Historia Klubu
Powstanie klubu
15 lipca 1945 r. na (dzisiejszym) stadionie Gwardii odbył się pierwszy mecz piłkarski w Olsztynie, jedną drużynę stanowili kolejarze, drugą pracownicy spółdzielni spożywców Społem. Mecz ten dał początek dwóm pierwszym w mieście organizacjom sportowym: Kolejowemu Klubowi Sportowemu (dzisiaj Warmia) i Olsztyńskiemu Klubowi Sportowemu (Stomil, obecnie OKS 1945). Początek klubowi dała więc piłka nożna. Do czasu przyjęcia patronatu nad klubem przez Olsztyńskie Zakłady Opon Samochodowych, piłkarze nie przekraczali progów lig regionalnych.
Fabryka i pierwsze boje na szczeblu ogólnopolskim
Wiosną 1973 roku klub zapewnił sobie awans do II ligi. Mniej więcej w tym czasie uzyskał on również nazwę Stomil. Pierwszy kontakt z II ligą trwał 2 sezony. Piłkarze nie osiągnęli w tym czasie większych sukcesów, w pierwszym sezonie zdołali zająć 12. miejsce wyprzedzając między innymi Wartę Poznań i Hutnik Kraków, w drugim natomiast uplasowali się na 15. pozycji i tym samym zostali zdegradowani do niższej klasy rozrywkowej. Przez następne lata Stomil ponownie próbował swych sił w niższych ligach regionalnych. W roku 1980 rozpoczęła się przygoda klubu z III ligą, która trwała aż do 1988 roku, gdy zwyciężając w rozgrywkach, klub po raz drugi w swej historii awansował do II ligi. Zajmując 11 miejsce w tejże klasie rozgrywkowej, ponownie zmuszony był do spadku. Następne dwa sezony to gra w III lidze.
Złote czasy klubu
Sezon 1990/91 klub zakończył na 2. pozycji, dzięki czemu ponownie znalazł się na zapleczu ekstraklasy. W sezonie 1993/94 dzięki zwycięstwu w rozgrywkach, piłkarze uzyskali historyczny awans do ekstraklasy, wyprzedzając w tabeli odwiecznego rywala Petrochemię Płock. Za sukces piłkarze otrzymali w ramach nagrody Fiaty 126p.
Pierwszy sezon gry w I lidze Stomil zakończył na 14. pozycji - ostatniej, dającej utrzymanie w ekstraklasie. W tabeli piłkarze z Olsztyna wyprzedzili rywali z Płocka tylko dzięki mniejszej liczbie straconych bramek. Pierwszą bramkę w ekstraklasie dla olsztyńskiego zespołu zdobył Andrzej Jasiński. Było to 30. lipca 1994r. w meczu z Zagłębiem Lubin, który zakończył się remisem 2:2. Spotkanie to zapisało się w historii, jako pierwsze rozegrane przez Stomil w najwyższej klasie rozgrywkowej. W sezonie tym rozegrano również pamiętny mecz z Legią Warszawa, który zakończył się podziałem punktów. Wynik 3:3 był wówczas wielkim sukcesem beniaminka z Olsztyna. W rewanżowym meczu w Warszawie piłkarze Stomilu okazali się tylko o jedną bramkę gorsi i ulegli piłkarzom ze stolicy 2:3. W owym sezonie do kart historii zapisała się również "cudowna" porażka w Chorzowie 0:7 z walczącym o utrzymanie Ruchem.
Drugi sezon występów olsztyńskiego klubu w ekstraklasie zakończył się największym sukcesem seniorskiej piłki na Warmii i Mazurach. Stomil zajął wówczas 6. pozycję w tabeli. Nigdy więcej nie udało się olsztyńskim piłkarzom powtórzyć takiego wyczynu. Kolejny sezon to 9. miejsce Stomilu i pamiętne marcowe spotkanie z Widzewem Łódź. Na olsztyńskim stadionie padł wówczas wynik 1:0. Strzelcem bramki okazał się Daniel Dyluś, później znienawidzony przez kibiców z Olsztyna. Sezon 1997/98 to z kolei 11 pozycja w końcowej tabeli. W piątym z kolei sezonie gry w I lidze Stomil powtórzył swój wynik sprzed dwóch sezonów. Do najciekawszych meczów kibice zaliczają spotkania z łódzkimi klubami. Zwycięstwa 1:0 z broniącym tytułu mistrza Polski Łódzkim KS-em oraz 2:1 z Widzewem, który trzy kolejki później świętował wicemistrzostwo kraju, dawały olsztyńskim kibicom dużo radości.
Sezon 1999/2000 to wysokie 8. miejsce zajęte na koniec sezonu przez Stomil. Klub wspierany przez firmę handlującą węglem z Rosją odnosił wysokie zwycięstwo z Dyskobolią Grodzisk Wlkp. 5:2, historyczną wygrana ze stołeczną Legią 1:0 po bramce Piotra Matysa oraz szczęśliwy remis w ostatniej kolejce z łódzkim Widzewem 2:2 dzięki bramkom Cezarego Kucharskiego, to najjaśniejsze punkty tamtych rozgrywek.
Upadek klubu
Kolejny sezon to początek końca Dumy Warmii. 14. miejsce w tabeli i konieczność rozegrania barażowego dwumeczu z czołowym drugoligowcem była dla olsztyńskich kibiców szokiem. Wysokie porażki odniesione na początku sezonu zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski (aż 1:5 i 0:3 z Hetmanem Zamość) nie napawały optymizmem. Jedynym pozytywnym punktem ówczesnych rozgrywek było zwycięstwo nad Legią 2:1. W barażach olsztyńskim piłkarzom przyszło podjąć Górnika Polkowice. Drużyna z dolnośląskiego miasta dwukrotnie zdołała bezbramkowo zremisować z olsztyńskim klubem. W rewanżowym meczu rozgrywanym w Olsztynie nadkomplet publiczności oglądał konkurs rzutów karnych. Jedenastki lepiej wykonywali gospodarze, dzięki czemu udało się im utrzymać w szeregach pierwszoligowców. Jednak nie na długo.
