Artykuł

Robert Kiłdanowicz, fot. Emil Marecki

Robert Kiłdanowicz, fot. Emil Marecki

Kiłdanowicz: Będziemy ubiegali o poparcie miasta i Galerii Warmińskiej

30.06.14 23:09   em   5  

Po walnym rozmawialiśmy krótko z nowym prezesem Stomilu Robertem Kiłdanowiczem.

Spodziewał się pan tylu emocji na walnym?
- Trochę już na świecie żyje i wiele widziałem. Dużo z tych dyskusji nie wynikło. Poznaliśmy stanowisko miasta i sponsora głównego. Szanujemy to, ale nie uważam, że wybranie nowego zarządu, w żaden sposób nie uchybia oczekiwań miasta i sponsora.

Rzeczywiście nie było sposobności do spotkania przed walnym?
- Nie byłem na takim spotkaniu. Uważam, że przed wyborami byłbym tylko kandydatem do zarządu. Wydawało mi się, że oczekiwanie przeze mnie spotkania byłoby nieuprawnione. Wydaje mi się, jeśli sponsor główny, czy prezydent chcieli się spotkać, to doszło do błędu w komunikacji.

To poparcie musicie uzyskać, bo jeżeli go nie będzie, to tracicie 3/4 budżetu i nie będzie czym zarządzać.
- Będziemy ubiegali o to poparcie. Nie rozumiem tych zarzutów w naszą stronę. Jeżeli się spotkamy z panem prezydentem i przedstawicielem Galerii Warmińskiej to wyjaśnimy sobie wszystkie wątpliwości. Jeżeli coś będzie nie tak, to niezwłocznie poddamy się do dymisji. Rozpatrując tą kwestię z czysto teoretycznego punktu, to przystępując do pracy ja byłem uzbrojony i wyposażony, że może być taka sytuacja, że znajdzie się sponsor strategiczny, który wyłoży pieniądze na zbliżonym poziomie.

A jaki ma pan pomysł na sportową działalność klubu?
- Pomysł jest, ale nie mogę teraz o nim mówić. Jutro (wtorek - red.) mam spotkanie z trenerem Adamem Łopatko, który zostanie w klubie, ale jeszcze jest kwestia otwarta w jakiej formule będzie występował.

Fortuna

Tagi: Stomil Olsztyn, Robert Kiłdanowicz, wywiad, I liga, Galeria Warmińska


Komentarze

  1. 01.07.14 12:50 tommy1976

    i miasto i sponsor, jacy są tacy są, ale z drugiej strony nie ma co się dziwić, bo żaden z nas nie chciałby aby ktoś wydawał naszą kasę w jakiś dziwny, podejrzany sposób. Może się mylę, ale do Kiłdanowicza i Budnika nie jestem przekonany. Wiadomo, że jawnie kasy sobie na konta nie przeleją, ale szał zaraz może się zacząć. Trzeba będzie sprowadzać grajcarów, płacić prowizje ich menadżerom, ci menadżerowie, tymi prowizjami (pewnie często zawyżonymi), będą się działkować z Kiłdanem i Budnikiem, i tak kasa z klubu wyjdzie. Bo jak chcecie grajków na ex, to trzeba płacić....pośrednikom....

  2. 30.06.14 23:51 astra2

    Zgadzam się , każdy szanujący się kandydat powinien wcześniej siebie zaprezentowac i to było ok, w stosunku do kibiców, miasta i sponsora. To przecież jest proste. Dlaczego bali sie prezentacji...trudno powiedziec...tak czy owak, znowu nic nie jest proste i zamiast odkrytych kart mamy pasjans Czy tego potrzebuje Stomil ?

  3. 30.06.14 23:50 Piekarz/OKS

    jak oni tam myślą o Jabłońskim poważnie to mamy poważny błąd w "komunikacji" już na samym początku

  4. 30.06.14 23:40 tommy1976

    wywiad i to nie w formie 4 pkt ale znacznie więcej, powinien ukazać się przynajmniej 2 tygodnie temu. I Kiłdanowicz i Budnik, jako kandydaci do pracy w zarządzie powinni jasno wypowiedzieć się co i jak widzą w Stomilu. Normalna kampania wyborcza. Wtedy i miasto i sponsor, może mieliby inne nastawienie, można było zorganizować spotkanie, i nie byłoby "błędu w komunikacji"...

  5. 30.06.14 23:17 panbaleron

    poczekajmy dalej co bedzie

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!