Artykuł

Lukas Kubań, fot. Emil Marecki

Lukas Kubań, fot. Emil Marecki

Kubań: Przyjechaliśmy tu z innym założeniem

23.08.18 00:16   em   0  

Po meczu Stomilu w Nowym Sącz porozmawialiśmy krótko z Lukasem Kubaniem.

W pierwszej połowie mieliście więcej z gry. W drugiej Sandecja trochę przycisnęła, ale Michał Leszczyński był na posterunku. Bramkę straciliśmy po stałym fragmencie gry. Tak naprawdę, chyba można było tego spotkania nie przegrać?
- Też tak uważam. Przyjechaliśmy tu z innym założeniem, chcieliśmy wygrać, ale mogliśmy sięgnąć po punkt. W jednej z sytuacji była ręka w polu karnym, ale sędzia nie gwizdnął i przegraliśmy ten mecz.

Michał Góral mógł strzelić w 12. minucie i nie byłoby dyskusji o tej ręce. jak do tego podchodzicie?
- Wiem, ale ciężko tak o tym mówić, że Michał był w sytuacji i nie strzelił. Nie trafił, ale nie można z tego robić nie wiadomo czego. Jak nie trafił Góral, to powinien trafić ktoś inny. Mieliśmy strzelić dwie bramki, żebyśmy wygrali ten mecz.

Ty jakoś szczególnie podchodziłeś do tego spotkania? Chciałeś się tutaj mocniej pokazać, tak jak Remigiusz Szywacz w Tychach?
- Nie o to chodziło, żeby jakoś mocno się pokazać. Chciałem po prostu zagrać to na co nas stać i tyle.

Teraz krótki czas na regenerację i mecz w Suwałkach. Tam będziecie chcieli powetować sobie tę porażkę?
- W każdym meczu mamy założenie, by zdobyć trzy punkty. Czasami się uda, czasami nie. Na Wigry będziemy na sto procent wyjeżdżać z postanowieniem zdobycia trzech punktów.

Te dalekie wyjazdy nie odbijają się wam na zdrowiu? Nie wychodzi zmęczenie?
- Na razie jest początek ligi, czyli myślę, że aż tak bardzo nie. Nie ma to wpływu na zmęczenie, chociaż oczywiście, że w końcówce sezonu jakiś to wpływ by na nas miało. Na razie nie jest to problem.

Tagi: Stomil Olsztyn, Lukas Kubań, rozmowa po meczu


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!