Sezon 2001/02 był już niestety ostatnim, w którym olsztyński klub gościł w I lidze. Po reorganizacji rozgrywek Stomil znalazł się w grupie B wśród drużyn ówczesnego wicemistrza Polski Legii oraz szczecińskiej Pogoni, mogącej pochwalić się tzrecim miejscem, wywalczonym rok wcześniej. Po katastrofalnej grze (m.in. 1:6 z Legią u siebie) i tylko dwóch zwycięstwach w czternastu meczach, Stomil uplasował się na ostatniej, 8 pozycji, co skazywało klub na grę w grupie spadkowej na wiosnę 2002 roku. W tejże grupie odniósł również tylko dwa zwycięstwa, na skutek czego ponownie zajął ostatnią pozycję w tabeli i co za tym idzie został zdegradowany do II ligi. Ostatnie pięć meczów to porażki olsztyńskich piłkarzy, w których honorowe trafienia zwykle uzyskiwał Maciej Terlecki. Ostatnią bramkę dla Stomilu w ekstraklasie uzyskał Grzegorz Lech. Olsztyński klub sezon 2002/03 rozpoczął występami w II lidze. Borykany poważnymi problemami pozasportowymi klub zakończył je na ostatnim, 18. miejscu, co przypieczętowało upadek klubu. Porażki 1:6 z Łódzkim KS-em, 1:7 z Piotrcovią Piotrków Tryb. czy 0:6 z GKS Bełchatów mówią same za siebie. Dwa z końcowych meczów wyjazdowych klub oddał walkowerem.
Odbudowa klubu
W sezonie 2003/04 klub MOKS Stomil nie wystartował w żadnych rozgrywkach, skreślony został również z tego powodu ze struktur PZPN i funkcjonował jedynie na papierze. W IV lidze występował wówczas zespół o nazwie Warmia i Mazury Olsztyn, utworzony rok wcześniej na bazie rezerw oraz grup juniorskich Stomilu. Drużyna po awansie do III ligi, przemianowana została na OKS 1945 Olsztyn. Drużyna kontynuująca tradycje Stomilu nie zdołała się jednak utrzymać na trzecioligowym szczeblu. W związku z tym w sezonie 2005/2006 olsztyńscy piłkarze grali na czwartoligowych boiskach. W końcowej tabeli uplasowali się na trzeciej pozycji. W sierpniu 2006 roku zespół z Olsztyna po raz drugi z rzędu przystąpił do IV-ligowych rozgrywek. Przed startem sezonu działacze sformuowali jednoznaczne cele, z których wyraźnie wynikało, iż tym razem wymagają od trenera Andrzeja Nakielskiego wywalczenia awansu do III ligi. Misja powierzona szkoleniowcowi zakończyła się pełnym sukcesem i do sezonu 2007/2008 olsztyński klub przystępował już w roli trzecioligowca. Jednakże zbliżająca się reorganizacja rozgrywek wymusiła postawienie przed zespołem bardzo ambitnego celu - ukończenia rozgrywek w czołówce, aby drużyna mogła "załapać" się do nowo tworzonej II. ligi wschodniej. Jednak misja ta również zakończyła się pełnym sukcesem - OKS zakończył rozgrywki na 5. miejscu tracąc do zwycięzcy ligi zaledwie 5 punktów. Runda jesienna sezonu 2008/2009 była bardzo burzliwa. Zespół fatalnie wystartował, co miało duży wpływ na późniejsze rozstanie się z trenerem Nakielskim (po trzech latach pracy). Jednakże jeszcze wcześniej do dymisji podał się prezes Świniarski, który nie ukrywał, że stracił pomysł na prowadzenie klubu w obliczu kłopotów finansowych OKS-u. Na krótko zastąpił go lokalny polityk Jerzy Szmit, jednakże wszechobecna krytyka jego osoby spowodowała, że wytrwał na tym stanowisku niewiele ponad miesiąc. W końcu władzę w klubie przejął szef sponsora strategicznego - Grzegorz Koprucki. Człowiek, który miał wizję drużyny i wiedział co jest potrzebne, aby piłce w Olsztynie przywrócić dawny blask. Niestety jego wizja nie wytrzymała spotkania z brutalną rzeczywistością. Nie ułatwiające zadania władze miasta oraz wszechobecny kryzys gospodarczy sprawił, że Koprucki zrezygnował z prezesury niedługo po starcie sezonu 2009/2010. Warto dodać, że sezon wcześniejszy olsztynianie zakończyli na czwartym miejscu w tabeli. Tak wysokie miejsce to w głównej mierze zasługa prezesa Kopruckiego, który przed rundą wiosenną ściągnął do Olsztyna sporą grupę doświadczonych graczy. Piłkarze ci w przeszłości związani byli z naszym klubem gdy ten grał jeszcze w ekstraklasie. Jednak czwarta lokata nie dała awansu na zaplecze ekstraklasy i zawodnicy stanowiący o sile OKS-u postanowili latem opuścić Olsztyn, przez co przed sezonem 2009/2010 trener Budziłek musiał budować zespół praktycznie od podstaw....
Zobacz także:



























