Artykuł

Rafał Remisz, fot. Emil Marecki

Rafał Remisz, fot. Emil Marecki

Remisz: Cieszy mnie ten kontrakt

25.06.19 09:30   kyn   4  

Po trzech latach wyjazdu z Olsztyna do Stomilu powraca Rafał Remisz. M.in. o starcie przygotowań, o planach na sezon oraz o spadku GKS-u Katowice, rozmawialiśmy po poniedziałkowym treningu.

Wracasz do Olsztyna po dłuższej nieobecności. Wracasz do domu. Jak się czujesz?
- Cieszy mnie ten kontrakt, bo tak jak powiedziałeś, wracam do domu. Są nowe perspektywy i mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze pod względem piłkarskim, przede wszystkim i nic tylko trenować i cieszyć się grą.

Wróciliście w poniedziałek do zajęć. Jak po pierwszym treningu?
- Dobrze było wrócić, bo za dużo już tej przerwy było. Wiadomo, że każdy robił swoją rozpiskę na siłowni i biegową, ale dobrze w końcu poczuć piłkę i być w szatni. Wszyscy są w stu procentach naładowani do pracy.

Szybko zaczniecie grać, bo już w czwartek sparing z Baltiką Kaliningrad, a w sobotę ze Zniczem Pruszków. Za grą się już pewnie też stęskniliście?
- Wiadomo, że każdy na to czekał. Jeszcze tak długich wakacji nie było, jak przez te mistrzostwa świata naszych młodszych kolegów. Fajnie, że już w czwartek będziemy mogli zagrać pierwszy sparing. Na pewno na początku będzie trudno, bo te urlopy były długie, ale każdy jest zadowolony i czekamy już na te gry sparingowe.

Czego oczekujesz po nowym sezonie w Stomilu? Masz jakieś plany, jakieś cele?
- Moim pierwszym celem jest wywalczenie sobie miejsca w składzie, ponieważ znowu chciałbym zagrać przy Piłsudskiego i przy tej publiczności i dla tego klubu. Kolejnym celem jest pomoc zespołowi w zajęciu jak najwyższego miejsca w lidze. Myślę, że 6 miejsce, które będzie premiowane dodatkową grą w barażach, jest w naszym zasięgu.

Jak oceniasz zmiany regulaminowe?
- Całkiem fajna zmiana. Wcześniej jakoś dłużej się nad tym nie zastanawiałem, ale zapewne będzie ciekawiej, bo zespoły mające zagwarantowane utrzymanie nie będą dogrywać sezonu młodymi zawodnikami, tylko będą miały jeszcze o co walczy.

Długo się zastanawiałeś nad powrotem do Stomilu? Miałeś jakieś inne propozycje?
- Dostałem telefon od razu po ostatnim meczu, że jest taka myśl, żebym wrócił do Stomilu. Nie był to najszczęśliwszy czas dla mnie, bo spadek zostawił jakiś ślad w pamięci. Nie przeszedłem nad tym do porządku dziennego, jestem ambitnym człowiekiem i długo nie dopuszczałem do siebie tej myśli, że spadłem z moim wcześniejszym zespołem. W międzyczasie pojawiły się jakieś propozycje, ale najbardziej konkretny był Stomil i bardzo mnie cieszy, że udało się nam porozumieć.

Jaki wpływ na to, że zdecydowałeś się wrócić do Olsztyna miał wzgląd na powiększającą się rodzinę, a jaki ten projekt #NowyStomil, który ma zapewnić stabilizację i normalność w klubie?
- Długo rozmawiałem z pewnymi osobami jaki jest plan na budowę tej drużyny i to mi przede wszystkim pomogło podjąć decyzję. Oczywiście drugą ważną sprawą było to, że w październiku spodziewamy się dziecka z żoną i nawet kombinowaliśmy, gdy jeszcze dogrywaliśmy poprzedni sezon, że gdyby nie udało się wrócić do Stomilu, to jak zrobić, żeby jednak w Olsztynie urodzić, bo przecież tutaj jest cała nasza rodzina i zawsze możemy liczyć na pomoc. Ktoś na górze tak wszystkim pokierował, że trafiłem z powrotem do Stomilu.

Wspominałeś o GKS-ie. Czemu tak poukładany klub, z takim budżetem "zwalił się " z ligi?
- Tego nie potrafię wytłumaczyć. Często jestem o to pytany. Wydaje mi się, że od samego początku sezonu było coś nie tak, bo strasznie głupio traciliśmy punkty. Szczególnie pierwsza runda była tragiczna w naszym wykonaniu. Mimo tego, że do Katowic przyszły nazwiska, celem był jak zawsze awans i nie potrafię powiedzieć co nie zagrało. Mieliśmy dobrą drużynę, ale wielu meczów nie potrafiliśmy wygrać, szczególnie u siebie a tez głupio traciliśmy bramki w ostatnich minutach. To zadecydowało, że zabrakło nam jednego punktu, by utrzymać się w lidze.

