Artykuł

Zbigniew Wodniak, fot. Emil Marecki

Zbigniew Wodniak, fot. Emil Marecki

Wodniak: Do Olsztyna trafiłem ze Szczecina

27.05.19 12:18   kyn   0  

Nadrabiamy zaległości z serii #RetroStomil. Przed meczem Stomilu Olsztyn ze Stalą Mielec wręczono dwie koszulki dla osób związanych z naszym klubem. Jedną z nich otrzymał były trener olsztyńskiego klubu Zbigniew Wodniak.

- Byłem zaskoczony taką inicjatywą klubu - mówi dla stomil.olsztyn.pl Wodniak. - Pojawiły się wspomnienia, a nawet wzruszenie. To miłe, że ktoś pamiętał o mojej osobie.

Wodniak podchodzi ze Szczecina i pierwsze kroki piłkarskie stawiał w miejscowym Chrobrym. - Kiedyś wraz ze szkołą trafiłem na mistrzostwa Polski szkół kolejowych. Wygraliśmy z olsztyńską kolejówką - wspomina. - Potem trafiłem do Pogoni Szczecin, a następnie trafiłem do Olsztyna. Mój kolega Heniek Grabicki pracował w olsztyńskim w wojsku i zaoferował moją osobę na testy do Stomilu. Ostatecznie zaproponowano mi grę w klubie. Dostałem też mieszkanie i w wieku 22-lat przeniosłem się na Warmię. I tak tu jestem już blisko 50 lat.

Zbigniew Wodniak jako piłkarz (pomocnik, prawe skrzydło) ze Stomilem związany jest od 1970 roku. - Grałem do 1976 lub 1978 roku - wspomina Wodniak. - Potem skończyłem na AWF trenera II klasy. W 1978 roku zacząłem pracować z młodzieżą w Stomilu. W 1983 roku trafiłem do trzecioligowego Sokoła Ostródy. Pracowałem też przez pół roku w Jezioraku. Prezes Jan Wiśniewski ściągnął mnie w 1986 roku do Stomilu i zakończyło się dwa lata później awansem do II ligi.

Zbigniew Wodniak pracował później m.in. jeszcze w Olimpii Olsztynek, Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie czy Romincie Gołdap. Pracę trenerską zakończył w Sokole Ostróda w 2008 roku.

- Chociaż nie pracuję w Stomilu jako żaden działacz czy trener to czuję się Stomilowcem z krwi i kości - mówi Wodniak. - Utrzymanie Stomilu w I lidze to fantastyczna sprawa. Okres przygotowawczy był byle jaki. Stomil nr 1 kandydat do spadku. Tutaj nagle takie wyniki. Jestem pełen podziwu dla sztabu szkoleniowego. Piotruś Zajączkowski dobrał Czeresia i Adama Zajera na asystentów. Jeszcze jest Sylwek Wyłupski od bramkarzy. Pięknie ich zmobilizowali. Jedenaste miejsce to jest coś niesamowitego. Czapki z głów dla moich kolegów trenerów.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: RetroStomil, Stomil Olsztyn, Zbigniew Wodniak


Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!