Artykuł

Kamil Kiereś, fot. Emil Marecki

Kamil Kiereś, fot. Emil Marecki

Kiereś: Najważniejsze, że obyło się bez kontuzji

17.01.18 17:13   em   2  

Po drugim spotkaniu sparingowym Biało-Niebieskich z Olimpią Zambrów (3:1)rozmawialiśmy z trenerem Stomilu Kamilem Kieresiem.

Za Stomilem drugi sparing, drugie zwycięstwo, ale warunki były trudniejsze, niż w meczu z Polonią.
- Na pewno warunki były trudne, szczególnie trudniejsze w drugiej połowie, bo przed meczem boisko było w miarę odśnieżone, a po przerwie śniegu było zdecydowanie więcej i trudniej było rozgrywać piłkę. Najważniejsze, że obyło się bez kontuzji, to jest bardzo istotne.

Testował pan nowego zawodnika na lewej obronie. Kto to był?
- Cały czas testujemy i cały czas sprawdzamy także zawodników w klubie. Są z nami zawodnicy z wypożyczeń i cały czas robię moje analizy w stosunku do zawodników. W każdym dniu, w każdej grze, bo mimo, że ciężko pracujemy, to pojawiają się także gry na treningach, są akcenty budowania formacji, budowania szkieletu, czy zarysu składu. To proces, który postępuje z dnia na dzień.

Lewa obrona to dla pana priorytet w tym momencie?
- Tak, ta pozycja wymaga wzmocnienia. Ma w tej chwili charakter priorytetowy, ale myślę, że też dynamiczny, bo nie do końca przecież jest tak, że ściągniemy zawodnika o nazwisku, jakie zakładaliśmy i nie zawsze się wszystko uda. Musimy być cierpliwi. Okres przygotowawczy jest długi i zapewne będziemy jeszcze szukać zawodników, ale jest to też już okres dwóch tygodni, gdy drużyna pracuje i szkielet zespołu się zgrywa.

Nie wszyscy przyjechali do Zambrowa na sparing. Ktoś nie mógł, jest kontuzjowany, czy tak trener po prostu zdecydował?
- Taka sytuacja jest zmienna. Mówię zawodnikom, że okres przygotowawczy, a okres zimowy szczególnie, ma to do siebie, że nie da się uniknąć drobnych urazów i takie się podczas treningów pojawiają. Czasami w gierce jest spięcie i ktoś musi dzień, czy dwa odpoczywać. Trochę też się nam zawodników pochorowało i profilaktycznie położyliśmy ich do łóżka. Tego nie unikniemy przy takich temperaturach. Nic poważnego się nie dzieje.

Zawodników testowanych w poprzednim spotkaniu już nie ma?
- Tak, testy są zakończone i nie ma dyskusji nad nimi.

Jak drużyna zareagowała na wiadomość o odjęciu jednego punktu?
- W ogóle o tym nie rozmawiamy i skupiamy się na pracy. Bardzo ważny jest system, w którym się nie narzeka. Nie można narzekać, trzeba być nastawionym optymistycznie i skoncentrowanym na pracy. Tu potrzebny jest charakter.

Tagi: Stomil Olsztyn, Kamil Kiereś, Olimpia Zambrów, rozmowa po meczu


Komentarze

  1. 18.01.18 15:36 elchino85

    A ja jestem ciekaw jaki mają cel twoje (jak zakładam kibica Stomilu) komentarze, z których każdy jest negatywny, prześmiewczy, krytyczny, sarkastyczny i przede wszystkim bez większego merytorycznego wydźwięku... Od takie pie.....nie dla samego faktu pie.....nia, być może żeby zwrócić na siebie uwagę czy przelać gdzieś swoje prywatne frustracje. To jaka była/jest sytuacja każdy mający odrobinę zdrowego rozsądku widzi i wie. Nie ze wszystkim oczywiście musimy się zgadzać i tylko naiwnie przytakiwać, ale wypadałoby im (zarówno piłkarzom jak i nowemu trenerowi) dać kredyt zaufania żeby mogli się odpowiednio do rundy przygotować i analogicznie wykazać w jej trakcie. Wtedy ewentualnie ganić relatywnie do sytuacji. Ale nie, lepiej stłamsić, opluć i zbesztać z błotem przed pierwszym meczem. Mamy co mamy i należy to uszanować, bo niektórzy mają zdaje się nieco wygórowane wyobrażenie o tym w jakim miejscu Stomil się znajduje. A ostatnią rzeczą jakiej potrzebuje to tacy pseudo znawcy uważający się za jego kibiców. W ramach ciekawostki np. kibic z angielskiego to ' supporter', a support znaczy w dosłownym tłumaczeniu - wspierać. Taka mała dygresja...

  2. 18.01.18 14:34 roberto

    ciekaw jestem kiedy trenera zwolnia do konca rundy nie dotrwa.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!