Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Artur Szczepański

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Artur Szczepański

Ostróda

Remis równy porażce

11.04.18 20:50   -   37  

Będący w bardzo trudnej sytuacji ligowej Stomil Olsztyn zremisował w Ostródzie z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie - Olimpią Grudziądz 1:1 (1:0). Bramkę dla Stomilu strzelił Adrian Karankiewicz.

Był to mecz, który zwykło nazywać się "za sześć punktów". Niestety, nie udało się zmniejszyć straty punktowej do miejsca barażowego, zajmowanego przez dzisiejszego rywala.

Pierwszą bramkę meczu zdobył tuż przed przerwą Adrian Karankiewicz. Z kolei tuż przed końcem meczu, w 86. minucie, kiedy wydawało się, że Stomil zgarnie w końcu pierwszy ligowy komplet punktów od listopada (!) zeszłego roku, po stałym fragmencie wyrównał Eusebio Bancessi. Sprawdziło się stare piłkarskie powiedzenie, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą", a tych Stomil w dzisiejszym meczu miał wiele.

- Mecz z Olimpią Grudziądz to było dla nas bardzo trudne wyzwanie z poziomu dwóch ostatnich porażek. Gramy, co trzy dni i nie ma czasu, żeby pewne rzeczy poprawiać - powiedział po meczu trener Stomilu Karmil Kiereć. W pewien sposób udało się nam przekuł tą negatywną energię w krótkotrwałe treningi, analizy, motywacje. Był inny układ personalny na boisku w porównaniu z poprzednimi spotkaniami i myślę, że to się sprawdziło. Z pozycji tabeli było to ciężkie spotkanie dla obydwu zespołów. Celem dla każdej drużyny jest utrzymanie w I lidze. Na pewno wyszliśmy na boisko z zamiarem, może nie cofnięcia się, ale grania bardziej z defensywy. Mieliśmy szukać odbiorów i z tej pozycji szukać gry ofensywnej. Taka charakterystyka naszej gry była w I połowie. Olimpia była więcej przy piłce i z takiego odbioru w środku boiska przez Karankiewicza zbudowaliśmy kontrę i strzeliliśmy bramkę. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że nie cofamy się, nie oddajemy inicjatywy rywalowi. Idziemy zdobyć drugą, trzecią bramkę. Najpierw sytuacja Ramireza, potem poprzeczka Siemaszki i powinno być 3:0. Później mieliśmy swoje kontry i z mojej perspektywy mogło się skończyć nawet 4:0. Wiadomo jednak przy 0:0 goście także mieli swoje sytuacje, Skiba musiał stanąć na wysokości zadania.

I dodał: - Mogliśmy sobie ustawić wynik tego meczu, byśmy kontrolowali przebieg spotkania. W piłce niestety tak bywa, że ta jedna sytuacja może się zdarzyć, że tę bramkę stracisz. Moim zdaniem drużyna zagrała dzisiaj dobre zawody, dużo stworzyliśmy sobie sytuacji, dużo było płynności na boisku. Jest to jakiś prognostyk. Co jest ważne? Drużyna musi pokazywać piłkarskie jaja na boisku. Jest niedosyt po tej straconej bramce, ale trzeba pokazywać ten Stomilowski charakter i być mężczyzną, bo tylko mężczyźni walczą o najwyższe cele.

Kolejne spotkanie Stomil rozegra już w najbliższą sobotę na wyjeździe w Legnicy, gdzie będzie trudno o jakiekolwiek punkty, przeciwnikiem będzie liderująca w tabeli i aspirująca do awansu Miedź.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Olimpia Grudziądz, Adrian Karankiewicz


Komentarze

  1. 13.04.18 16:37 Wielki Stomil

    wszyscy wiemy ze obecna wladza NIE CHCE !!! budowy stadionu nie na reke jest im Stomil sport upada w olsztynie dzieki nim! byly mozliwoscie na budowe stadionu byly dobrze o tym wiemy tylko grzybowicz tego niechce i tego nie bedzie firmy byly do budowy stadionu!

  2. 13.04.18 07:30 F.R.T.

    Budzet Bytomia 840mln - budzet Olsztyna 1400mln. Liczba ludnosci bytom 170 tys Olsztyn 173. Budzet Chorzowa 680mln.

  3. 12.04.18 23:05 F.R.T.

    Spółce Bytomski Sport w końcu udało porozumieć się z wykonawcą w sprawie przebudowy stadionu Polonii Bytom przy ul. Olimpijskiej. Po dwóch miesiącach od głośnej sesji Rady Miejskiej umowa została podpisana, a miasto wyda blisko 40 milionów na obiekt dla IV-ligowego klubu.

