94' I koniec! 2:2 w Katowicach!
93' Goncerz nad poprzeczką, ale na szczęście piłkarz GKS-u Katowice i tak był na pozycji spalonej.
91' Trzy minuty doliczone.
90' Po rozegraniu z rzutu rożnego próbował z piątego metra głową zaskoczyć Piotra Skibę Tomasz Wisio, ale na nasze szczęście obok słupka. 89
90' Alan Czerwiński dośrodkował z rzutu wolnego do Andrei Prokicia, ale zagranie tego drugoego główką zablokowane przez Wojciecha Dziemidowicza na rzut rożny. 89

Artykuł

Stomil Olsztyn zremisował z GKS-em Katowice 2:2. Fot. Emil Marecki

Stomil Olsztyn zremisował z GKS-em Katowice 2:2. Fot. Emil Marecki

Katowice - 10 marca 2017 r., godz. 20:45

Remis z GKS-em Katowice

10.03.17 22:38   paju   22  

Drugi mecz wiosną i drugi remis. Stomil Olsztyn zremisował w Katowicach z tamtejszym GKS-em 2:2.

Od samego początku drużyna Jerzego Brzęczka przystąpił do mocnych ataków. W Katowicach z powodu żółtej kartki w Sosnowcu nie zagrał Jarosław Ratajczak. Michał Leszczyński nadal jest kontuzjowany, a David Moli z powodu skręconego stawu skokowego został w Olsztynie.

W piątej minucie pierwsza groźna akcja GKS-u, dośrodkowanie z rzutu rożnego i nieczysto w piłkę z kilku metrów trafił Mikołaj Lebedyński. Minutę później katowiczanie objęli prowadzenie, lecz na nasze szczęście zawodnik gospodarzy znajdował się na pozycji spalonej co zauważył sędzia liniowy. Kilka chwil później Stomil uratowała poprzeczka po uderzeniu Mateusza Kamińskiego. W przeciągu dziesięciu minut GKS egzekwował sześć rzutów rożnych. Zespół Jerzego Brzęczka próbował zaskoczyć olsztynian centrami z prawego bądź lewego skrzydła. Stomil Olsztyn ani razu poważnie nie zagroził bramce Mateusza Abramowicza. Zespół Adama Łopatko pierwszy raz próbował groźnie zaatakować w dwudziestej drugiej minucie meczu. Z rzutu wolnego wrzucał w pole karne Patryk Kun, a Grzegorz Lech uderzył ponad bramką GKS-u. Na popularnym Blaszoku kibice GKS-u zaprezentowali oprawę z przesłaniem "Murowany kandydat", nie ma co się dziwić fanatykom katowickiego zespołu, gospodarze kontrolowali przebieg gry. W trzydziestej pierwszej minucie rajd lewą stroną przeprowadził Alan Czerwiński, dośrodkował na około piąty metr do Mikołaja Lebedyńskiego, a piłka po jego strzale głową odbiła się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Piotra Skibę. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy Tomasz Foszmańczyk próbował pokonać golkipera Stomilu uderzeniem z lewej nogi sprzed pola karnego, jednak uderzenie przeszło obok słupka. Foszmańczyk nie pomylił się już minutę później. Akcja zainicjowaną lewą stroną przez zawodników GKS-u, zagranie do Andrei Prokicia, który oddał piłkę Tomaszowi Foszmańczykowi. Następnie szybka wymiana podań z Lebedyńskim i Tomasz Foszmańczyk ze skraju linii pola karnego pokonał płaskim strzałem Piotra Skibę. 

W przerwie trener Adam Łopatko dokonał dwóch zmian. Weszli Tsubasa Nishi i Jakub Piotrowski, zeszli Paweł Głowacki i Krzysztof Szewczyk. Pięć minut po przerwie Marcel Ziemann zakręcił Tomkiem Wisio w polu karnym GKS-u i pokonał Mateusza Abramowicza. Druga część meczu to zmieniony obraz gry - to Stomil atakował, a GKS musiał się bronić. W 63. minucie gola zdobyli katowiczanie. Alan Czerwiński z prawego skrzydła zagrał do Kamila Jóźwiaka w obręb pola karnego. Pomocnik GKS-u strzelił raz, piłka została zablokowana. Futbolówkę próbował dwukrotnie wybijać Marcel Ziemann i dwukrotnie trafiając w... Jóźwiaka. Piłkarz GKS-u następnie minął naszego obrońcę i strzałem pod poprzeczkę pokonał Piotra Skibę. Na około dwadzieścia minut przed końcem Rafał Kujawa zagrał prostopadle do Pawła Wojowskiego, który został sfaulowany przez obrońcę GKS-u Katowice i Paweł Pskit wskazał na rzut karny. Rafał Kujawa swój pięćdziesiąty ligowy występ w barwach Stomilu udokumentował bramką z rzutu karnego na 2:2. Trzy minuty później Tsubasa Nishi mógł dobić GKS, ale z bliska dwukrotnie piłkarz Stomilu trafił w bramkarza gospodarzy.

