94' Koniec meczu. 1
93' GOOOOOOOOL! Dani Ramirez! 1
92' 4 minuty doliczone!
90' Panie z Torunia kończ pan już ten mecz!
89' Skiba ukarany żółtą kartkę za opóźnianie gry. 1

Artykuł

Tomasz Asensky, fot. Artur Szczepański

Tomasz Asensky, fot. Artur Szczepański

Konferencja prasowa po meczu Stal Mielec - Stomil

03.11.17 22:03   kru   0  

Zapis konferencji prasowej po meczu Stal Mielec 1:3 Stomil Olsztyn z udziałem obydwu trenerów.

Tomasz Asensky, trener Stomilu:
- Duże emocje, które towarzyszyły spotkaniu i happy end, którym się zakończył dla mojego zespołu niezmiernie mnie ucieszył. Szatnia eksplodowała radością, bowiem bardzo długo przyszło nam czekać na zwycięstwo. Była to ostatnia z możliwych konfrontacji na wyjeździe i ciężar był tak duży, że trudno było go udźwignąć. Dziś wyszliśmy z trudnego momentu, potrafiliśmy odrobić niekorzystny wynik i strzelić przeciwnikowi trzy bramki. Powiem tak - skłamałbym, gdybym powiedział, że nie cieszę się z tego zwycięstwa, a bardzo się cieszę. Gratuluję piłkarzom z całego serca, że pokazali charakter, że pokazali to, co mają najlepszego do sprzedania. Oddali kibicom po części to, czego nie mogli sprzedać w meczu w Sosnowcu. Pokazali, że piłkarze Stomilu mają jaja - tak to powiem i z tego się bardzo cieszę. Zespół gospodarzy postawił wysoko poprzeczkę i zdawałem sobie z tego sprawę, że tu jest wykonana naprawdę dobra praca przez trenera, który sukcesywnie ten zespół wzmacnia dobrymi piłkarzami i drużyna robi progres w każdym kolejnym sezonie. Dziś byliśmy jednak lepsi i zwyciężyliśmy.

Zbigniew Smółka, trener Stali:
- Gratuluję gościom zwycięstwa. Ja uczulałem moich piłkarzy, że to nie będzie łatwe spotkanie. Rozpoczęliśmy mecz bardzo dobrze. Było widać, że gramy to, co chcemy grać. Nie może być jednak tak, że strzelamy bramkę i nagle w głowie jest myśl "to już po meczu". Później ten balast przejścia z ataku do obrony był katastrofalny. Było bardzo dużo niedokładności. Zbyt wielu zawodników grało "na stojąco". Gdyby dziś choć połowa moich zawodników zagrała z taką determinacją jak Maks Banaszewski, któremu ja dziękuję za ten mecz, bowiem był jedynym zawodnikiem, który ciągnął grę. Niestety, pierwszą bramkę straciliśmy z niczego, druga też była z niczego. Czyli rozpoczynamy mecz, pokazujemy naszym kibicom, którzy są wspaniali przez 20 minut bardzo dobry futbol, duży potencjał zespołu i nagle gaśnie przysłowiowe światło i do końca spotkania wyglądało to bardzo źle.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Stal Mielec, Tomasz Asensky, Zbigniew Smółka, I liga, konferencja prasowa


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!