temu. Teraz jest zupełna inna rzeczywistość i sytuacja. Chcielibyśmy w ostatnich meczach zgarnąć jak najwięcej punktów. Tak żeby jak najwięcej zespołów byłoby zamieszanych w utrzymanie.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Łukasz Jegliński, Rozmowa po meczu, I liga, wywiad


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!