Na dwie minuty przed końcem meczu Stomil kończył w dziesiątkę. Po faulu Piotra Klepczarka na wychodzącym Grzegorzu Goncerzu sędzia pokazał naszemu piłkarzowi drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną. 

Ostatecznie Stomil zremisował w Katowicach 2:2. Następny mecz Stomil Olsztyn rozegra przed własną publicznością 18 marca o godz. 17:00

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, GKS Katowice, I liga, Katowice


Komentarze

  1. 13.03.17 17:12 F.R.T.

    Bardzo się cieszę że ten pomysł powrócił!! Uważam że to bardzo ważny projekt!! Teraz od poszczególnych osób/regionów/FC zależy czy zostanie zajebiście wykorzystany!! Nie ważne jaki mecz, nie ważne jaki termin. Najważniejsze że gra Stomil i jest okazja do lepszego zorganizowania danego rewiru!! Każdy powinien się zaangażować maksymalnie!! plakaty/ komunikatory/ FB/ zebrania/ zbiórki/ wspólny transport i cokolwiek ktoś wymyśli dobrego warto z tego korzystać i zrealizować !! STOMIL PONAD WSZYSTKO!! WIELE MIAST!! JEDEN KLUB!! STOMIL OLSZTYN!! AŻ PO GRÓB !! ach i zawsze orient na sąsiada ;)

  2. 13.03.17 08:51 maniek_OKS

    Czy przed meczem ze Zniczem zostaną poprawione banery reklamowe na stadionie ? Bo nie wiem co bardziej będzie razić w oczy zdezelowane trybuny czy widok poszarpanych przez wiatr reklam sponsorów Naszego klubu.

  3. 13.03.17 07:39 Dyrektor OKS 1945

    szkoda że kato nie grał od początku jakby grał to strzeliłby na 3:2 ale dopiero w przerwie wszedł i zabrakło czucia piłki

  4. 13.03.17 06:43 stomil 14/88

    Liga robi się ciekawa. Znicz też dwa remisy wiec nie dopisujcie sobie 3 punktów trzeba zagrać bardzo odważnie na dwóch napastników zobaczcie co zrobiła Sandecja z pretendentem do awansu 5 do 0.

  5. 12.03.17 23:44 whs

    Przede wszystkim do A. i innych "znawców". Przestańcie już pisać te oklepane hasła w stronę Łopatki bo to jest żenujące. Gramy dwa mecze z kandydatami do awansu, wywozimy 2 remisy a Wy narzekacie??? Ogarnijcie się !!! Ok, zgodzę się, że z GKS-em wyszliśmy zbyt głęboko w obronie, ale po 1. to zawsze będziemy grać niskim pressingiem z zespołami z takim potencjałem ofensywnym, a po 2. to GKS wyszedł wysokim pressingiem i nie było szans na wymianę kilku podań na ich połowie, a często nawet na swojej. Tracimy prawie najmniej goli w lidze i to się liczy, bo nie wiesz czy wiecie, ale zespół ustawia się od obrony, najpierw nie stracić, późnej myśleć o strzelaniu. U Łopatki widoczna jest ta równowaga, z dobrymi drużynami gramy nisko, ze słabymi wysoko i odważnie. Ja wolę taki Stomil niż ten za Jabłońskiego (nudny). Trzeba pamiętać, że byli Ukraińcy, którzy robili różnicę w tej lidze. Teraz się gra tym co się ma. A jeszcze co do gry Szewczyka - musi grać młodzieżowiec, Piotrowski nie jest jeszcze zgrany i nie przepracował tyle żeby grać 90 min., Biedrzycki pokazał, że niestety jeszcze nie 1. liga. Ze Zniczem myślę, że zacznie Piotrowski jako M i wtedy trener ma większe pole manewru na skrzydłach. Wojowski już chyba pierwszy skład...

