Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

"(S)krytym okiem" po meczu Stomil - Wisła

04.05.14 10:29   kyn   9  

Coś nam nie idą te telewizyjne pokazy. Co nas Orange Sport pokazuje, to w tyłek... Aż zrobiło się niewesoło.

Niestety nie wyszły nam te trzy kroczki ku utrzymaniu. Znaczy wyszły ale w tył... Znowu tracimy gola w końcówce i przegrywamy. Teraz to już trzeba wygrywać wszystko na pniu, a łatwo nie będzie. Muszę dziś przeanalizować dokładnie terminarz i tabelę, ile tam nam brakuje do utrzymania, bo okazać się może niestety, że punktów nam zabraknie. I nie jest to jakieś defetystyczne narzekanie - bo "...wiara, moja wiara niezachwiana..." była, jest i będzie - ale trzeźwe spojrzenie na sytuację w klubie

Wyobrażam sobie, że po meczu w biurach zarządu było gorąco, szczególnie po wypowiedziach trenera na pomeczowej konferencji. Nie zazdroszczę, tym bardziej, że na papierze powinniśmy być dużo wyżej. Niestety papier nie gra i jesteśmy gdzie jesteśmy. Komentatorzy Orange Sport bardzo dziś Stomil chwalili, w telewizji podobno wyglądało to o niebo lepiej niż to co widzieliśmy na stadionie. Zaangażowania nie zabrakło, piłkarze walczyli. Ale jak to ostatnio mamy w zwyczaju, zabrakło skuteczności. Jakże brakuje nam któregoś z moich ulubieńców jeszcze ze starego Stomilu: Arka Klimka, Jacka Płuciennika czy Piotrka Matysa, czy choćby Tomka Zahorskiego. Może to właśnie ten moment by postawić na młodych: Rafała Śledzia czy Artura Siemaszkę. Piłka jeszcze w grze, nie takie rzeczy były do odrobienia, wiec jak pisałem, wiara niezachwiana jest...

Kibice natomiast stanęli na wysokości zadania bezsprzecznie. Zarówno młyn, tym razem w podwojonym przyjacielsko składzie jak i kryta. Fajnie nam wychodzi doping na dwie trybuny,
bardzo mi się podobało kibicowanie na dwie strony pomiędzy kibolami Stomilu i Petry. Na krytej kilka ognisk zapalnych dopingu, pozdrawiam grupkę fanatyków z prawej strony sektora 4, troszkę emocje poniosły co poniektórych po czerwonej dla Wisły i stracie drugiej bramki, ale to zrozumiałe i wybaczalne. Poszło i moje ulubione "let's go" ale nie dane nam było się cieszyć z trzech punktów. Nie poddam się jawnej indoktrynacji kolegi Łukasza i nie napiszę co mi kazali, a z Wami i tak będę siedział (pozdrawiam chłopaki).

Po raz pierwszy w tej rundzie udało mi się zabrać na mecz mojego niespełna pięcioletniego synka Huberta (ściskam Cię bardzo mocno Bąblu - troszke prywaty, a co...). A to był chory, a to ja i jakoś się nie złożyło, a zaliczył dzielnie całą rundę jesienną. Już w piątek wieczorem był podekscytowany, a dziś (sobota - red.) w windzie przejrzał się w lustrze jak wygląda w stomilowskiej czapie i w chuście pod szyją i stwierdził "ale fajni Stomilowcy tato". Z uśmiechem szliśmy na mecz. Pół meczu przebiegał po pasażu, musiał oczywiście wtrząchnąć kiełbaskę mimo zjedzonego wcześniej obiadu, ale w newralgicznych momentach kibicował razem ze mną, jeszcze w domu coś sobie pod nosem nucił. 

Czemu o tym piszę zapytacie. A no temu, że widzę sporo ojców z małymi dziećmi na stadionie. I bardzo dobrze. Chciałbym żeby kibicowanie Stomilowi przechodziło z ojca na syna, z dziadka na wnuczka. Żeby starszy pan w szaliku nie budził uśmiechu na ustach, a spojrzenia pełne szacunku. Mój ojciec zaraził mnie Stomilem w inny sposób niż teraz. Inne lata były, a dziś ja chcę zarazić swojego syna. Jak się urodził, to do snu śpiewałem mu zmodyfikowane przyśpiewki. Mam nadzieję, że już niedługo taki troszkę nieświadomy kibic zmieni się w jak najbardziej uświadomionego. Z całego serca mu w tym pomogę.