Masz sobie coś do zarzucenia po tym spadku Katowic?
- Myślę, że każdy z nas, który tam grał, ma sobie coś do zarzucenia. Ja się czuję współwinny tego, że spadliśmy z ligi. Każdy z tamtej drużyny ma takie przeświadczenie i dlatego to po mnie nie spłynęło, tylko weszło bardzo głęboko w głowę. Na pewno w jakiś sposób już się z tym uporałem, ale jakaś rysa zapewne zostanie do końca życia, bo nikt przecież nie gra po to, by spaść z ligi.

Kończąc wątek GKS-u - to nie było tak, że nazwiska mieliście fajne, a nie było drużyny i zawiódł team spirit?
- Myślę, że nie. Stworzyliśmy fajną drużynę, aczkolwiek były też momenty trudniejsze. W tych trudniejszych bywało nam w szatni ciężko, ale po to jest drużyna, by każdy za każdego dawał sto procent. Gdy nie idzie na boisku, to trzeba pomóc szatnią. W Katowicach nie zdało to niestety egzaminu.

Jak patrzyłeś na to, co robił Stomil na wiosnę, to byleś zaskoczony?
- Tak do końca nie. Po tym, co słyszałem o wydarzeniach w przerwie zimowej, o tym, że Stomil miał nie przystąpić do rozgrywek, to jednak nie chciało mi się w to wierzyć. Odkąd odszedłem, to tutaj było zawsze coś nie tak, ale ta drużyna zawsze była i dawała rade utrzymać się w lidze. Nic tylko pogratulować chłopakom, że się dźwignęli, że potrafili stworzyć zespół, chociaż w tej szatni nigdy nie było z tym problemu. Robotę zrobił sztab, cała drużyna, tworząc tę atmosferę. Przyszło kilku naprawdę fajnych chłopaków, którzy pociągnęli ten wózek i dobrze, że udało się utrzymać.

Gdy wszedłeś do szatni przed pierwszym treningiem, przeszło ci przez głowę, że za tym tęskniłeś? Za tą szatnią, jedną z lepszych w Polsce?
- Miałem takie myśli gdy przyjechałem na podpisanie kontraktu. Emocje mnie trzymały, że znów wchodzę do tego klubu, do tej szatni i na to boisko. Fajnie było tu wejść, poczuć atmosferę, choć nie ma jeszcze meczów. Wszyscy w klubie żyją już nowym sezonem. Wejście do szatni przed treningiem napawało optymizmem.

Widzisz dużo zmian w Stomilu? Przyszedłeś w końcu z zewnątrz po jakimś czasie.
- Duże zmiany zaszły. Przede wszystkim są boiska treningowe, jest gdzie trenować. Mamy możliwości dalszego rozwijania się, korzystania z siłowni, regeneracji. Wcześniej tego nie było, każdy musiał działać na własną rękę. wszystko jest robione pod to, byśmy po prostu trenowali i cieszyli się gra w piłkę.

Czego brakuje jeszcze Stomilowi?
- Potrzeba jeszcze kilku zmian, nie chcę mówić głośno. Natomiast nie ma na co narzekać, bo od mojego odejścia wiele rzeczy się zmieniło na plus i jestem tym nawet zaskoczony, że aż tyle. Mam nadzieję, że to jest tylko przedsmak tego, co jeszcze nas tutaj czeka.

Tagi: Stomil Olsztyn, Rafał Remisz, wywiad, I liga, GKS Katowice


Komentarze

  1. 25.06.19 17:23 nor

    @ maras75 - 100% racji! Remisz to gość do podstawowego składu, dobrze, że wrócił.

  2. 25.06.19 15:53 jestemjakijestem2019

    Pewnie śląskie powietrze im wszystkim nie służyło... Dla Rafała jakby nie patrzeć angaż w Stomilu to awans sportowy. Strzelił nam gola, jasna sprawa... ale się nie cieszył jakoś wielce.

  3. 25.06.19 14:50 maras75

    Pawlik ja wiem ,że jest gorąco.... Ale jakimi kategoriami myślisz? Co miał strzelić SWOJAKA bo urodził się I grał w Stomilu? Jak Ty zmieniasz pracodawcę to działasz na jego szkodę? Przecież to nie jest normalne !!!!.

  4. 25.06.19 12:50 Pawlik

    Nie ma co sie Rafał podpalac tak gra w Stomilu ,bramke dla Katowic w cieżkim momencie dla nas strzeliłeś to i mogłeś zostać u niech w drugiej lidze.W Stomilu powinni grac Ci co sa na dobre i na zle oraz Ci co nam pomogli i dolozyli cegielke.Piłkarze co sie pojawiaja gdzie jest kasa byli sa i beda zawsze.Bardziej mnie cieszy ze zosatej Sobaczak z nami czy Garczarczyk niz pan panie Remisz ze do nas wracasz.Pozdrawiam

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!