97' Koniec meczu! Mamy to!
96' Faulowany w środku Biedrzycki Rzut wolny... 1
93' Strzał-rykoszet, łapie Leszczyński. 89
92' Boisko opuszcza Artur Siemaszko, w jego miejsce Paweł Abott 1
91' Wyłożenie piłki do Foszmańczyka na 11. metr, nie udało mu się czysto uderzyć. Było groźnie. 89

Artykuł

Artur Siemaszko, fot. Emil Marecki

Artur Siemaszko, fot. Emil Marecki

Siemaszko: Ja wierzę w to, że będzie fajny finał w Olsztynie

05.05.18 23:44   em   1  

Stomil Olsztyn wygrał 1:0 z GKS-em Katowice. Po meczu rozmawialiśmy z strzelcem zwycięskiego gola Arturem Siemaszko.

Podsumuj spotkanie z GKS-em Katowice. Jak ci się grało?
- Nie chciałbym podsumowywać swojej gry, bo nie ja od tego jestem przede wszystkim. Jeżeli chodzi o o nasze zwycięstwo i trzy punkty, to może nie było to jakieś piękne widowisko, ale chyba pokazaliśmy charakter i wolę tego, że bardziej chcemy te trzy punkty zdobyć i dalej gramy o życie.

Wyszło na jaw, że od kilku meczów grasz na środkach przeciwbólowych, a przecież grasz praktycznie od deski do deski.
- Nie będę się żalił. Kilka razy mówiłem o takich rzeczach w wywiadach i nie chcę o tym rozmawiać. To prawda, że mam problem z nogą od meczu z Miedzią Legnica, on się gdzieś nasila, ale w są fajni lekarze, pomagają i odciążają ból. Nie zostawię drużyny w takiej sytuacji, w jakiej się znajdujemy.

Szkoda, że inne wyniki nie ułożyły się pod Stomil i chyba można powiedzieć, że mieliśmy mały weekend cudów?
- Z jednej strony tak, ale patrząc bardziej pozytywnie, to miejsca w tabeli, które są bardziej bezpieczne, czyli miejsca z których nie trzeba walczyć w barażach, bardziej się zbliżają i zawsze jest ten pozytyw z trzech punktów. Myślę jednak, że nie ma się co na razie oglądać na innych. Jeżeli wygramy to, co mamy wygrać, to dlaczego nie mamy wierzyć w to, że utrzymamy się bez baraży. Wierzmy w to, a oczywiście najpierw mały kroczek - najpierw baraż, później będziemy myśleć co dalej. Ja wierzę w to, że będzie fajny finał w Olsztynie.

Bierzesz odpowiedzialność na siebie. Drugi mecz z kolei, drugi karny i podchodzisz i pewnie go wykorzystujesz.
- Przede wszystkim z tego miejsca mogę podziękować Grześkowi Lechowi, ale i całej drużynie, bo każdy we mnie wierzy. Zaufali mi, wykonuje karne. Piotrek Głowacki wziął piłkę, bo zawodnicy z Katowic nie chcieli jej oddać, wyrwał ją i mi ją dał, żebym mógł się spokojnie do jedenastki przygotować i wiem, że mam pełne poparcie drużyny. Łatwiej mi w takich kluczowych momentach jak dziś wziąć ten karny na siebie. Fajnie, że dał nam trzy punkty.

Spodziewałeś się czegoś więcej po GKS-ie?
- Szczerze to nie. Tak jak my gramy o życie, tak oni walczą o awans do Ekstraklasy. To też jest presja. Mam tam kolegów i wiem, że to nie jest takie hop-siup. Jednak to my jesteśmy w cięższej sytuacji i dzisiaj naprawdę było widać, że gramy o życie, a oni tylko o ewentualny awans. To dwie różne rzeczy i dzisiaj, jeśli chodzi o charakter, to my wyszliśmy na tym zdecydowanie lepiej.

Różnie to było z pokazywaniem charakteru na boisku w drużynie bywało na wiosnę. czy kibice mogą wierzyć, że taki Stomil, jak z meczu z GKS-em będą widzieć do końca sezonu?
- My musimy tak wyglądać. Musimy walczyć o każdy centymetr boiska i w każdym następnym meczu musi tak być, jak w meczu z "Gieksą". Może fajnie, że mamy taki terminarz, że gramy z górną połówka tabeli, to tez jest jakiś dodatkowy bodziec. Tak naprawdę nie ma znaczenia z kim gramy, bo i tak w każdym meczu musimy grac o trzy punkty i nie ma znaczenia, czy jest to GKS Katowice, czy Miedź Legnica, my musimy walczyć o swoje, walczyć o utrzymanie w I lidze.

W środę gracie w Opolu, a Odra punktuje na wiosnę najsłabiej w lidze. To daje wam handicap, czy też musicie uważać, by nie zlekceważyć rywala?
- Nie możemy brać tego do głowy. Tak jak powiedziałem, bez różnicy gdzie jedziemy, z kim gramy, musimy grać tak jak dziś, z takim charakterem, z takimi jajami i przywieźć z Opola, czy innego regionu polski trzy punkty. W tej chwili nie ma to znaczenia z kim, w jakim stylu, musimy wygrywać i myśleć już o następnym meczu. W tej chwili nie ma czasu nawet na to, by cieszyć się po wygranych meczach.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Artur Siemaszko, GKS Katowice, Rozmowa po meczu, I liga


Komentarze

  1. 06.05.18 07:35 Pawlik

    Zdrowia Artur bierzesz na klate wszystko ,jest Tanczyk Karan dacie rade.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!