  4. 12.04.18 23:04 F.R.T.

    Miasto kupi akcje Ruchu za 2 mln zł. Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Chorzów podjęto decyzję o zakupie akcji Ruchu Chorzów SA za kwotę 2 mln zł. Tym samym zrealizowana została uchwała podjęta już w maju ubiegłego roku. W maju 2017 roku Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie współpracy Miasta Chorzów ze Spółką Akcyjną Ruch Chorzów. Rada poparła wówczas propozycję wyemitowania nowych akcji Klubu o wartości 16 mln zł, przy czym w roku 2017 prywatni inwestorzy jako pierwsi objęliby akcje o wartości 8 mln zł, a w następnej kolejności Miasto objęłoby w roku 2017 r. akcje o wartości 3 mln zł, a w roku 2018 kolejne akcje o wartości 5 mln złotych.

  5. 12.04.18 16:40 masti

    1-1 to strata 2 pkt Stomilu. Z przebiegu meczu, sytuacji to powinno być 3z -1. To był najlepszy mecz w tej rundzie OKS-u, była walka i zaangażowanie. Olimpia dużo słabsza, mieliśmy kilka setek. Karankiewicz najlepszy zawodnik jak dla mnie. Niestety II liga coraz bliżej, ta wygrana mogła dać nadzieję. Frekwencja jak na środę, Ostródę i organizację klubu przeciętna. Kibiców gości autokar + kilka fur (6), na sektorze 60-70 osób, 1 flaga. Ostróda 100% Stomil

  6. 12.04.18 13:41 longman

    Wymiana pilkarzy konieczna bo bedzie wstyd na cala polske jak ch*** Obrazonym panienkom juz dosc potrzrba pilkarzy z prawdziwego zdarzenia

  7. 12.04.18 11:44 mazinho

    Ogólnie to nie było źle , ja zauważyłem wyraźny progres , mamy sytuacje ale brakuje wykończenia i to jest problem . Gdyby to był początek sezonu albo chociażby rundy to był bym nawet zadowolony . Jednak sytuacja jest jaka jest i tutaj potrzeba zwycięstw a ja widzę jakby Stomil dopiero wchodził na najwyższe obroty

  8. 12.04.18 11:31 krzyżak

    Po tych wszystkich meczach każdy ma swoje przemyślenia, opinie co do taktyki i gry zawodników. Ten grał dobrze, a ten źle. Szkoda tylko, że trener widzi to całkiem inaczej.

  9. 12.04.18 10:46 tommy1976

    w sytuacji jakiej jesteśmy wrażenia estetyczne z meczu są sprawą bez znaczenia. Z przeciwnikami typu Miedź - autobus na 20 metrze, piłki na połowę przeciwnika, szybkie kontry na 2 max 3 zawodników, tylko tak może udać się coś ugrać, nawet po punkciku

  10. 12.04.18 10:31 waldi812

    Frajersko stracone 2 punkty, ale widać progres w grze. Karankiewicz na duży plus, o dziwo Szywacz zagrał niezłe zawody, Zając jako tako na skrzydle i Ramirez miał kilka fajnych zagrań, ale jak zwykle notuje niestety sporo strat. No i sytuacja którą miał....Skiba już dawno powinien stać w bramce i byłoby kilka punktów więcej. Artur Siemaszko musi się w końcu przełamać, zadziwia ta jego nieskuteczność, w poprzedniej rundzie wyglądał o niebo lepiej, ale to tez kwestia psychiki. Zmiany Kieresia w ostatnich minutach - no to był jakiś żart, należało po stracie bramki od razu reagować. Nie jest łatwo, ale w tej lidze każdy może wygrać z każdym, trzeba walczyć do końca i wywieźć punkty z Legnicy.

  11. 12.04.18 09:38 Dyrektor OKS 1945

    borowicz musi odejść amatorsko zarządzany klub nie może istnieć w profesjonalnej lidze teraz dziennikarze opluwają w mediach borowicza a kiedyś to mało się nie posikali w prawieniu komplementów jaki borowicz jest przebojowy i wspaniały manager a teraz na wyszło i w egipcie ciągle to samo że borowicz zły przypomnijcie sobie wcześniej teraz się obudzili już jest za późno trzeba było bić na alarm tak jak ja biję ale dziennikarze ukrywali prawdę i teraz cierpi oks 1945 a borowicz trzyma się posady i nie ustąpi chociaż teraz już i tak jest za późno by odejść z honorem

