Adaśko - komentarze (16 w ostatnich trzech miesiącach)

  1. wczoraj, 20:08 Adaśko

    Moim zdaniem nie było tak tragicznie, jak niektórzy piszą. Widziałem zdecydowanie gorsze "padaki". Owszem, za nami na pewno ciężki do oglądania mecz walki, ale kilka "momentów" było, jak choćby akcja Lecha i Niedzieli. Błędy Biedrzyckiego rzucały się w oczy, ale mnie osobiście bardziej zabrakło aktywnej gry Sobczaka. Gdyby było więcej ruchu i czytania gry z jego strony, to ten mecz prawdopodobnie wygralibyśmy pewniej. Nie wiem też, czy odnieśliście podobne wrażenie, ale moim zdaniem ciągle widoczna jest zadyszka kondycyjna, co dało się zauważyć w II połowie. Bez względu na wszystko najważniejsze są 3 pkt. i mecz na zero z tyłu. Wolę brzydkie wygrane niż heroiczne porażki. ;-) A chłopaków czeka bardzo miły powrót do Olsztyna. :-)

  2. 04.08.19 14:34 Adaśko

    Część piszących wprost wyraża wolę, aby Stomil Olsztyn popełniał błędy z przeszłości. Łatwe zrywanie kontraktów w czasie ich obowiązywania, jakieś zaciągi z Polski, może jeszcze kominy płacowe. Prosta droga do chaosu, a tu potrzebny jest spokój i stabilizacja, przynajmniej tak mi się wydaje. To dopiero początek sezonu, być może brakuje jeszcze świeżości po okresie przygotowawczym i za moment to zaskoczy? Może trzeba popracować nad mentalem? @chodi, oczekiwanie, że Stomil będzie siedział 90 min. na Radomiaku nie ma oparcia w faktach, bo pod względem łącznej i średniej (na zawodnika) wartości rynkowej Radomiak wyprzedza Stomil. Według Transfermarkt Stomil w I lidze wyceniony jest jako trzeci od końca. Ale czy to powód, żeby od razu robić rewolucję? Przeczy temu przykład Olimpii Grudziądz, która pod względem wartości rynkowej wyraźnie zamyka stawkę, a zaczęła sześcioma punktami. ;-) Tak czy owak, ja bym jeszcze chwilę pobył cierpliwy i nie denerwował się tak bardzo.

  3. 04.08.19 09:08 Adaśko

    @dzbs, ogólnie zgadzam się, moim zdaniem jeszcze za wcześnie na radykalne ruchy, tym bardziej, że są czynniki, o których wspomniał @czerkasow. Wyjazdy do beniaminków wcale nie są łatwe, jak się niektórym tutaj wydaje, Tym bardziej, że zarówno Radomiak, jak i Bełchatów, na pewno mają swoje ambicje. My mamy teraz mecz u siebie, dobra okazja do przełamania. Natomiast faktycznie martwi słaba gra obrony. Szczerze mówiąc lekceważyłem wyniki sparingów, ale niestety prawidłowość się utrzymuje.

  4. 31.07.19 16:24 Adaśko

    Miało być fajnie, świeżo i zabawnie ... i tak wyszło. A do tego - prawdziwie. I żaden Umberto Eco nie jest tu potrzebny. Bardzo zrównoważona opinia i szerokie spojrzenie na problem - ja to kupuję. Nie wiem, czy ktokolwiek wcześniej zauważył, z jakim ryzykiem wizerunkowym mierzy się p. Brański inwestując w Stomil Olsztyn. Bardzo podoba mi się przytoczenie spektakularnych polskich przykładów i powtarzalnego efektu "zawiedzionych oczekiwań ponad stan". A co do biznesu w piłce, to jeszcze raz (kiedyś już to robiłem) polecam "Futbonomię" Simona Kupera i Stefana Szymańskiego. Łopatologiczny przykład (choć chyba akurat nie z tej książki). Producent samochodów korzysta w pełni z rozpoznawalności swojej marki, sprzedając kolejne auta. Większa część strumienia pieniężnego płynie do niego. Prosty mechanizm, nie? W sporcie, w tym piłce nożnej, jest inaczej, wszystko jest bardziej rozmyte. W kolejce po profity płynące z siły marki (np. klubu) ustawia się cała kolejka chętnych. No powiedzmy np. lokalna gazeta, która opisując mecze lokalnej drużyny zwiększa swoją poczytność wśród kibiców (i staje się atrakcyjniejszym nośnikiem dla reklamodawców). Podobnie radio, które emituje audycje sportowe. Kluby (czy też cała liga) ściągają tylko część generowanego przez siebie ekwiwalentu np. w formie opłat za prawa do transmisji. A co poza tym? Wpływy z biletów - na naszym poziomie mizeria. Wpływy z gadżetów - podobnie. A do tego obciążenia, jak np. konieczne inwestycje w infrastrukturę. Pozostają sponsorzy prywatni (model, który według mnie ma zdecydowanie więcej zalet) lub publiczni (miasta, spółki skarbu państwa itd. - to powinno być ukrócane). Dopiero sukces sportowy na wysokim szczeblu może wygenerować poważniejsze zyski (choć i to nie jest regułą), ale w przypadku Stomilu daleka do tego droga. Póki co Stomil to raczej bardzo ciężki biznes i wszyscy kibice powinni mieć tego świadomość. Dlatego tym bardziej trzeba cieszyć się, że dzięki p. Brańskiemu klub - jak się zdaje - wydobywa się z wielkich tarapatów (nie sądzę, że już możemy pisać o tym w czasie przeszłym). A sukcesem na najbliższe lata będzie po prostu święty spokój: pod względem sportowym i organizacyjnym.

