94' Koniec meczu.
91' Trzy minuty do końca.
91' Boisko opuszcza Sylwester Patejuk, w jego miejsce Konrad Szczotka 1413
90' Zatrzymana kontra Wisły przed polem karnym Stomilu, będzie rzut wolny. 1413
89' Wybita piłka po dośrodkowaniu Lecha, będzie powtórka. 1

Artykuł

Wiktor Biedrzycki - pierwszy na pierwszym planie od prawej, fot. Emil Marecki

Wiktor Biedrzycki - pierwszy na pierwszym planie od prawej, fot. Emil Marecki

Wiktor Biedrzycki i Igor Biedrzycki: To było nasze pierwsze spotkanie, gdzie razem wystąpiliśmy w pierwszej jedenastce!

03.09.16 21:46   em   2  

Po spotkaniu Wisły Puławy ze Stomilem Olsztyn porozmawialiśmy z braćmi Biedrzyckimi, czyli Wiktorem i Igorem, gdyż po raz pierwszy wystąpili w pierwszej "jedenastce" Stomilu Olsztyn.

Był w końcu ten moment, gdzie obydwaj wyszliście razem w meczu ligowym. 

(W)iktor: - Zgadza się. Tak jak mówiłem w materiale na portalu sport.egit.pl w cyklu "Przedstawiamy zawodników", że moim takim małym marzeniem jest to, żeby zagrać razem z Wiktorem w pierwszym składzie i to się właśnie dzisiaj udało. Na pewno jest to przyjemne dla nas zagrać w barwach olsztyńskiego zespołu na pierwszoligowym poziomie. Mam nadzieję, że to nie był ostatni mecz razem (śmiech - red.).

(I)gor: - Myślę, że to bardzo miłe uczucie wyjść na boisko z bratem od pierwszej minuty. Pierwszy raz tak się zdarzyło, że razem wyszliśmy w pierwszej jedenastce i ani ja, ani brat nie oglądamy siebie z boku i nie denerwujemy się. Inaczej wygląda to na boisku. 

(W)iktor: - To było w ogóle pierwsze nasze spotkanie, nie graliśmy wcześniej tak w juniorach oraz w młodszych rocznikach. Dopiero w seniorach dorośliśmy i mieliśmy dzisiaj szansę, aby zagrać razem.

Smaczku temu wydarzeniu dodaje jeszcze fakt, iż na ławce rezerwowych w roli drugiego trenera jest Wasz Tata, Andrzej. Mieliście już porozmawiać o tym, czy porozmawiacie o tym dopiero spokojnie w domu?

I: - Jeszcze o tym do tej pory nie rozmawialiśmy. Myślę, że jak opadną emocje to na pewno jakimiś spostrzeżeniami wymienimy się między sobą. 

Tak naprawdę do pełni szczęścia w tej sytuacji brakowało tylko zwycięstwa. 

W: - Dokładnie, mieliśmy swoje sytuacje i karnego. Niestety, Rafał (Kujawa - red.) nie trafił, ale to się zdarza. Może za drugim razem mu się uda. Wydaje mi się, że jakbyśmy pierwsi strzelili bramkę to na pewno dociągnęlibyśmy zwycięstwo do końca. 

A jak wyglądała z Twojej perspektywy ta bramka?

I: - Wydaje mi się, że to była podobna sytuacja jak w pierwszych połowach. Wisła Puławy stwarzała sytuacje tylko po takich "przebitkach", po naszych przegranych główkowych pojedynkach. W drugiej połowie doszło do takiej sytuacji, że dwa razy przebili piłkę nad naszymi głowami, doszli do takiej dobrej sytuacji strzeleckiej i doświadczony Sylwester Patejuk zamienił szanse na bramkę. 

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Wiktor Biedrzycki, Igor Biedrzycki, Stomil Olsztyn, Wisła Puławy, Rozmowa po meczu, I liga, wywiad


Komentarze

  1. 04.09.16 22:28 Pawlik

    Ja osobiscie wolalbym zeby zagral Ziemian i Szewczyk zamiast was bo bysmy grali do przodu z, takim rywalem z 2 ligi.Rywal do oklepania bez problemu ciekawe czy zeby nie tatus byscie grali w Stomilu,mnie osobiscie interesuje zdobycz punktowa zespolu a nie wasze kariery.

  2. 04.09.16 14:07 krzyżak

    Niech wychodzą w każdym meczu. Ale tylko pod warunkiem, że są lepsi od pozostałych. Jest dużo głosów, że oni graja tylko dzięki tacie. Ciekawi mnie, jakie mają kontrakty podpisane z klubem. Chodzi i długość i o odstępne. Było nikt b nie chciał aby się wypromowali dzięki tacie i kosztem innych graczy, a potem klub z tego nic nie będzie miał.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!