Kot - komentarze (8 w ostatnich trzech miesiącach)

  1. dzisiaj, 09:02 Kot

    Pierwsza połowa jeszcze wyglądała całkiem nieźle, ale od początku drugiej do straty czwartej bramki to było jakieś wielkie nieporozumienie. Dobrze, że chociaż dwie bramki wpadły, bo byłoby naprawdę przykro. Dawno nie było meczu, który oglądałoby się tak spokojnie. Z jednej strony poniekąd dobrze, że przegraliśmy tak wysoko i w takim stylu, bo bez wzmocnień latem się nie obejdzie. Nawet nie do uzupełniania składu, tylko po prostu do grania. Dzisiaj Stal pokazała, dlaczego niektórzy nasi piłkarze tam nie mogli sobie wywalczyć miejsca. Ostatnią sprawą jest ten cały PJS, który od kilku kolejek wypacza sportową rywalizację, tym razem my jesteśmy beneficjentem tego systemu, ale gdyby od jakichś innych wyników miało zależeć nasze utrzymanie, a drużyny z czołówki odpuszczałyby mecze z naszymi bezpośrednimi rywalami, grając młodymi piłkarzami, nie byłoby tak wesoło. A tak, zamiast emocjonować się sportem, to kibice liczą minuty młodzieżowców, jakieś cuda na kiju, dwie tabele... Nie lubimy piłki nożnej za przymusowe występy młodzieżowców, chyba że kogoś to rajcuje, że zawodnik x musi grać 90 minut, żeby klub mógł dostać pieniądze.

  2. 05.05.19 21:11 Kot

    Stomil zdobył 18 punktów w 11 meczach wiosną, co jest 5. wynikiem. Dla porównania ŁKS ugrał aż 28.

  3. 19.04.19 22:50 Kot

    Od poprzedniej części zaktualizowałem kilka kart zawodników (m.in. uzupełniony profil Wojciecha Tarnowskiego w 100%) i dodałem kilkadziesiąt zdjęć zawodników z lat 80. i początku lat 90. Jeśli ktoś ma stare zdjęcia, gazety, dane, namiary, cokolwiek, co mogłoby się przydać, proszę o kontakt ze mną lub Emilem.

  4. 18.04.19 22:45 Kot

    Ale bryndza. O grze Stomilu nie ma nawet co pisać, bo tej gry nie ma. Jest wycofanie do obrońców, długa piłka i może ktoś coś wykombinuje albo dobrze się odbije. Końcówkę gramy na trzech obrońców z tyłu, nikt nie wie, gdzie ma grać. Wchodzi Suchanek, który nie miał jeszcze udanego zagrania, a schodzi Mosakowski, potem piła na skrzydło i wrzutka na Sobczaka, który nie wygrywa pojedynków powietrznych. Nie wiem, jaki był sens tego, ale to i tak by nic nie dało. Nie da się odrobić nawet jednego gola, jeśli nie tworzy się sytuacji. Środek pola u nas jest fatalny od czasu kontuzji Głowackiego, w obronie leżymy i kwiczymy, grając na dwóch cofniętych pomocników, przy pierwszej bramce gościu wchodzi jak rozgrzany nóż w masło i strzela, gdzie chce. Rozegrania nie ma żadnego, nikt nie wychodzi na pozycję, nie ma krótkiej gry podaniami, nie da się podejść pod bramkę, nawet z własnej połowy nie da się wyjść, stojąc w miejscu. Dlatego nie ma sytuacji, bo piłka nie przechodzi z obrony do ataku. A jak już nawet jest cień szansy, to Sobczak ją holuje, aż mu zabiorą. Z każdym meczem wygląda to coraz gorzej, trzeba się w końcu obudzić, bo te remisy z poprzednich meczów wcale nie były dobrymi wynikami. Do końca sezonu będą emocje.