  12. 12.04.18 09:33 Dyrektor OKS 1945

    odpowiedzcie mi czy jak się ma brykę za ćwierć miliona to łatwiej się mówi pracownikom że w tym miesiącu znowu wypłat nie będzie halko niech ktoś odpowie

  13. 12.04.18 09:30 Dyrektor OKS 1945

    siemiaszko nadaje się do grania w 1 lidze tak jak ja tylko że ja wiem że się nie nadaję a on myśli że powinien grać w ekstraklasie

  14. 12.04.18 09:30 Wielki Stomil

    Byla walka byly okazje a i tak byl glupi remis ktory nie daje nam praktycznie nic! sedziowe jebia nam kartki gwizdza dla przeciwnikow wszystko czego nie odgwizduja nam za chwile wiec bedzie ciezko !!! nie liczyl bym na pkt z Rcuhcem czy Puszcza bo my takich meczy nie potrafimy grac i zawsze dostajemy w dupe!! STOMIL TO MY!!!

  15. 12.04.18 09:28 Dyrektor OKS 1945

    nie wierzę co czytam mecz zremisowany ale przegrany mimo że był prawie wygrany pierwszy mecz karaś mógł wygrać bo się mnie posłuchał a ja od dawna piszę że głowacki starszy i bukolc się nie nadają weszły młode wilki i walczyły o zwycięstwo ale jak się ma takiego lebiegę jak siemiaszko to nie można wygrać 1 liga tego nie wybacza

  16. 12.04.18 09:27 Tiger

    Trzeba walczyć o baraże póki jest szansa, jeszcze są mecze z Ruchem i Puszczą. Szkoda tego meczu bardzo ale jest chociaż jakiś mały plusik, że wreszcie była jakaś lepsza gra. Forza Stomil!

  17. 12.04.18 09:23 THE CORE

    Tym razem chyba nikt nie będzie wypominał piłkarzom zaangażowania? Zawiodły umiejętności, czego najlepszym przykładem była sytuacja z 75 minuty gdy Siemaszko mając 5 metrów przed sobą bramkarza i pół metra za sobą obronię postanowił przerzucić sobie piłkę na drugą nogę i w efekcie sam siebie okiwał... Ciekawe jest dla mnie to że trener przez sezonem deklarował że buduje drużynę tak by na każdej pozycji mieć dwóch równorzędnych graczy a zmian dokonuje w ostatnich 3 minutach meczu. Jak to jest? Z taką taktyką to widzę że w Legnicy przed meczem wymieni pół składu, w trakcie gry będziemy przez 87 minut wybijać piłke po autach (co 10 pójdzie do Siemaszki na szpicy, który będzie miał w całym meczu 1 okazję, ale spektakularnie się potknie o swoje nogi) i w ostatnich 3 minutach będziemy dokonywać zmian aby urwać cenne sekundy. Szkoda tylko że przegramy 0-3...

  18. 12.04.18 09:21 tedefon 1982

    Walka do końca!!! Szkoda bo wygrana była blisko walczymy o baraże. Nie załamywać sie P69a

  19. 12.04.18 09:14 tedefon 1982

  20. 12.04.18 05:59 stomil 14/88

    Dobrze napisałeś Stomil punktował u siebie ale jeszcze u siebie nie zagrał naszym atutem jest de la gruz. W Ostródzie jak na wyjezdzie i Olimpia to wiedziała i dlatego się nie zgodziła przełożyć meczu. Z drugiej strony brak napastnika widoczny , moim zdaniem Żwir byłby lepszy niż Abot i zachor chociaż by grał.

  21. 12.04.18 00:56 Impala

    Jest jeszcze dziesięć kolejek do końca sezonu, ale biorąc pod uwagę pozycję w tabeli, grę piłkarzy oraz fakt, że kolejne mecze rozegramy z przeciwnikami zajmującymi odpowiednio: 1, 3, 4 , 5, 6, 7, 8 i 9 miejsce w lidze (oraz z Puszczą i Ruchem), to możemy powoli zacząć podsumowywać sezon. Mieliśmy słabych trenerów, bo Asensky i Kiereś okazali się marnymi fachowcami, choć pod wodzą tego pierwszego Stomil przez pewien czas nieźle punktował u siebie. Mieliśmy słabych napastników, bo uważający się za dobrego piłkarza Siemaszko strzelił w tym sezonie trzy bramki z gry, czyli dokładnie tyle samo, co Karankiewicz. Nawet pisząc o słabych napastnikach nie warto przytaczać takich nazwisk jak Zahorski i Abbott. Mieliśmy dziurawą obronę, bo straciliśmy już 40 bramek (najwięcej w lidze) Mieliśmy odjęte punkty za zaległości finansowe. Mieliśmy tradycyjny problem z murawą naszego colloseum i najważniejsze mecze zmuszeni byliśmy grać w Ostródzie. Mieliśmy częste problemy z arbitrami, którzy rzadko byli nam przychylni.

