Artykuł

Artur Siemaszko, fot. Łukasz Kozłowski

Artur Siemaszko, fot. Łukasz Kozłowski

Siemaszko: Nie popadajmy w euforię, tylko róbmy swoje

27.01.18 20:13   em   1  

Stomil Olsztyn wygrał 3:1 sparing z Huraganem Morąg. Po meczu o komentarz poprosiliśmy strzelca jednej z bramek Artura Siemaszkę.

Jak ocenisz kolejny zwycięski sparing?
- Przede wszystkim jesteśmy w ciężkim cyklu treningowym. Trenujemy dwa razy dziennie, z czego mecz sparingowy też jest taką jednostką sparingową. Na pewno, mimo tych ciężkich treningów, fajnie wyglądamy, ale trzeba pamiętać, że gramy z drużynami z niższych lig. Nie ma co się ekscytować, tylko ciężko trenować i czekać na mecze, które odpowiedzą, czy dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy.

Z Tomkiem Zahorskim regularnie w tych sparingach strzelacie bramki. Ładną asystą przy twoim trafieniu popisał się Paweł Abbott. Ta walka o pierwszy skład będzie trwała do samego końca.
- Paweł i Tomek to doświadczeni zawodnicy. Pomają mi sporo, co było widać w tej akcji, gdzie Paweł Abbott mógł sam strzelić, ale gdzieś mnie tam wypatrzył. Ja wiem, że chcą mi pomóc i dlatego podziękowałem Pawłowi. A to, że dobrze funkcjonujemy z przodu, to działa na plus. Daje korzyść dla trenera, bo ja mogę grać z przodu, jak i z boku. W dobre dyspozycji jest Tomek i tylko to podtrzymać do ligi. Tylko tam rywale będą o wiele trudniejsi, więc nie można popadać w zachwyt. Fajnie, że strzelamy, ale poczekajmy z tym do ligi.

Zwycięstwa z rywalami III-ligi budują pewność siebie? Nie zawsze tak było, że Stomil wygrywał tak pewnie z drużynami z niższych lig.
- Na pewno. Pojawia się ten spokój psychiczny. Z tymi rywalami należy wygrywać i pokazać, że to my jesteśmy z I ligi. Fajnie, że to robimy. Ciężko pracujemy na treningach i dlatego fajnie smakuje taka wygrana.

O ile dla części zawodników takie ciężkie obciążenia w okresie przygotowawczym może być novum, to ty chyba jesteś przyzwyczajony do takiej intensywności, bo mogłeś się spotkać z tym w ekstraklasowym Zagłębiu Lubin.
- Mogę śmiało powiedzieć, że przechodziłem przez cięższe, ale to nie znaczy, że nie jest mi tutaj ciężko. Lekko nie ma, ciężko pracuje jak każdy zawodnik, który chce grać w pierwszym składzie. Efekty przyjdą w marcu. Nie popadajmy w euforię, tylko róbmy swoje.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Artur Siemaszko, Rozmowa po meczu, sparing, Huragan Morąg


Komentarze

  1. 29.01.18 14:51 Piotruś Pan

    Nie popadajmy w euforię tylko róbmy swoje, synku kogo ty upominasz? Te uwagi kieruj bardziej do siebie, bo to ty tracisz kontakt z ziemia Arturku

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!