  5. 31.03.19 00:55 Kot

    Najsłabszy mecz Stomilu tej wiosny, niestety, ale nawet z jednego punktu powinniśmy się cieszyć, bo dzisiaj Stomil nie miał ani jednej akcji, a i tak strzelił bramkę. W obronie jeszcze to wyglądało poprawnie, bo broniliśmy się długo, ale cała gra do przodu to jedno wielkie nic, jeszcze w pierwszej połowie było kilka wrzutek bez efektu, lecz w drugiej już nawet tego nie. Nie ma nawet prób ataku pozycyjnego, środek pola nie istnieje, niezależnie, kto gra. Do ataku Stomil wychodził 2-3 zawodnikami, to nie bardzo miał czym straszyć. Jastrzębie mnóstwo sytuacji i strzałów, ale wszystkie niecelne. Słabo u nas to wygląda, nie bardzo chyba też jest pomysł na jakieś roszady, jakby ci piłkarze jednak byli za słabi. Dzisiaj do składu wskoczył Enjo, a wcześniej nawet na ławie go nie było, Suchanek już drugi mecz bez żadnej akcji udanej do przodu, Pałaszewski już tyle razy grał i wydaje mi się, że słusznie przegrywał rywalizację z Głowackim. Dwa miesiące temu nie wierzyłbym, że to mógłbym napisać. Dzisiaj na ławce bez napastnika, uraz Sobczaka i atakujemy pomocnikiem, bo Góral do 18 się nie zmieścił, a jesienią u Kieresia grał wszystko i chyba nawet za dużo. Z przebiegu meczu remis lepszy dla nas.

  6. 17.03.19 10:24 Kot

    Najlepszy boczny obrońca Stomilu od co najmniej 20 lat.

  7. 16.03.19 20:09 Kot

    Spoko, Arkadiuszu P., wezmę sobie do serca twoje cenne uwagi. Na przykład teraz będę przygotowywał artykuł o Józefie Łobockim i raczej będzie on dłuższy niż 50 wyrazów, więc specjalnie przygotuję też wersję dla debili, żeby się nie spocili od wysiłku. Dla niektórych szczytem kibicowania jest pobluzgać na Wigry Suwałki i sędziego, tylko nic z tego na dłużej niż kilka sekund tak naprawdę nie ma. Nie każdy widział mecz to raz, a tabelę każdy może sobie włączyć i wyciągnąć nawet ciekawsze wnioski od twoich. Może przyłóż się do analiz tabeli nieco bardziej, ale jak chcesz się zmieścić w jednym zdaniu, trudno będzie napisać coś odkrywczego.

  8. 16.03.19 19:07 Kot

    Wyniki Stomilu to esencja polskiej piłki nożnej, te wszystkie talenty, budżety, obozy, przygotowania, bazy, boiska, stadiony to pic na wodę, bo w 4 na 5 przypadków wygrywa lub osiąga przyzwoity wynik drużyna, której bardziej się chce i która ma odrobinę szczęścia (np. jak Raków z Legią). Dzisiaj wynik był najważniejszy i zwycięstwo bardzo cieszy, szczególnie, że Stomil miał może ze 3 sytuacje w meczu i strzelił 2 gole. Skuteczność nie zawodzi, więc są punkty. Niestety musiało być nerwowo na koniec. Po zejściu z boiska Lecha praktycznie nie było już żadnych składnych akcji. Środek pola fatalny, jeszcze Głowacki przez godzinę się szarpał, ale Jegliński to biegał tam i z powrotem w tym samym tempie albo stał. I ustawienie trzech piłkarzy w linii, jeden za drugim przeszkadzało w wyprowadzeniu akcji. Mam nadzieję, że w następnym meczu będą zmiany, bo taki Pałaszewski aż się pali do gry. Martwi jeszcze gra w obronie, bo dzisiaj żeby minąć zawodnika Stomilu wystarczyło wypuścić sobie piłkę do przodu i za nią pobiec. Brawo Skiba za obronionego karnego i jeszcze jedną paradę. Nie wiem, czy przy bramce mógł to wyjąć, ale obrona ewidentnie się nie popisała. Dzisiaj wygrał zespół słabiej grający w piłkę, ale skuteczniejszy. Teraz trzeba iść za ciosem i dalej walczyć o utrzymanie. Pierwszy krok ku temu wykonany, jest lepiej, niż mogliśmy marzyć ze dwa miesiące temu. Nadal trzeba dużo pracować, bo sporo jest do poprawy, a po zwycięstwie powinno się chcieć jeszcze bardziej. Takie mecze też trzeba wygrywać, o stylu nie będziemy za miesiąc pamiętać. Teraz ze dwie zmiany w składzie i walczymy z Rakowem, będzie ciężko, ale przy takiej skuteczności jak dzisiaj śmiało można powalczyć.

Ocena komentarzy użytkownika

961   328   74.55%

Kot na Forum Kibiców

Zarejestrowany: 13.04.10 19:47

Postów na forum: 163

Zobacz profil użytkownika