96' Koniec meczu. Przegrywamy z Miedzią 1:2.
93' Stomil próbuje jeszcze skonstruować jakąś akcję bramkową. Piłkarze Miedzi muszą odczuwać trudy tego spotkania, bo co chwilę padają na boisko.
90' 5 minut potrwa jeszcze to spotkanie
90' Skiba w parze ze słupkiem ratują Stomil przed utratą trzeciej bramki.
89' Bramka Miedzi zaczarowana, Kowal minimalnie niecelnie!

Artykuł

Strzela Paweł Łukasik, fot. Emil Marecki

Strzela Paweł Łukasik, fot. Emil Marecki

Łukasik: Od dwóch tygodni trenuję z pełnym obciążeniem

14.09.14 09:19   kyn   0  

Po meczu Stomil Olsztyn - Miedź Legnica rozmawialiśmy z Pawłem Łukasikiem.

Wróciłeś do gry, niestety w pechowym dla nas meczu. Jak ocenisz spotkanie?
- Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Czekaliśmy spokojnie na Miedź, która przyjechała grać w specyficznym stylu, czyli piłką od własnej bramki, konsekwentnie chcieli nas zmęczyć, uśpić i strzelić jakąś bramkę. My to przetrwaliśmy i mieliśmy swoje sytuacje. Wydaje mi się, że powinniśmy prowadzić bez problemów dwa do zera. Tak się niestety nie stało. Druga połowa zaczęła się chaotycznie ,mieliśmy też swoją sytuację i później zaczęło się to strzelanie na przemian Miedzi i nasze. W końcówce zabrakło nam zarówno skuteczności jak i troszeczkę szczęścia. Miałem swoją sytuację gdzie minimalnie piłka przeszła obok słupka. W końcówce to już wiadomo zaczęło się gonienie wyniku, górował chaos, jakaś wrzutka w pole karne, bardzo chcieliśmy wyrównać. Nie udało nam się ale z przebiegu całego meczu zagraliśmy najlepiej w tym sezonie. Niestety przegraliśmy.

Na następny mecz będziesz już gotowy na pełny wymiar czasu gry?
- To wszystko zależy od trenera i mojej dyspozycji w danym dniu jak i przez cały tydzień treningowy. Oczywiście ważne jest też to jakim systemem zagramy na wyjeździe, na dwóch czy na jednego napastnika. Możliwe, że trener na razie nie będzie nic zmieniał w formacji ofensywnej i postawi na tych zawodników, którzy sprawdzili się podczas mojej nieobecności. Na razie spokojnie pracuję i czekam na swoją szansę, na pewno nie dostanę miejsca w składzie za zasługi tylko za dobrą i ciężką pracę na treningach.

Po kontuzji nie ma już śladu?
- Wszystko już w porządku, od dwóch tygodni trenuję z pełnym obciążeniem, miałem okazję pograć sobie w rezerwach, troszkę kondycyjnie i fizycznie dojść do siebie, wykorzystałem ten moment. Dzisiaj też dostałem około 30 minut.

Rozmawialiśmy po meczu, w którym doznałeś kontuzji. Mówiłeś wtedy o naderwanym mięśniu przyżebrowym. Co tak naprawdę Ci dolegało?
- Naderwanie mięśnia skośnego brzucha, czyli mięśnia zewnętrznego odpowiadającego za ruch praktycznie całego tułowia. Bardzo nieprzyjemna kontuzja, która się długo leczy i nie ma na to jasnej recepty. Ciężko to wytłumaczyć, dużo specjalistów się tym zajmowało z Olsztyna, ale jedna osoba bardzo mi pomogła. Chciałbym za waszym pośrednictwem bardzo podziękować Marcinowi Woźniakowi, który prowadzi rehabilitację przy ulicy Poprzecznej. Jako jedyny pomógł mi dojść do pełnej dyspozycji bardzo szybko. Wystarczyły trzy spotkania, pokazał mi na czym to polega, zdiagnozował i pokazał miejsce kontuzji i bardzo szybko wróciłem do zdrowia, po czterech tygodniach, bo rokowania były dużo mniej optymistyczne. 

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Paweł Łukasik, Miedź Legnica, I liga, rozmowa, wywiad, Rozmowa po meczu


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!