  6. 12.03.17 11:47 dzik8297

    Nie ma co marudzić. Awansowali o jedno miejsce. Popracować nad wykończeniem, Głowacki na ławę, kondycha jest . Będzie git.

  7. 11.03.17 15:14 maniek86

    A co do Łopatko....to jest nasz gość. Jest młody i się ciągle rozwija. Jak widać po tych meczach źle gra nie wygląda. Przygotowanie fizyczne też bardzo dobre. Mamy dodatkowo analityka. Dajmy im czas. Po co komuś płacić wielkie pieniądze jak posiedzi trochę i pójdzie bo w takich warunkach nie da się pracować. Sam byłem przeciwnikiem odejścia Jabłońskiego ale teraz jest Łopatko, jest nasz i trzeba kibicować też jemu dla dobra Stomilu bo o to przecież chodzi. Myślę że jeszcze będziemy mieli z niego pożytek. Antiga też dostał zaufanie od PZPS i zdobył MŚ. A Zidane? Trzeba kibicować Stomilowi! Całemu!!

  8. 11.03.17 13:58 maniek86

    Na Znicz wraca Rataj, za Głowę Piotrowski, za Szewczyka Wojowski potem wchodzi Nishi i będzie git ;)

  9. 11.03.17 12:45 S.M.P.

    Bez przesady. Łopatko nie jest jakimś tam amatorem. Jest w klubie już sporo czasu, stopniowo podnosi swoje kwalifikacje (staże, szkolenia itp.) + zbierał doświadczenie jako asystent takich ludzi jak Kaczmarek czy Jabłoński. Skoro budżet klubu jest jaki jest to ja nie mam z tym problemu że trenerem jest człowiek od nas który zna środowisko klubowe i ciągle się rozwija. Poza tym zestawiając jego osiągnięcia z wcześniej wymienionymi doświadczonymi trenerami nie widzę przepaści więc jest to odpowiednia osoba na obecny czas w Stomilu. A co do meczu to pierwsza połowa to straszna padaka. W drugiej trochę odważniej. No i co też rzucało się w oczy na tle zawodników GKS to dużo lepsze przygotowanie fizyczne naszych chłopaków. To jest dobry prognostyk bo w tej lidze bieganie ma znaczenie...

  10. 11.03.17 12:10 A.

    Krytyka? Raczej wyrażenie własnej opinii. Po prostu Stomil nie powinien być poligonem doświadczalnym dla amatora. Żeby profesjonalnie trenować zespół na poziomie I ligi, to czegoś wypadałoby w życiu trzeba doświadczyć, nabrać stopniowego doświadczenia... Jeżeli klub było stać na zatrudnianie np Trzeciakiewicza czy Łukasika, to się nie dziwie, że później brakuje pieniędzy- trener to mózg drużyny. Jeżeli dla Ciebie wyznacznikiem wyboru optymalnego trenera jest jedynie fakt, że ktoś ma kwit UEFA Pro, to nie mam pytań... Możesz mieć Bóg wie jaki dyplom, ale bez praktyki, to tylko jedynie papierek... Nie napisałem nic na temat kondycji, bo to akurat było ok. W tej lidze nie ma zdecydowanych faworytów i trzeba ogrywać każdego bez patrzenia na nazwę klubu. Liczą się punkty w naszym przypadku- a tych jak na lekarstwo. Pzdr.

  11. 11.03.17 11:45 chodi

    A. Pod każdym postem krytykujesz Łopatę. Jesteś odrealniony, wiesz , że budżet Stomilu nie jest z gumy a tylko Lopatko ma licencję UEFA Pro. Graliśmy z dwoma bardzo silnymi drużynami i te 2 pkt traktować należy z szacunkiem, weź pod uwagę fakt -3 pkt . Uważam że kondycyjnie Stomil jest dobrze przygotowany i prawdziwy sprawdzian to będzie mecz że Zniczem.

  12. 11.03.17 11:31 A.

