Artykuł

Piotr Głowacki w akcji, fot. Łukasz Kozłowski

Piotr Głowacki w akcji, fot. Łukasz Kozłowski

Piotr Głowacki: Często ćwiczymy na treningach rzuty rożne

22.08.17 23:46   kyn   0  

Po meczu Stomil Olsztyn 2:0 GKS Tychy rozmawialiśmy z Piotrem Głowackim. Zawodnik nie był przewidziany do pierwszego składu, ale musiał zastąpić kontuzjowanego Wołodymyra Tanczyka, który na rozgrzewce doznał kontuzji.

Na boisku wyszedł odmieniony Stomil Olsztyn. Po słabym meczu w Chorzowie nie daliście żadnych szans drużynie GKS-u Tychy.
- Wyciągnęliśmy wnioski po meczu z Ruchem i zagraliśmy tak jak z Podbeskidziem. Bez wielkiego widowiska, ale solidnie w obronie. Czekaliśmy na kontry i po dwóch takich padły bramki. Każdy z nas wykonał ciężką robotę i możemy cieszyć się z kompletu punktów. 

Zaliczyłeś asystę przy bramce Sołowieja. Jednak na skrzydłach nie wymieniałeś się z Marcelem Ziemannem.
- Zostaliśmy tak przydzieleni, że ja gram na prawej, a Marcel na lewej. Ja się czuje lepiej na prawej stronie, gdzie mogę zejść do środa i uderzyć z lewej nogi, czy też dośrodkować z prawej. Dołożyłem asystę i cieszę się z niej. Często ćwiczymy na treningach te rzuty rożne. Od początku nowego sezonu siedzą mi te stałe fragmenty gry. To już kolejna nasza bramka po takiej akcji. 

Miałeś jednak nie wyjść od pierwszej minuty, ale los chciał inaczej.
- Trener podjął taką decyzję, że miałem usiąść na ławkę rezerwowych. Ja chciałbym grać jak najwięcej, bo czuje się coraz pewniej na boisku. Zaakceptowałem jednak tę decyzję szkoleniowca, jednak na rozgrzewce dowiedziałem się, że Włodek (Tanczyk - red.) nie może grać. Szybko się rozgrzałem i wyszedłem od pierwszej minuty. 

Jesteście wstanie po dobrym meczu u siebie zagrać kolejne takie na wyjeździe? Teraz czeka was mecz z Olimpią Grudziądz.
- Jeżeli zagramy tak jak z Podbeskidziem i z GKS-em, czyli mocno i agresywnie w obronie, to wtedy możemy myśleć o punktach. Na razie będziemy grać prostą piłkę, bo to nam daje punkty. W Chorzowie się otworzyliśmy i zostaliśmy skarceni. 

Dlaczego na wyjazdach nie możecie grać tak odważnie jak u siebie?
- My musimy grać to co daje nam punkty i to co przynosi nam efekty. Dzisiaj mieliśmy bardzo słaby procent posiadania piłki, ale byliśmy pewni w obronie, nie popełnialiśmy błędów i udało się wygrać. Inne spotkania w tej lidze pokazują, że kto prowadzi grę ten przegrywa. To nie zależy od tego, czy gramy u siebie, czy na wyjeździe. Kto się otworzy, często traci bramki z kontry. A kto strzeli pierwszą bramkę, to przeważnie wygrywa spotkanie. Jeszcze nie analizowaliśmy gry Olimpii Grudziądz, ale oni także nie rozgrywają piłki od tyłu. Szykuje się ciężki mecz dwóch drużyn. grających podobną piłkę.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Piotr Głowacki, Rozmowa po meczu, I liga, GKS Tychy, wywiad


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!