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy, związany z piątkowym i sobotnim świętem. Patriotyzm. Ten lokalny, olsztyński, stomilowski i ten narodowy. Jak bardzo teraz wyśmiewany jako zaściankowy i prostacki, a tak ważny dla naszej tożsamości. Ja jestem dumny, że moje dziecko wie, że Polska jest biało-czerwona, a Stomil biało-niebieski. I z każdym rokiem będę mu mówił więcej, tak by zrozumiał, by pokochał to co kocham ja i przekazał tę miłość swojemu synowi.

Ze stomilowskim pozdrowieniem.

SPW!

Ps. Emil zrobił fajną ilustrację do dzisiejszego felietonu, ale jeśli zobaczycie coś dziwnego, to zapewne zasługa kolegi K. i jego jakże wysmakowanego i celnego poczucia humoru i którego jak najbardziej szczerze i serdecznie pozdrawiam. K. liczę na ponowne spotkanko w takim charakterze jak po Stomil Cup. Trzymaj się brachu :D

Tagi: Stomil Olsztyn, Wisła Płock, I liga, (S)krytym okiem


Komentarze

  1. 06.05.14 13:57 stomil1960

    Szefoo prorokiem nie jestem tylko grałem w piłkę w Stomilu, za granicą i w naszych ligach. Jakoś dawałem sobie radę. Ale nie o to chodzi żebyś wiedział kim jestem. Czytam grę i tyle.Przypominam ,że piszesz lekceważąco o innych. Zapominasz o fair play i szacunku dla przeciwnika.Sytuacja po prostu przerasta Cię.Typ na weekend - Flota 1.Nadal nie widzisz co się dzieje organizacyjnie i mentalnie w tym klubie. Jak uczy biznes- należy pozyskiwać bo gdy staniesz w miejscu zostajesz w tyle. Drugi to pierwszy przegrany.Ciągle są jazdy po różnych zawodnikach , a tak naprawdę ta drużyna nie stanowi monolitu. No i gdzie są właśnie Ci juniorzy, którzy zawsze należeli do czołówki w kraju i pewnie oddaliby serce za klub bo nie wszyscy chcą wyjechać? Marazm i średniactwo. Przejrzyj na oczy i ucz się futbolu - nie zaszkodzi. Nie bądż malutki.Pozdrawiam.

  2. 05.05.14 21:38 SzEFoo

    Oo jest i prorok stomil1960, ktory w cuda nie wierzy, jak to mowi dopiero punkty beda 18.05, duzej granicy bledu juz nie ma, bo zostal do tego meczu jedynie wyjazd do Swinoujscia (ale ok przewidzial serie porazek od Belchatowa az do Sandecji). Najlepiej wywiesic biala flage i w ogole na boisko nie wychodzic. Rok temu tez zapewne przewidzial spadek, gdy przez dlugi czas bylismy w strefie spadkowej, ale jednak cud sie zdarzyl i wygrywali jak leci na wyjazdach. Co takiego strasznego sie zdarzylo przez ostatnie 3 lata? Awans do 1 ligi, utrzymanie w niej jako beniaminek, to zle? Zapewne bez stadionu oczekujesz ekstraklasy z budzetem 3mln zl na sezon. Zejdz chlopie na ziemie. Jak taki prorok jestes to podaj jakies typy na ten weekend to z checia zagram u buka.

