Przecież te zmiany tylko rozpierdoliły mecz, poczynając od wejścia Jońcy, a kończąc na kolejnych. Tym razem nie było wyniku jak w poprzednich meczach, tylko trzeba było gonić, a po zmianach my gramy jeszcze gorzej i wolniej. Ale i tak trzeba zmieniać, bo sił wystarcza na 60 minut dreptania. Jak tak wyglądają atleci i sportowcy, to śmiać się chce. U przeciwnika gość w pierwszym składzie 43 lata, a biega więcej niż nasi 10 lat młodsi. On od co najmniej 8 już nie powinien być piłkarzem w żadnej liczącej się lidze. Startowi można było zabrać nawet najlepszego strzelca w lidze, a i tak nam wpierdolił drugi raz w tym sezonie. Zabawne. Z czym do III ligi? Kolejny rok upokorzeń, ile jeszcze kibic Stomilu będzie musiał wytrzymać?! Można zmienić zawodników i trenera, a dalej jest to samo. Może trzeba więcej i ciężej trenować? Jak można w takiej lidze przegrać 5 meczów prawie w połowie sezonu?! Koszmar.
Dobrze, że mamy trenera analityka, bo jeśli dokładnie przeanalizuje ten mecz, zaprezentuje porażające wnioski. Mam takie retoryczne pytanie, porównawszy mecz 1:1 z tym latem: co się zmieniło na lepsze od tamtego meczu? Wynik - nie, gra - nie, poziom przeciwnika - nie. Pół roku temu GKS Stawiguda na fali awansu przynajmniej trenował i grał sparingi, a nie odwoływał z braku kadry. Na początku sezonu przecież graliśmy piach, traciliśmy punkty w innych meczach, ze Stawigudą graliśmy na wyjeździe, było 0:7. Co teraz ma nam dać optymizm?! Dzisiaj powinno się im nawsadzać, ile się da, ale po 2:0 już chyba każdy zadowolony z siebie. Manewr z dwoma słabymi środkowymi pomocnikami na bokach pomocy to taktyczny geniusz, gdy jedyny dostępny skrzydłowy gra na boku obrony. Ile dobrych akcji było z bocznych stref? Ani jedna. Jeden i drugi rozgrywali swoje własne mecze, więc Stomil grał w 9. Jeden tracił, a drugi wszystko grał niedokładnie. Zmiany nic nie wniosły, młodzież nic nie pokazała. Rezerwowy napastnik tylko przeszkadzał. Mamy 10 środkowych pomocników i zimą wzmocniono środek pola, a tam, gdzie była bieda, to dalej jest. Ciężkie czasy przed nami.
Za dobrze to nie wygląda. Rezerwowi mogli to spokojnie wygrać. Co najmniej 5 z tej drugiej jedenastki może wskoczyć do pierwszej i nie będzie ubytku na jakości.
wczoraj, 21:23 Kot
Po takim meczu dwa dni wolnego i jeden trening. Wygląda jak nagroda. Nie ma co się przemęczać.
wczoraj, 14:43 Kot
Przecież te zmiany tylko rozpierdoliły mecz, poczynając od wejścia Jońcy, a kończąc na kolejnych. Tym razem nie było wyniku jak w poprzednich meczach, tylko trzeba było gonić, a po zmianach my gramy jeszcze gorzej i wolniej. Ale i tak trzeba zmieniać, bo sił wystarcza na 60 minut dreptania. Jak tak wyglądają atleci i sportowcy, to śmiać się chce. U przeciwnika gość w pierwszym składzie 43 lata, a biega więcej niż nasi 10 lat młodsi. On od co najmniej 8 już nie powinien być piłkarzem w żadnej liczącej się lidze. Startowi można było zabrać nawet najlepszego strzelca w lidze, a i tak nam wpierdolił drugi raz w tym sezonie. Zabawne. Z czym do III ligi? Kolejny rok upokorzeń, ile jeszcze kibic Stomilu będzie musiał wytrzymać?! Można zmienić zawodników i trenera, a dalej jest to samo. Może trzeba więcej i ciężej trenować? Jak można w takiej lidze przegrać 5 meczów prawie w połowie sezonu?! Koszmar.
01.04.26 08:28 Kot
Dziękujemy!
17.03.26 11:02 Kot
Emiljozo wybrał przemoc.
15.03.26 13:31 Kot
Program wyjątkowo w niedzielę.
11.03.26 18:50 Kot
W naszej sytuacji będzie to najważniejszy mecz pod względem sportowym w tym sezonie.
09.03.26 18:13 Kot
Nie wiem, czy to komplement, czy pocisk ;)
07.03.26 16:50 Kot
Dobrze, że mamy trenera analityka, bo jeśli dokładnie przeanalizuje ten mecz, zaprezentuje porażające wnioski. Mam takie retoryczne pytanie, porównawszy mecz 1:1 z tym latem: co się zmieniło na lepsze od tamtego meczu? Wynik - nie, gra - nie, poziom przeciwnika - nie. Pół roku temu GKS Stawiguda na fali awansu przynajmniej trenował i grał sparingi, a nie odwoływał z braku kadry. Na początku sezonu przecież graliśmy piach, traciliśmy punkty w innych meczach, ze Stawigudą graliśmy na wyjeździe, było 0:7. Co teraz ma nam dać optymizm?! Dzisiaj powinno się im nawsadzać, ile się da, ale po 2:0 już chyba każdy zadowolony z siebie. Manewr z dwoma słabymi środkowymi pomocnikami na bokach pomocy to taktyczny geniusz, gdy jedyny dostępny skrzydłowy gra na boku obrony. Ile dobrych akcji było z bocznych stref? Ani jedna. Jeden i drugi rozgrywali swoje własne mecze, więc Stomil grał w 9. Jeden tracił, a drugi wszystko grał niedokładnie. Zmiany nic nie wniosły, młodzież nic nie pokazała. Rezerwowy napastnik tylko przeszkadzał. Mamy 10 środkowych pomocników i zimą wzmocniono środek pola, a tam, gdzie była bieda, to dalej jest. Ciężkie czasy przed nami.
28.02.26 17:20 Kot
Za dobrze to nie wygląda. Rezerwowi mogli to spokojnie wygrać. Co najmniej 5 z tej drugiej jedenastki może wskoczyć do pierwszej i nie będzie ubytku na jakości.
21.02.26 15:51 Kot
Słabe drużyny nie będą miały do Stomilu podjazdu. Ale lepsze to nie wiem, jesienią wszystkie nam złoiły tyłek.
25.01.26 21:17 Kot
Kacper Mościbrocki.