95' Koniec meczu.
94' Żółtą kartką ukarany Ernest Dzięcioł 1
93' Stomil w presingu w ataku, udaje się wywalczyć aut. 1
91' Rzut rożny dla Miedzi. Udało się wybić, ale nie skontrować. 1497
91' 4 minuty do końca

Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

(S)krytym okiem po meczu Stomil - Miedź Legnica

17.09.17 08:25   kyn   5  

Nie do końca wierzyłem, że uda się utrzymać serię zwycięstw w Olsztynie. Bardziej liczyłem na to, że Twierdza Olsztyn nie padnie, ale kompletu z liderem nie uda się wywalczyć. A jednak! Jak to miło jest się tak pomylić!

Po raz kolejny trener Asensky zaskoczył ustawieniem wyjściowym i dobraną pod przeciwnika taktyką. W poprzednim sezonie mogłem mieć 95 procent pewności, że Stomil zagra w takim, a nie innym ustawieniu. Teraz szkoleniowiec olsztynian nie boi się eksperymentować, zarówno z ustawieniem, jak i z personaliami. Nie zawsze trafia, nie zawsze mecz układa się tak, jakby sobie tego życzył, ale jednak ma i "nosa' i "jaja". Dodatkowo widać, że zawodnicy doprowadzają do perfekcji pewne proste z pozoru, aczkolwiek skuteczne, środki boiskowe i wykorzystują je w trakcie meczów, Szkoda tylko, że tylko w Olsztynie. Jeden punkt i trzy strzelone bramki przy 11 straconych na wyjazdach, to jeden z najgorszych bilansów w lidze.

Chyba tylko dzięki tym czterem domowym zwycięstwom Stomil zawdzięcza dość dobrą frekwencję przy Piłsudskiego. Po fatalnej wpadce w Siedlcach i przy fatalnej pogodzie, cały czas utrzymujemy zapełnienie obiektu. Nie jest najgorzej, choć oczywiście mogłoby być lepiej.

Grzegorz Lech. Ależ ten facet rozegrał mecz z Miedzią. Niezniszczalny, świetne asysty, a i do bramki, po pięknej akcji i fantastycznym przyjęciu w szesnastce, niewiele zabrakło. Ile znaczy dla zespołu, pokazał mecz w Siedlcach. Nie wyszedł w podstawowej jedenastce i było widać, jak bardzo brakuje go na boisku. To może gdybanie, ale gdyby był na murawie, to może Siemaszko nie dałby się tak frajersko sprowokować i ten wyjazdowy bilans były z goła inny?

Mówcie sobie co chcecie, ale od "Lesia" trener powinien zaczynać ustawianie składu. Nie za nazwisko, nie za wkład w historię, ale za to co dziś, za tę formę i zaangażowanie. Byleby tylko nie opuściła Grzegorza do końca sezonu, bo przecież wiemy, że z tym to różnie u niego bywało. Widać, że odetchnął po odpuszczeniu definitywnie działań w Akademii Sportu i teraz skupia się prawie tylko na byciu zawodnikiem. Trenuje także młodych adeptów sztuki piłkarskiej, ale to dobrze, bo ma co przekazywać.

Podoba mi się co raz bardziej zaangażowanie Socios. Sobotnia akcja o odpowiedzialnym macierzyństwie i nie piciu alkoholu w ciąży to kolejny dobry ruch sociosów. Są widoczni, udaje im się współpraca z miastem, a to może być tylko z korzyścią dla klubu. A propos miasta, to zbliża się 23. września i sesja rady. Też tak niecierpliwie czekacie co ostatecznie ustalą nasi włodarze?

Mam nadzieje, że tym razem nie skończy się na pustych obietnicach i ta oczekiwana stabilizacja zagości na dobre w Stomilu. To przecież najważniejszy czynnik, który pozwoli na spokojne funkcjonowanie i śmiałe patrzenie w przyszłość olsztyńskiego futbolu. Wracając jeszcze do Socios, to tutaj upatruję największej szansy na dobry rozwój Akademii Sportu. Jedynej Akademii w Olsztynie, która jest Stomilem. Może się powtarzam, może to i nudne czasem, ale ważne. To podstawa, by za kilka lat nie musieć sprowadzać do Olsztyna Mikołajewskich i Dzięciołów, a może sprowadzać, ale wcześniej i na stałe i jednocześnie bazować na kilku takich Biedrzyckich. Czego sobie i Wam życzę. SPW!

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn. Miedź Legnica, I liga, (S)krytym okiem


Komentarze

  1. 17.09.17 20:55 barakuda

    a co nas Łodz czy Poznan? mecz to mecz nie mowie ze na kazdym ma byc nabity ale czasem to zenada w ch... jak to wyglada

  2. 17.09.17 16:30 tedefon 1982

    nie gadajcie nie gadajcie na meczach jak to się mówi podwyższonego ryzyka sektor jest zapełniony po brzegi plus super oprawy. To nie Łódz czy Poznań żeby na każdym spotkaniu komplet był

  3. 17.09.17 11:59 lechita

    co do młyna macie 100% rację.chłopaki do płocka albo na lechię jeżdżą większą ekipą niż zbiera się u nas w młynie.ja wiem że to ekstraklasa wyższy poziom ale kurwa stomil to nasz kochany klub a inni to zgoda i układ.wkurwiające jest też to że młynowi muszą się wkurwiać że ludzie nie spiewają tylko stoją.nie chcesz śpiewać to nie stój w młynie i nie wkurwiaj.podoba mi się na lechii chodż byłem tylko raz ze stomilowcami.takiego pierdolnięcia jak u nas bym sobie życzył bo młynowych mamy tak samo pojechanych.pozdrawiam braci

  4. 17.09.17 11:34 Wielki Stomil

    nic sie nie robi zeby mlyn zapelniac niestety jest slabo!!!

  5. 17.09.17 08:44 barakuda

    Przed meczem remis bralbym w ciemno.frekfencja fajna po za mlynem gdzie jest dramat.stabilizacja?bez stadionu raczej bedzie ciezko.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!