Artykuł

Marcel Ziemann, fot. Paweł Piekutowski / stomilolsztyn.com

Marcel Ziemann, fot. Paweł Piekutowski / stomilolsztyn.com

Ziemann: Udało mi się wrócić do zawodowego futbolu

25.08.19 00:35   kyn   0  

Po meczu Chrobry Głogów 0:0 Stomil Olsztyn rozmawialiśmy z byłych zawodnikiem olsztyńskiego klubu - Marcelem Ziemannem.

Odnalazłeś się w końcu ponownie na polskich boiskach. Jak się czujesz w Głogowie?
- Bardzo dobrze. Chrobry to fajnie zorganizowany klub, mają dobrą bazę treningową, to dobre miejsce, żeby się piłkarsko rozwijać. Cieszę się, że udało mi się wrócić do piłki zawodowej. Staram się tym jak najdłużej cieszyć, dawać z siebie wszystko i iść do przodu.

Trochę jeździłem po Polsce testując się w różnych klubach.
- Do Śląska Wrocław trafiłem zaraz po odejściu ze Stomilu. Tam mi się nie udało. Potem było ciężko mi znaleźć zatrudnienie, ale na szczęście trafiłem do greckiego klubu. Udało mi się wrócić do zawodowego futbolu i przeżyć fajną przygodę.

W Olsztynie poszła fama, że zrezygnowałeś z gry w piłkę nożną.
- Musiałem poukładać swoje sprawy prywatne. Udało się i mogłem wrócić do futbolu.

Jak ocenisz sobotnie spotkanie?
- W pierwszej połowie mimo, że Stomil miał jedną sytuację w słupek, ale to my mieliśmy lepsze szanse. W drugiej połowie to Stomil mógł wyjść na prowadzenie. Chyba możemy się cieszyć z tego remisu, szczególnie po pięciu porażkach z rzędu. W końcu zapunktowaliśmy, liczę, że teraz pójdziemy w górę.

Początek mieliście fatalny. Dlaczego?
- Gramy systemem z trójką obrońców. Jak się go nie ma super opanowanego to jest się narażonym na kontry. Chociażby w meczu z Olimpią Grudziądz, gdzie przegraliśmy wysoko (0:5 - red.), rywale wychodzili z kontry zawsze idealnie. W następnych meczach wyglądało to lepiej, ale wyników nie było.

Liczycie na to, że teraz pójdziecie w górę?
- Tak, podstawą tego będzie kolejny mecz na zero z tyłu. W meczu ze Stomilem to się udało, a graliśmy z drużyną, która wygrała trzy spotkania z rzędu.

Grasz w jednym zespole z Jarosławem Ratajczakiem. Znacie się z Olsztyna.
- Ucieszyłem się, że będę grał z kolegą w drużynie. Było łatwiej mi się zaaklimatyzować, ale cały zespół mnie dobrze przyjął.

Obserwujesz to się dzieje w Stomilu?
- Cieszę się, że klub się w końcu ustabilizował. Mają potencjał. To klub, który z czasem będzie walczył o większe cele. Jak ja grałem to było ciężko, ale z perspektywy czasu Olszyn wspominam bardzo dobrze. Było jak było, nikt tam nie chciał nikomu specjalnie krzywdy zrobić. Ze Stomilem jestem rozliczony. Pomijać te przykre sprawy, to poznałem bardzo fajnych ludzi.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Marcel Ziemann, Rozmowa po meczu, I liga, Chrobry Głogów


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!