Artykuł

Kamil Kiereś, fot. Łukasz Kozłowski

Kamil Kiereś, fot. Łukasz Kozłowski

Konferencja prasowa po meczu Raków Częstochowa - Stomil

29.04.18 16:00   em   6  

Stomil Olsztyn przegrał 1:2 ligowe spotkanie z Rakowem Częstochowa. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem obydwu trenerów.

Kamil Kiereś, trener Stomilu:
- W tej rundzie wiele razy nie punktowaliśmy, ale rozgrywaliśmy takie spotkania, gdzie byliśmy dobrze dysponowani. Byliśmy blisko, czegoś nam brakowało. I nie punktowaliśmy tak jak chcieliśmy, tak jak to miało miejsce chociażby w meczu z Ruchem Chorzów. W rundzie drużyna zawsze gra jedno słabe spotkanie i mam wrażenie, że to nastąpiło właśnie teraz. Nie graliśmy tak jak chciałem. Mieliśmy plan na ten mecz. Chcieliśmy w defensywie więcej przetrzymywać piłkę, a nie tylko grać do kontry. Nie mogliśmy do przerwy się rozwinąć. Raków nas przycisnął i wykorzystał jeden ze stałych fragmentów gry. Do przerwy remis i na drugą połowę sprawa była otwarta. Chcieliśmy zagrać odważiej w posiadaniu piłki. Było to widać, ale było tego za mało. Drużyna się starała, ale najwidoczniej nic więcej nie byliśmy wstanie dzisiaj pokazać. Ten mecz miał drugie dno, bo siedzi coś w naszych głowach. Te sprawy musimy wyczyścić przed kolejnymi spotkaniami. Zostało sześć meczów, a tracimy trzy punkty do miejsca barażowego. Nie poddajemy się. Optymizm z boiska nie płynął, ale do końca będziemy walczyć o miejsce barażowe.

Marek Papszun, trener Rakowa:
- Dzisiaj nie zatrzymali nas sędziowie, jak to się stało w Bytowie. Tym bardziej gratuluję mojemu zespołowi. Kolejny raz dostajemy bramkę, która paść nie powinna. Musimy odrabiać, a nie jest to łatwe. Stomil jest dobrze zorganizowaną drużyną w obronie. Nie pozwoliliśmy Stomilowi za wiele w tym meczu. Strzeliliśmy gole po super akcjach.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Raków Częstochowa, Kamil Kiereś, Marek Papszun, Konferencja prasowa, I liga


Komentarze

  1. 01.05.18 22:50 roberto

    za minimalizm sie placi

  2. 30.04.18 09:50 przem85

    Weź ty przestań pierdolić. Walka o baraże? I po co? Żeby dostać wpierdol od Radomiaka? Daj pan już spokój i skończ pierdolić te farmazony. Taki z Ciebie trener jak z nich piłkarze.

  3. 29.04.18 18:38 krzyżak

    I typ jeszcze przytacza mecz z Ruchem jako argument na dobra grę bo "wywalczyli" 1 punkt.

  4. 29.04.18 17:59 THE CORE

    Dziękuję trenerze że otworzył mi pan oczy. "W rundzie drużyna zawsze gra jedno słabe spotkanie i mam wrażenie, że to nastąpiło właśnie teraz." A ja głupi prostaczek myślałem że słabe były mecze z Tychami, Wigrami, Pogonią, Olimpią i Ruchem. teraz już wiem że tamte były dobre, bo jak pan zauważył "I nie punktowaliśmy tak jak chcieliśmy, tak jak to miało miejsce chociażby w meczu z Ruchem Chorzów." Znów mój błąd bo myślałem że z Ruchem chcieliście wygrać a tu się okazało że chodziło by zapunktować. Czyli sukces. Już powoli rozumiem pana cel: nie chodzi by się utrzymać w lidze, ale by walczyć o utrzymanie. Jestem spokojny.

  5. 29.04.18 17:44 waldi812

    Trener Kiereś to gość z charyzmą, mający posłuch w szatni i warsztatowiec jakich mało. To dobry trener, ma tylko jeden malutki feler: nie ma wyników... Asensky to wuefista, będący tylko nieudolną podróbką warsztatowca, a że miał wyniki dużo lepsze w o wiele gorszych warunkach i kilka wygranych nad mocnymi kadrowo zespołami? Kto by sobie tym zawracał głowę...

  6. 29.04.18 17:09 Huligan

    To był 10 mecz Pana Trenera, bilans co najwyżej żałosny: jedno zwycięstwo, 6 punktów zdobytych (średnio 0,6 na mecz). A graliśmy tej wiosny u siebie m.in. z takimi potentatami, jak choćby obie drużyny, które aktualnie towarzyszą nam na miejscach spadkowych. W analogicznym okresie TA, trener z łapanki, bez doświadczenia ekstraklasowego, ze składem z łapanki gości których większość od miesięcy regularnie nie grała w pierwszych drużynach regularnie, bez przygotowań zanotował m.in. 4 zwycięstwa (co już daje dwa razy więcej punktów), łapiąc przy tym znacznie więcej punktów w PJS. Wiara, optymizm, warsztat są, kasa też pewnie się zgadza, tylko coś jakby rezultatów nie widać. Ale kto by na to patrzył. Dwa ostatnie mecze u siebie może wygramy, będą powody do zadowolenia, to nic, że już wcześniej spadek będzie zapewniony.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!