  5. 29.07.19 17:40 Adaśko

    @nor, dokładnie! Potrzeba trochę spokoju i cierpliwości. Pół roku temu Stomil Olsztyn mógł przestać istnieć, a teraz z jednej wtopy - fakt, bolesnej - robi się tragedię. Ale jak zaraz ogolimy Radomiaka, to od razu będzie mowa o awansie do Ekstraklasy. I tak w kółko. Swoją drogą nasi niedawni koledzy z I ligi, GKS Katowice, weszli w drugoligowy sezon solidnym 1:3 na własnym boisku ze Zniczem Pruszków. Morał z tej bajki? Inni mają jeszcze gorzej...

  6. 28.07.19 18:38 Adaśko

    Mało przyjemnie, ale może nie zaszkodzi taki zimny prysznic na początku? Na Ligę Mistrzów trzeba jeszcze trochę poczekać. ;-)

  7. 15.07.19 19:47 Adaśko

    Cierpliwość popłaca! Ale się cieszę!!! :D

  8. 03.07.19 20:49 Adaśko

    Dobra wiadomość, bardzo cieszy nawiązanie do lokalnej marki. I jeszcze coś. Zwróciliście uwagę na fakt, że Jurand jest kolejnym przykładem udanego crowdfundingu? Akcje były do nabycia tutaj: https://mazurskamanufaktura.beesfund.com. Czy Stomil pójdzie w ślady swojego nowego sponsora?

  9. 26.06.19 22:39 Adaśko

    22 lipca... Kiedyś było Narodowe Święto Odrodzenia Polski. A teraz będzie można świętować odrodzenie Stomilu. ;)

  10. 15.06.19 10:40 Adaśko

    @Piter, to Ty nie wiesz, że narzekanie to nasz sport narodowy? :D A tak poza tym zgadzam się z Twoim spojrzeniem: dajmy szansę, niech chłopak pokaże, na co go stać. Tu jest jego dom.

  11. 12.06.19 22:12 Adaśko

    No nie mogę. Tak już dobrze było, a tu masz... afera maskotkowa.

  12. 08.06.19 08:55 Adaśko

    Sam zaś przepraszam za literówki w mojej poprzedniej wiadomości. Efekt pisania na smartfonie...

  13. 08.06.19 07:07 Adaśko

    Jak zwykle fsjny, ciekawy materiał!!! I tylko jedna drobna uwaga stylistyczna. Odnosząc się w tekście do wyniku meczu raczej nie patrzymy na to, kto jest gospisarzem. A więc mecz można wygrać 2:1. Ale nie można go wygrać 1:2. Podobnie mecz można przegrać 0:1. Ale nie można przegrać 1:0. :)

  14. 30.05.19 21:54 Adaśko

    Kurde, aż nienormalnie, że tak normalnie. :D Super!!! :-)

  15. 19.05.19 15:10 Adaśko

    Ok, dzięki za uzupełnienie. ;-)

  16. 19.05.19 14:42 Adaśko

    @czerkasow, nie do końca zrozumiałem przykład Korony jako klubu żyjącego z budżetu miasta, prośba o rozwinięcie. :-) Póki co Kielce są raczej dowodem, że powinno się dążyć do ograniczenia roli miasta w finansowaniu klubu. Gmina Kielce ma w tej chwili 28% udziałów (http://www.wkielcach.com.pl/bip/index.php?menu=75), reszta w prywatnych rękach. Poza tym tam ciągle przewijali się duży sponsorzy typu Nida Gips czy Kolporter. Zgadzam się z tym, że prywatne pieniądze również można zmarnotrawić, ale zawsze jest to marnowanie prywatnych pieniędzy, a nie publicznych. ;-)

Ocena komentarzy użytkownika

197   213   48.05%

Adaśko na Forum Kibiców

Zarejestrowany: 08.09.13 18:42

Postów na forum: 0

Zobacz profil użytkownika