Archiwum felietonów
12.03.10 Cała liga pokonana
12.07.09 Kibic pamiętliwy
10.11.08 Kibic w krzywym zwierciadle
15.10.08 Deja vu...
4.10.08 Kupujemy kota w worku!
22.08.08 Biednemu wiatr w oczy
15.08.08 Sprawa honoru
26.06.08 Zmiany i roszady
23.06.08 Na Stomil w prawo!
19.03.02 Jan Tomaszewski i jego "mądre"...
19.03.02 "Mądre" reformy PZPN
Felieton
Olsztyn - 09 luty 2009r.
Subiektywny komentarz do pomysłów kandydatów
Jedyna kobieta w gronie kandydatów zapewnia nas, że Olsztyna zasługuje na prawdziwy europejski stadion. Jednak oprócz tego jakże pięknego zdania nie widać konkretów. Co prawda kandydatka wymienia Stadion Leśny, jednakże jest to stadion typowo lekkoatletyczny o kameralnym charakterze i równie kameralnym zapleczu, więc czy tam właśnie swoje mecze miałby rozgrywać OKS?
Znacznie bardziej konkretny jest Piotr Grzymowicz. Jest za tym, aby stadion pozostawić na swoim miejscu. Tereny przyległe sprzedać, a z uzyskanych środków prowadzić modernizację. Brzmi świetnie, bo pokazuje pewien pomysł i zaradność samorządową, a nie tylko odwoływanie się po środki unijne.
Krzysztof Krukowski wraca do „wałkowanego” ostatnio tematu przenosin na ul. Sybiraków. To wszystko jest dla mnie niezwykle mało przekonujące. Argument o fatalnym stanie technicznym stadionu Stomilu jest niedopodważenia, ale przykład choćby stadionu Legii pokazuje, że można stadion stopniowo „burzyć” by w to miejsce równie stopniowo budować nowy. Skoro można zrobić tak w Warszawie czy w Poznaniu, to czemu nie można w Olsztynie? Mało przekonujące są także argumenty rzekomego planowania tam aquaparku. Wodny park „powstaje” w Olsztynie już od 10 lat, dlatego też na wszelkie projekty i plany należy chyba spojrzeć z przymrużeniem oka. Tak więc może by tak wybudować aquapark gdzieś w okolicach obecnego stadionu Warmii – moim zdaniem byłby to świetny kompromis.
Bogusław Rogalski i Jerzy Szmit są (podobnie jak Piotr Grzymowicz) za pozostawieniem stadionu na swoim miejscu. Jerzy Szmit mówi, że obecnego stadionu nie mogą zastąpić bloki oraz centra handlowe i trudno się z tym nie zgodzić, bo przecież młodzież chowaną na frytkach i coli trzeba gdzieś skutecznie odchudzić. Bogusław Rogalski dużo mówi o pozyskiwaniu funduszy unijnych – wszystko pięknie ładnie, ale w ustach polityka skrajnie prawicowych partii (niezbyt przychylnych UE) brzmi to dość dziwnie.
Na koniec wypowiedź Krzysztofa Kacprzyckiego, który temat obiektu sportowego dla Olsztyna potraktował dość ogólnie i skupił się bardziej na budowie nowej hali. Jednak myślenie tego kandydata jest dość przyszłościowe, bo jeśli budować od podstaw, to tylko i wyłącznie w pobliżu planowanej obwodnicy miasta. Taka lokalizacja (zakładając, że w przyszłości powstanie w naszym regionie port lotniczy) z pewnością ułatwiłaby staranie się i organizowanie meczów choćby reprezentacji Polski.
Znacznie bardziej konkretny jest Piotr Grzymowicz. Jest za tym, aby stadion pozostawić na swoim miejscu. Tereny przyległe sprzedać, a z uzyskanych środków prowadzić modernizację. Brzmi świetnie, bo pokazuje pewien pomysł i zaradność samorządową, a nie tylko odwoływanie się po środki unijne.
Krzysztof Krukowski wraca do „wałkowanego” ostatnio tematu przenosin na ul. Sybiraków. To wszystko jest dla mnie niezwykle mało przekonujące. Argument o fatalnym stanie technicznym stadionu Stomilu jest niedopodważenia, ale przykład choćby stadionu Legii pokazuje, że można stadion stopniowo „burzyć” by w to miejsce równie stopniowo budować nowy. Skoro można zrobić tak w Warszawie czy w Poznaniu, to czemu nie można w Olsztynie? Mało przekonujące są także argumenty rzekomego planowania tam aquaparku. Wodny park „powstaje” w Olsztynie już od 10 lat, dlatego też na wszelkie projekty i plany należy chyba spojrzeć z przymrużeniem oka. Tak więc może by tak wybudować aquapark gdzieś w okolicach obecnego stadionu Warmii – moim zdaniem byłby to świetny kompromis.
Bogusław Rogalski i Jerzy Szmit są (podobnie jak Piotr Grzymowicz) za pozostawieniem stadionu na swoim miejscu. Jerzy Szmit mówi, że obecnego stadionu nie mogą zastąpić bloki oraz centra handlowe i trudno się z tym nie zgodzić, bo przecież młodzież chowaną na frytkach i coli trzeba gdzieś skutecznie odchudzić. Bogusław Rogalski dużo mówi o pozyskiwaniu funduszy unijnych – wszystko pięknie ładnie, ale w ustach polityka skrajnie prawicowych partii (niezbyt przychylnych UE) brzmi to dość dziwnie.
Na koniec wypowiedź Krzysztofa Kacprzyckiego, który temat obiektu sportowego dla Olsztyna potraktował dość ogólnie i skupił się bardziej na budowie nowej hali. Jednak myślenie tego kandydata jest dość przyszłościowe, bo jeśli budować od podstaw, to tylko i wyłącznie w pobliżu planowanej obwodnicy miasta. Taka lokalizacja (zakładając, że w przyszłości powstanie w naszym regionie port lotniczy) z pewnością ułatwiłaby staranie się i organizowanie meczów choćby reprezentacji Polski.
Autor: mjr