  3. 05.05.14 19:10 lopezuer0099

    I co najgorsze zaplecze juniorskie jest prowadzone chaotycznie, brak wspólnej koncepcji szerszej , jakieś zawiści między trenerami itd. Źle się dzieje, oj źle... Zresztą spójrzcie na stronę internetową naszego Stomilu - brak wspólnej z drużyną seniorów! Czy ktoś widział coś podobnego w szanującym się klubie?! Szok szok szok! Brak współpracy

  4. 05.05.14 09:05 stomil1960

    Nasz Szefoo , który pisze i czyta bez zrozumienia oraz walczy z wiochami miewa straszne parcie na pisanie. Teraz wszystkich będzie j...ł. Do j...cia są wszyscy już od przynajmniej 3 lat,a jakoś nic w tym temacie się nie dzieje.Pisałem już ,że pierwsze punkty pojawią się ok. 18.05 inny przypadek to cud. W cuda nie wierzę. Niedługo będziemy zwiedzać Limanową, Legionowo , Puławy i Pruszków. Nie wiem czy Szefoo to wytrzyma bo to wiochy. Większe miasta obok nas jak Białystok, Płock, Trójmiasto, Warszawa czy Grudziądz mają lepsze drużyny. To straszne.Ale nie dziwmy się bo poza garstką wiernych kibiców nikt naszą drużyna nie interesuje się. Nie widać działań miasta, sponsorów i samych zainteresowanych czyli piłkarzy. Jak pisze Pan od pomeczowych komentarzy ,, na papierze powinniśmy być wyżej" Jaja Pan sobie robi? Od kilku lat tylko nad kreską-nie widać progresji, a i juniorzy już jakby nie tak grożni jak kiedyś. Niestety wracamy na trzeci poziom bo na salonach nikt nas nie chce i piłkarze nie chcą tam być. Ot i cała prawda o naszej sile.

  5. 05.05.14 08:34 SzEFoo

    Tak samo jak po meczu z Flota mozemy stracic dystans do druzyn walczacych o utrzymanie, tak samo mozemy wskoczyc nawet na 12 miejsce patrzac na mecze, ktore sie odbeda w weekend (Wisła Płock-Tychy, Miedź-Niepołomice, Łęczna-Stróże). Wiec PIŁKARZE- zagrac wreszcie skutecznie i przywiezc ze Swinoujscia 3PKT!!

  6. 05.05.14 08:26 SzEFoo

    Jesli chodzi o utrzymanie to trzeba zdobyc ok 37-39pkt, analizujac tabele z ostatnich 10lat. Tylko raz sie zdarzylo, ze trzeba bylo zdobyc wiecej, bodajze 40-41pkt (sezon 2009/10). Do konca ligi jest 6 kolejek (Flota, Sandecja, Okocimski, GieKSa, Miedź i Łęczna) , wiec latwo policzyc, ze musimy wygrac 3 mecze i powinno to wystarczyc. Z naszym ostatnim punktowaniem moze sie to okazac zbyt ciezkie, chociaz trzeba wierzyc do konca. Najlepiej zeby losy utrzymania nie wazyly sie w ostatniej kolejce w meczu z Górnikiem Łęczna, bo patrzac na aktualna tabele duze prawdopodobienstwo, ze ten mecz moze zadecydowac o ich awansie do ekstraklasy... Poki co mamy 5 meczy, w ktorych powinnismy zdobyc przynajmniej 9pkt, bo kazda z tych druzyn jest do jebniecia.

  7. 04.05.14 17:58 Joe Black

    Po raz kolejny twierdzę, że piszesz nie na temat. Na krytej nie ma nic o orangesport, konferencjach prasowych, analizie terminarzu itp. :(

  8. 04.05.14 11:03 jeżyk

    Co do młodzieży to już dawno powinniśmy na nią postawić, bo to w nich nasza nadzieja na kolejne rundy i sezony.... Mimo wszystko mecz mógł sie podobać i oby z takim samym zaangażowaniem "nasi" podeszli do kolejnego spotkania. Pzdr dla SBN i calej krytej (sektor 4-prawa strona ;))) daliśmy rade a bedzie jeszcze głośniej i radośniej!

  9. 04.05.14 10:57 Piter

    Kyniu jak zawsze masz moje poparcie i wszystko git,ale...trzeba już przestać klepac się po plecach i pisac o wlace,wierze itd.na tą chwilę jesteśmy w 2 lidze i jest to dramatyczna sytuacja,dlatego trzeba ostro zaprotestwoać i żądać zmian,bo ta ekipa pokazała,że nic nie umie i spuszcza właśnie nasz ukochany klub na dno...

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!