Artykuł

Maciej Radkiewicz, fot. Emil Marecki

Maciej Radkiewicz, fot. Emil Marecki

Radkiewicz: W szczerej rozmowie pewne sprawy sobie wyjaśniliśmy

19.10.18 13:17   em   4  

Po konferencji prasowej z udziałem nowego sztabu szkoleniowego Stomilu Olsztyn o komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prezesa olsztyńskiego klubu Macieja Radkiewicza.

Rzeczywiście nie udało się zatrzymać trenera Kamila Kieresia w Stomilu? W poniedziałek mówił pan o pełnym poparciu dla szkoleniowca, w czwartek okazało się, że została rozwiązana umowa z trenerem za porozumieniem stron.
- W szczerej rozmowie z trenerem wyszło, że może niekoniecznie to dalej może funkcjonować. Moje poparcie absolutnie się tutaj nie zmieniło. W szczerej rozmowie pewne sprawy sobie wyjaśniliśmy. Raz, że wyniki, a dwa, że ja nie mam pretensji do trenera, bo pracował w ciężkich warunkach. Trener Kiereś podkreślał, to że wcześniej pracował w innych warunkach, szczególnie chodzi o standardy finansowe w klubie. Bez żalu i pretensji postanowiliśmy o zakończeniu współpracy.

Nie ma nawet ciut żalu, że nie stało się wcześniej, żeby nowy już szkoleniowiec mógł mieć więcej czasu na zapoznanie się z drużyną?
- Nigdy nie ma dobrego momentu na rozstania. Zawsze można powiedzieć, że w takim, czy innym terminie byłoby lepiej. Zarówno klub jak i trener nie wnoszą w tej kwestii pretensji. To wszystko zostało załatwiano w jak najlepszy sposób.

Stomil jest obecnie w ciężkiej sytuacji finansowej. Piłkarze od dwóch miesięcy nie dostają wynagrodzenia, do tego złożyli wezwania do zapłaty, co daje im możliwość później rozwiązania umów. Kibice są mocno zaniepokojeni sytuacją klubu, a ci najbardziej pesymistyczni mówią, że Stomilu nie da się już uratować.
- Skłamałbym gdybym powiedział, że wszystko jest cukierkowo-słodkie. Sytuacja jest trudna, ale tak jak wielokrotnie powtarzałem, będę ostatnią osobą, która się podda. Cały czas walczymy o pieniądze, o to żeby klub przetrwał. Jest trudny moment, ale zrobimy wszystko, żeby z tych kłopotów wyjść.

Dlaczego postawił pan na Piotra Zajączkowskiego?
- Jest z Olsztyna, grał w Stomilu, ma dobre rozeznanie w województwie. Wiem, że ma doświadczenie w niższych ligach, ale pracował także w I lidze. Nie ukrywam, że chciałbym stawiać na takich ludzi, którzy mają "biało-niebieskie" serce. To Stomilowiec z krwi i kości. Nigdy nie zaprzeczał, że Stomil jest mu bliski. Wpisuje się to w moją filozofię pracy.

Umowa jest podpisana do końca sezonu?
- Dla mnie jest to projekt długofalowy. Podpisaliśmy tak umowy, żeby mieli komfort pracy, żeby wiedzieli, że na nich stawiamy. Założenie jest takie, że nie rozmawiamy o dokończeniu tej rundy, tego sezonu, a również o przyszłym sezonie.

W I lidze?
- Bezwzględnie myślę tylko i wyłącznie o I lidze, bo nie zakładam innego scenariusza. Olsztyn jest dużym miastem, i mimo pewnych problemów, uważam, że damy radę.

Tagi: Stomil Olsztyn, Maciej Radkiewicz, I liga


Komentarze

  1. 19.10.18 21:34 Biała Armia

    Tylko pytanie kogo w jego miejsce. Znowu typ Borowskiego?! My nie możemy zatrudnić takiego gościa.

  2. 19.10.18 21:08 Owsian

    Wielki Stomil zgadzam się. Masz rację

  3. 19.10.18 18:33 Wielki Stomil

    Komentarz został ukryty z powodu nieodpowiedniej treści.

  4. 19.10.18 14:36 Tomek

    Coś czuje ze drugi pinokio w mieście się pojawił

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!