  22. 12.04.18 00:44 stomil olsztyn forever

    Jeszcze 10 meczów do zagrania, 30 punktów do zdobycia, a strata do miejsca barażowego 4 punkty. Wyzywacie piłkarzy od najgorszych (nie mówie, że się nie należy), a sami wywieszacie białą flagę i spisujecie zespół na porażkę w połowie walki.. Jest bardzo źle, ale walczymy do końca!!!

  23. 11.04.18 23:35 roberto

    LUDZIE JESZCZE 10 MECZOW DO WYGRANIA Z TEGO 5 W OLSZTYNIE Z 2 NAJBLIZSZE Z RUCHEM I PUSZCZA BEDA DECYDUJACE O LOSACH ALE WIDZE ZE NOWEJ PLYTY TO DLUGO NIEBEDZIE OBIECANKI CACANKI NAWET JAK SIE STOMIL UTRZYMA TO CO DALEJ BEDZIE JAKI JEST PLAN KLUBU BO OD 20 LAT TO NIEMA PLANU

  24. 11.04.18 23:06 Darek

    Dmuchany balon w przerwie zimowej pierdolnął jak Najman na matę. Pompowali balonik wszyscy. Trenerzy, piłkarze, a niestety boisko pokazuje jaki jest tu materiał. Pan Kiereś przechodzi sam siebie. W 90 minucie robi zmianę, wpuszczając napastnika za napastnika. Kurwa... tu już nie było sensu bronić wyniku, bo po co? 1 punkt czy 0 to w naszej sytuacji jeden grzyb. W 86, tj. po stracie bramki trzeba było rzucić wszystko do przodu. Najgorszy na boisku Głowacki. Nie wiem jakim cudem on ma plac gry. Jest po prostu słaby. Siemaszko kolejny mecz pierdoli 2 sety, gdzie wyjście we 2 (on i Głowacki) na bramkarza i durna próba zwodu w polu wprowadziło ludzi w kurwienie na poziomie n-tym. Zając szybki, zwinny, ale głowę trzyma tak nisko, jakby sprawdzał stan nawierzchni boiska. Nie widzi, że ktoś urywa się skrzydłem. Niemniej jednak bez tragedii. Nie zgodzę się, że Stromecki niekoniecznie, według mnie niezły mecz. Ramirez zjebał klasycznie swoją setkę, dużo głupich strat. Bucholc może za Kubanem bidon nosić i pytać się, czy może w szatni obok niego siedzieć. Bez porównania. Najgorsze, że mecz był do wygrania 2,3 bramkami, a kolejny raz tracimy bramę po stałym fragmencie gry. Łódź bez sternika dryfowała po wodach I ligi, dryfowała i została zalana przez pierwszą falę. To, że spadliśmy z ligi jest pewne, teraz tylko trzeba podjąć działania by ten spadek nie był aż tak bolesny. Na I lidze świat się nie kończy, tylko trzeba pomyśleć co teraz, kiedy spadamy z długiem z ligi, a z Pro Junior nie dostaniemy ani grosza. Trzeba chyba ugadać się z Budimexem, wybłagać by nie rozwiązywał umowy po spadku (a ma taką możliwość), powiedzieć PG by nie doprowadzał do upadku kolejnego klubu i szukać normalności. Pomyśleć o zdrowych strukturach organizacyjnych, a nie 1 prezes, co 1 minutę po meczu w Ostródzie w dniu dzisiejszym siedzi już w samochodzie by zapewne wracać do domu. Podejdź kurwa do trenera piłkarzy, podziękuj chociaż za walkę, pogadaj z sędzią, że chujowy, a nie głowa w piach i do domu by napisać post na Stomil Cup. Spierdolono koncertowo to co było budowane latami. Wiele miast marzy o I lidze, my mieliśmy i to koncertowo spierdoliliśmy. Życzę Wam i sobie, abyśmy w przyszłym roku mieli możliwość oglądania Stomilu chociażby w II lidze, bo na I nie ma szans. Gdyby chociaż dziś były 3 pkt, ale to marzenia ściętej głowy.

  25. 11.04.18 23:01 tommy1976

    Siemasz zlituj się chłopaku...uderz coś w końcu po długim rogu. Wszystko wolisz po krótkim, a nic nie wchodzi...

