Artykuł

Łukasz Jegliński, fot. Paweł Piekutowski

Łukasz Jegliński, fot. Paweł Piekutowski

Jegliński: W Stomilu zawsze mi się udaje

05.07.18 18:33   kyn   1  

W czwartek nową umowę ze Stomilem Olsztyn podpisał Łukasz Jegliński. Ostatni sezon występował w Pogoni Siedlce.

Jakie nadzieje wiążesz z powrotem do Olsztyna?
- Wracam do Stomilu po rocznej przygodnie w Pogoni Siedlce, gdzie mi się nie udało. Tutaj zawsze mi się udaje, więc mam nadzieję, że tutaj ponownie będzie dobry sezon. Zawsze udawało się nam osiągnąć założony cel. Liczę na kolejny dobry sezon i może coś więcej niż utrzymanie.

Jak to może być z tym Stomilem w nowym sezonie I ligi?
- Ciężko powiedzieć na ten moment, bo jak sam trener powiedział w ostatnim wywiadzie, mamy tutaj póki co plac budowy. Odeszło kilku zawodników, na kilku pozycjach jest wakat i trzeba budować zespół od nowa i go zgrywać. Jak kadra będzie skompletowana, to wtedy będzie można dopiero stawiać sobie cele.

Dlaczego w Pogoni Siedlce ostatnie pół roku spędziłeś w rezerwach?
- Kilka czynników się na to złożyło. Kontuzja z rundy jesiennej na pewno nie pomogła. Klub miał inną filozofię, chciał moim kosztem załatać budżet i ściągnąć w moje miejsce innego zawodnika. Ja się nie obraziłem i robiłem swoje. Zacisnąłem zęby i przeczekałem ten trudny moment. Czekam na lepsze czasy.

Nie uśmiechasz się w duchu, że zrezygnowali z ciebie i w konsekwencji zlecieli z ligi.
- Nie jestem typem człowieka, który źle życzy drugiej osobie, nawet jeśli nie darzy jej dużą sympatią. Taką decyzję podjął trener oraz działacze. Ja się ani z tego nie cieszę, ani nie smucę. Takie jest życie. Ktoś spada, ktoś utrzymuje.

W sobotę sparing z Olimpią Grudziądz. Wcześniejsze gry przegraliście.
- Tak się mówi, że lepiej przegrywać sparingi, a wygrywać w lidze. Sparingi są jednak po to, żeby uczyć się tej woli zwycięstwa i łapać pewności siebie. Warto poważnie traktować sparingi. Uczyć się w nich zwycięstwa, dyscypliny i odpowiedzialności.

Tagi: Stomil Olsztyn, Łukasz Jegliński, wywiad, I liga, Pogoń Siedlce


Komentarze

  1. 07.07.18 19:16 mazinho

    Dlaczego to nigdy nie działa w dwie strony ? Jak Igła odchodził z powodów finansowych bo jak twierdził nie jest milionerem to musieliśmy to zrozumieć i przyjąć do wiadomości , odszedł każdy to zrozumiał bo wiadomo że to jego praca , ma rodzinę i ok . Dlaczego więc teraz jeśli mu się tam nie udało , jest bez formy , nie łapał się nawet do meczowej 18-stki spadkowicza nie potrafi ogarnąć że Stomil także nie jest milionerem żeby serwować kontrakty za zasługi no chyba że taki ktoś prezentuję jakiś poziom co o Jeglińskim ciężko powiedzieć . Nasi kopacze a raczej eks kopacze mają tę świadomość że jeśli im się noga powinie i nie uda gdzie indziej to mają otwartą furkę a tak być nie powinno . Owszem jeśli prezentujesz jakiś poziom to ok ale nie za zasługi

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!