    Pierwsza połowa fatalna bez dwóch zdań- dzieci we mgle. W drugiej wg mnie tylko dlatego, że GKS padł kondycyjnie Stomil się ruszył, dochodził wreszcie do piłek, był szybszy i bardziej zwrotny. Myślę, że różnicę zrobiła pogoda w Polsce (system przygotowań do rundy wiosennej). Stomil w moim odczuciu lepiej znosił obciążenia (trudniejsze warunki do treningu), grał równo. GKS po około 50 minutach zwyczajnie spuchł. Co nie zmienia faktu, że po 45 minutach mogło/powinno być z 5-0 i nikt nie mógłby mieć żalu... Problem z rozegraniem piłki, masa niecelnych podań, szkolne błędy, padaka. Dopóki Łopatko będzie trenerem, to więcej będzie przypadku niż realizowania strategii. Dlatego czekam na dzień aż go wreszcie z hukiem pogonią. Jednym słowem bardzo szczęśliwy remis. Patrząc realnie: 2 mecze- i tylko 2 punkty. Trudno o optymizm patrząc na tabelę.

  13. 11.03.17 11:22 SzEFoo

    Nasz środek pola w pierwszej połowie nie istniał. Jeglinskiego od czasu kontuzji nie poznaję. Piotrowski na tle Głowackiego wypadł dużo lepiej. Rozegrał parę fajnych akcji i to chyba po jego strzale Nishi znalazł się w 105% sytuacji. Chyba skład się bardziej wykrystalizowal patrząc na dwie całkiem różne połowy.  Szkoda tylko, że w pro junior teraz mało punktujemy.

  14. 11.03.17 10:27 F.R.T.

    CHWAŁA FANATYKOM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! STOMIL PONAD WSZYSTKO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  15. 11.03.17 10:04 B5

    Czy ja trafię kiedyś w typera..

  16. 11.03.17 09:44 CardinalPL

    @dzbs Nishi nie jest jeszcze gotowy na pełne 90min. Japończycy ciężko przechodzą okres zimowy. Tak naprawdę dopiero dochodzi do siebie.

  17. 11.03.17 08:50 lechita

    brawo za wynik.jedna prośba szewczyk ława

  18. 11.03.17 05:42 dzbs

    Bardzo cieszy ten remis. Nie mogę tylko pojąć czemu Szewczyk grał od pierwszych minut ???? Czemu nie grał Nishi od początku ???? Te pytania zostaną niestety bez odpowiedzi. Piotrek znów bohaterem. Klepa to Ty w końcówce uratowałeś ten remis. Brawo za postawę ;) Tylko Stomil Oks !!!!!!!!

  19. 10.03.17 23:14 Wielki Stomil

    pierwsza polowa to dramat zamocno cofnieci przestraszeni zero gry do przodu tylko wybijanie pilki druga polowa zdecydowanie lepsza wejscie Nisiego i Piotrowskiego ktory uspokoil gre i odwazniejsza gra daje nam bramki i sytuacje szkoda sety Japonca bo mogla byc niespodzianka ale najgorsze jest to ze duzo strat podan slaba dokladnosc i zle ustawianie sie w polu karnym nieskakanie do glowek i slabe krycie daje nam sporo problemow ale brawa za walke TYLKO STOMIL OKS !!!

  20. 10.03.17 23:14 chodi

    Jak dla mnie to Zieman man of the match! Kujawa może się przełamie i zacznie ładować bramy . Nie wiem czy zwrociliscie uwagę na Wojowskiego - zagrał rewelacyjnie , bardzo szybki i waleczny. Skrzydła Ratajczak Zieman Kun i Wojowski do tego Lech i Nishi a Kujawa na szpicy. .. w takim ustawieniu powinniśmy zwyciężać z każdym przeciwnikiem w tej lidze. Na koniec Klepczarek - brawo!!! Czerwona kartka ale zatrzymał Goncerza , właśnie tak się robi faule taktyczne. Znicz przyjedzie po swoje być albo nie być, zremisowali z Chojniczanka 3:3 - musimy im pokazać co to znaczy Twierdza OLSZTYN i koniecznie zdobyć 3 pkt - są Nam mega potrzebne. Tylko Stomil!!!!

  21. 10.03.17 23:00 hexan

    Dobry wynik.Brawo!

  22. 10.03.17 23:00 SzEFoo

    Dla mnie cichym bohaterem meczu jest Piotrowski. Wszedł w drugiej połowie i potrafił wymienić parę podań czy zrobić dobry przerzut bo to co wyprawialismy w pierwszej połowie to było straszne dno. Na szczęście do przerwy było tylko 0-1... Zieman piękna akcja, a za chwilę przez niego bramka. Wielka szkoda dobitki Nishiego, ale z przebiegu meczu na zwycięstwo nie zaslugiwalismy. Remis dla nas jak wygrana. Brawo za walkę i za tydzień koniecznie zwycięstwo!!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!