  26. 11.04.18 22:46 Kot

    Nie było Bucholca i gra jakoś wyglądała, Szywacz i Kubań są znacznie lepsi. Świetna zmiana Kieresia w ostatniej minucie, właściwie w doliczonym czasie gry, żeby wpuścić napastnika. Garść statystyk: 1. Kamil Kiereś podwoił dzisiaj swój dorobek punktowy. 2. Stomil w 6 meczach strzelił 3 bramki. 3. Tylko Odra Opole jest równie fatalnym zespołem w 2018, tyle że tam nikt nie musi panikować. 4. To był 12. mecz z rzędu ze straconą bramką. 5. I dziewiąty bez zwycięstwa. 6. Siemaszko nie strzelił gola z gry od 12 meczów, czyli przez 1068 minut, co daje blisko 18 godzin zegarowych.

  27. 11.04.18 22:45 czerkasow

    Nietrafiona zmiana z Ziemanem i to w dodatku za późno. Głowacki i Stromecki bezproduktywni, Zając za dużo strat, Ramirez nie wykorzystujący akcji, która się trafia raz na 10 meczów. Siemaszko powinien być wcześniej zmieniony - bo za dużo sił włożył w to spotkanie (powtarzam ci trenerzyno - niczym byś zaryzykował gdybyś zagrał od pierwszej minuty duetem Siemaszko-Mętlicki). Baranowski elektryczny. Chociaż z drugiej strony - Stomil miał więcej sytuacji bramkowych w dzisiejszym meczu niż w poprzednich pięciu spotkaniach razem wziętych. Minimalna szansa utrzymania i to tylko pod warunkiem wygrywania.

  28. 11.04.18 22:20 jacekoks

    Pisałem to już dawno- Asensky wróć!!! A tak na poważnie ostatnia nadzieja to zmiana trenera na autorytet. Nie ważne ile to będzie kosztowało, tylko autorytet moze wpłynąć na te miernoty które wiedzą że łatwiej będzie im w 2 lidze niż 1. Właśnie tracimy setki tysięcy złotych z pro junior. Ogarnijecie się piłkarze i do roboty, nic jeszcze nie jest stracone.

  29. 11.04.18 21:57 Major

    Hmmm jeśli dobrze liczę, to dzisiaj Stomil zdobył pierwszy punkt w meczach domowych od 14 października 2017 roku. Patrząc na te wyniki, to ja chyba nie pamiętam tak beznadziejnego sezonu. No chyba że ten 2002/2003 gdzie ostatnie mecze grali już juniorzy... Patrząc na dalszy terminarz gier bieżącego sezonu, stwierdzić można, że już tylko cud może uratować 1 ligę dla Olsztyna. Jesteśmy niestety takim Kluczborkiem z zeszłego sezonu i tak tu do nas wszyscy przyjeżdżają - jak po swoje. Myślę, że teraz na pilkarzykach Stomilu nie ciąży już żadna presja, więc mogą zagrać to co chcą. Jeśli przerżną wszystko do końca sezonu, to i tak nikt z nas mocno się nie zdziwi, a będzie to jedynie dowód na to jak fatalnie od początku tego sezonu był ten klub zarządzany i jak fatalne skutki przyniosły niektóre decyzje. No chyba że naprawdę zdarzy się jakiś cud i ktoś tam nam z góry pomoże. Bo już chyba tylko coś na miarę cudu może uratować ligę dla Olsztyna.

  30. 11.04.18 21:55 colorado222

    same gwiazdy pilki noznej zero ambicji

  31. 11.04.18 21:51 momo2525

    Kiereś WYPIERDALAJ

  32. 11.04.18 21:20 barakuda

    Przezyjesz? Czlowieku tu nic nie bedzie chyba ze....b klasa.te miasto spoleczenstwo to porazka razem z soltysem.naS jest garstka

  33. 11.04.18 21:15 lechita

    Siemaszko teraz możesz się popłakac bo znowu zajebales setkę. Nic nie gracie a w wywiadach się obrażacie panienki

  34. 11.04.18 21:14 Piekarz/OKS

    wiem, pamiętam te czasy b. dobrze. I przeżyję to jeszcze raz.

  35. 11.04.18 21:08 shaqiri

    Niestety ale trzeba się powoli przyzwyczajać że STOMIL w nowym sezonie zagra w II lidze. Prezes jak masz jaja to zrzeknij się stołka prezesa bo czy jesteś czy nie to tak jak by Cię nie było. Na prezesa Emil

  36. 11.04.18 20:59 barakuda

    Od nowa? Wiesz co Ty piszesz?

  37. 11.04.18 20:56 Piekarz/OKS

    borkoś zabieraj te miernoty i wyp. Zaczniemy wszystko od nowa raz jeszcze. STOMIL TO MY!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!