94' I koniec! 2:2 w Katowicach!
93' Goncerz nad poprzeczką, ale na szczęście piłkarz GKS-u Katowice i tak był na pozycji spalonej.
91' Trzy minuty doliczone.
90' Po rozegraniu z rzutu rożnego próbował z piątego metra głową zaskoczyć Piotra Skibę Tomasz Wisio, ale na nasze szczęście obok słupka. 89
90' Alan Czerwiński dośrodkował z rzutu wolnego do Andrei Prokicia, ale zagranie tego drugoego główką zablokowane przez Wojciecha Dziemidowicza na rzut rożny. 89

Artykuł

Marcel Ziemann, fot. Emil Marecki

Marcel Ziemann, fot. Emil Marecki

Ziemann: Cieszę się, że dziadkowie zobaczyli mój mecz w telewizji

11.03.17 00:12   kyn, em   6  

Marcel Ziemann odpowiedział nam na kilka pytań po remisie 2:2 z GKS-em Katowice.

Dzisiaj tchnąłeś w kibiców nadzieję, bo dałeś remis Stomilowi i strzeliłeś swoją pierwszą bramkę w barwach Stomilu. Jak oceniasz spotkanie?
- Bardzo cieszę się z bramki. Spotkanie wręcz szalone, nie mogliśmy wyjść z własnej połowy w pierwszej części gry. Mieliśmy może z 10% procent posiadania piłki, tak cisnął nas GKS. W drugiej połowie gdy atakowaliśmy to GKS miał z nami problem. Patrząc na przebieg całego meczu to powinniśmy być zadowoleni z remisu, ale biorąc pod lupę tylko drugą połowę to może być niedosyt. Gdyby wpadł gol na 3:2...

Co powiedział wam trener, że wyszliście z innym nastawieniem na drugą część gry?
- Po prostu znalazł odpowiednie słowa, może niekoniecznie delikatne. (śmiech) Nie można było delikatnie z nami rozmawiać po pierwszej połowie i efekt tych słów nadszedł szybko. Nie chciałbym co tydzień przeżywać takich rozmów w szatni, ale w tym przypadku było to konieczne.

Patrząc na wasza grę w meczu z Zagłebiem Sosnoiwec i na przede wszystkim drugą połowę meczu z GKS-em Katowice to innego scenariusza, niż rozgromienie Znicza Pruszków nie widzę.
- Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Ze Zniczem będzie najtrudniejszy mecz. W tych ostatnich meczach można było stwierdzić, że możemy wygrać, ale nie musimy, a ze Zniczem musimy wygrać, bo to nasz konkurent w tabeli. O tyle dobrze, że gramy u siebie, ale to nie będzie łatwy mecz.

Mecz był transmitowany w telewizji. Twoi rodzice oglądali ten mecz w Berlinie?
- Tak, oglądali wraz z moimi przyjaciółmi w Sopocie i bardzo się cieszę, że szczególnie dziadkowie dożyli takiego momentu, że zobaczyli mój mecz w telewizji. Było to dla mnie spełnienie marzenia.

Byłeś bardziej zmotywowany, że ten mecz był w telewizji? Jeszcze bramkę strzeliłeś!
- Ten gol to była taka wisienka na torcie, ale możliwość grania z takim przeciwnikiem, przed taką publicznością to w ogóle był zaszczyt. 

Posypał się grad sms-ów?
- Jeszcze nie patrzyłem, ale na pewno ktoś napisał. Bardzo będę się z tego cieszył. 

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Marcel Ziemann, Stomil Olsztyn, Rozmowa po meczu, wywiad, I liga, GKS Katowice


Komentarze

  1. 13.03.17 20:11 Millord

    Brawo Marcel !!! Piękny gol. Miło patrzeć na takie akcje Bardzo dobra kondycja przez cały mecz, co niektórzy mogliby Ci pozazdrościć. Jako obrońca znakomicie się realizujesz w ataku :) Może czas zmienić pozycję? (To pytanie bardziej do trenera)

  2. 12.03.17 13:49 rasputin

    Łopata odejdź! Hańbisz ten klub tak słabymi wynikami!

  3. 11.03.17 10:56 siergiej26

    I brawo dla Trenera Łopaty że takiego dobrego młodego grajka znalazł. Gdzie są Ci od "Łopata odejdż"

  4. 11.03.17 10:19 badboy87

    Brawo dla całego zespołu za walkę i gratulacje dla Marcela za 1 bramkę w klubie!

  5. 11.03.17 07:31 crispy

    brawo ! zidane by się nie powstydził !super brama ! co najmniej kolejki !

  6. 11.03.17 07:15 chodi

    Brawo Marcel zagraleś świetny mecz!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!