95' Koniec meczu.
92' Żółtą kartką ukarany Jonathan de Amo 1497
91' Wiktor Biedrzycki z główki, bez problemu broni bramkarz Miedzi. 1
91' Cztery minuty do końca.
89' ...piłka w rękach bramkarza. 1497

Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

(S)krytym okiem po meczu Stomil - Miedź

12.09.16 09:04   kyn   2  

"Twierdza Olsztyn" padła. Bez wielkiego huku, bo stać się tak mogło, choć wcale nie musiało. Szkoda, bo w tym meczu stać było Stomil na zdobycie choćby jednego punktu. Niestety Forsell znów nas pognębił, jakby zdobył patent na olszyński zespół.

Olsztyńscy zawodnicy dali z siebie dużo, tego nikt im odmówić nie może, choć zdarzyły się chwile przestojów. Czasem tak jest, że nie idzie, że nie udaje się przeprowadzić dobrej akcji. Ważne, by drużyna się podniosła i pokazała charakter. I Stomil go pokazał. Nie udało się doprowadzić do korzystnego wyniku, ale trudno, to jest właśnie piłka. Strzeliliśmy Podbeskidziu w doliczonym czasie, teraz się nie udało. Musimy liczyć, że trener poukłada grę przed meczem ze Stalą Mielec i tam, nie ma się co oszukiwać, pojedziemy jak po swoje. Innego wyjścia nie widzę.

Powtarzam to często i będę powtarzał do znudzenia. Nie gwiżdże się na swoich! Nie krzyczy idiotycznych hasełek z trybun, tylko wspiera. Czas na krytykę, wyciąganie wniosków, dla nas, kibiców, jest po meczu. Nie w trakcie, gdy powinniśmy zawodnikom pomagać.

Znów wraca, jak bumerang, sprawa Grześka Lecha. Kolejny raz mogliśmy się przekonać ile znaczy jego brak, czyli ile, tak naprawdę, daje temu zespołowi. Teraz trener Łopatko ma tydzień, by wykreować nowego lidera środka pola, bo bez takiego ani rusz. Lech przecież nie od razu wróci do pełni formy. Czekam na to, co pokaże po powrocie na boisko Karol Żwir, czy będzie taki, jak przed kontuzją. Może dobrym planem byłoby przesuniecie Nishiego na środek? Wszystko w rękach i głowie Łopatki, a jak będzie, to przekonamy się za niespełna tydzień.

Już niedługo powróci na parkiety III liga koszykówki i przyznam, że niecierpliwie czekam na debiut sekcji koszykówki. Będziecie chodzić? To będzie ciekawe doświadczenie. Sportowo cel jest jeden, awans. Mam nadzieje, że niesieni dopingiem koszykarze zaprezentują w hali OSiR-u dobry poziom, którym zachęca Was odwiedzania także meczów koszykówki, a na Stomilu będzie głośno, jak w lidze greckiej.

SPW!

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Miedź Legnica, I liga, (S)krytym okiem, felieton


Komentarze

  1. 12.09.16 15:28 Wielki Stomil

    wydaje mi sie ze zle ze niegral Jegliński i Klepczarek od poczatku bo niebylo komu rozgrywac pilki co sie dzieje z Zahorskim ktos cos wie???

  2. 12.09.16 14:07 Jan Tomasz

    Po pierwsze moim zdaniem nazywanie łopaty trenerem jest dużym nadużyciem, po drugie, myślę, że Stomil niestety nie pojedzie do Mielca jak po swoje.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!