Kot - komentarze (8 w ostatnich trzech miesiącach)

  1. 29.11.18 14:06 Kot

    Przecież pan prezes Maciej Radkiewicz to prawdziwy stomilowiec z krwi i kości, ma biało-niebieskie serce, tak przynajmniej wyczytałem w mediach i niektórych komentarzach. Jak nagle miałby drugi raz w Stomilu gasić światło? Szok!

  2. 18.11.18 21:49 Kot

    Idę albo nie idę... Jednego dnia zwalnia prezesa akademii, a za trzy dni go zostawia. Rezygnuje z bycia prezesem Stomilu i po kilku dniach rezygnuje z rezygnacji ze stanowiska. Proszę się w końcu zdecydować albo nie rzucać słów na wiatr, by za chwilę się wycofywać, bo wiarygodność spada.

  3. 15.11.18 22:25 Kot

    A mnie to już powoli zaczynają wkurwiać piłkarze. Wiadomo, jak Stomil płaci, od kilku lat tak samo, czyli są wypłaty z opóźnieniem i zwykle gdy ważą się losy licencji. Kiedy tu nie było poślizgów z pensjami? Chyba jak Niemyjski przejął Stomil i rzucał pieniędzmi na lewo i prawo, czyli przez pół roku 20 lat temu. Piłkarze są chronieni przez prawo związkowe, to mają znacznie większe szanse na odzyskanie pensji niż np. hotel czy przewoźnik, którzy wystawiali faktury, a te nie są opłacane. A teraz oni strajkują, bo nie ma wypłat. A myśleliście, że będą?! To jesteście naiwni jak dzieci. Może wam obiecał Borkowski regularne pensje albo Radkiewicz? Obietnice mają wartość tylko dla tych, którzy w nie wierzą. A na jakiej podstawie mogli wierzyć w nie piłkarze? Że teraz nagle będzie tutaj kraina mlekiem i miodem płynąca?! Jak nawet trener nie chciał przyjechać na okres przygotowawczy?! Co się miało zmienić, kto miał być tym Midasem, który zmienia wszystko w złoto? Radkiewicz w złoto niczego nie zmienił, ale w gówno co nieco. A piłkarze teraz protestują. Ci piłkarze, którzy w większości nadają się na III ligę? Taki np. Bucholc, który szukał normalności w Suwałkach i po roku wrócił? To tam było źle czy tu jednak jest dobrze, a może tam był za słaby?! A może Wełnicki poszukiwacz pieniędzy Osuchowych czy warszawskich? W Legii były gorsze warunki płacowe? Dlaczego tam nie gra, na swoim III-ligowym poziomie? Za słaby był czy za dobry, bo się gubię? Odchodzi ze Stomilu do III ligi i zaraz wraca... Ilu piłkarzy na poziomie I ligi ma w kadrze Stomil? Czterech? Piłkarze, którzy tu przyszli, nie mieli świadomości, że z wypłatami będzie krucho? Czy Wy na ich miejscu poszlibyście grać w I lidze, gdzie wypłaty są wypłacane nieregularnie, czy może spróbowalibyście za mniejsze pieniądze w II lidze albo III? Biorę pod uwagę to, że za pracę należy się wynagrodzenie, ale jak idziesz pracować do przedsiębiorstwa, któremu grozi bankructwo albo jest postawione w stan likwidacji, to spodziewasz się chyba, że może być tak, że wypłaty nie dostaniesz. Nie wiem, nie rozumiem ich, ale niech nie robią cyrków, tylko rozwiązują kontrakty, a ja całą zimę będę z uwagą śledził 90minut i patrzył, jakie to kariery porobią i gdzie wylądują. Dla wielu Stomil w I lidze to jest sufit i nigdy wyżej nie zagrają. Nie rozumiem takiego postępowania, co dwa miesiące strajk, odmawianie treningów, rzygam tym już, mam dość. Ciągle ci sami piłkarze, od x lat strajkują i nie odchodzą. To jest tu tak źle? Nie ma innych klubów? Pewnie nie ma, ale czemu się dziwić. Życzę wszystkim piłkarzom powodzenia w dalszych karierach. Dla wielu piłkarzy Stomil okazywał się za małym klubem i myśleli, że gdzieś indziej sobie poradzą, a to Stomil był ich szczytem. Tylko że oni chociaż spróbowali, a że odbili się od innych klubów... Dzisiaj wchodzą z ławki w III lidze. No nic, powodzenia jeszcze raz, obyście mieli wypłatę na czas zawsze i nie musieli strajkować. Przedsiębiorcy w Polsce płacą co miesiąc regularnie po 1700 zł na rękę, tak wygląda prawdziwe życie, 8-10 godzin tyrania za psie pieniądze, a nie ganianie w krótkich spodenkach i długich skarpetkach za skórzaną piłką. Wszystkiego dobrego wam życzę, a sobie i kibicom, żeby was i nikogo z obecnych osób z klubu w odrodzonym Stomilu nie było.

  4. 27.10.18 21:57 Kot

    Dzisiejszy mecz był dla prawdziwych koneserów i fanatyków, dwie drużyny z dołu tabeli, dwie raczej w słabej formie i wielkiego widowiska niewielu się spodziewało, jednak jak to w I lidze bywa, logiką nie ma się co kierować. Ciekawy mecz, raczej do jednej bramki, goście tylko czasem próbowali się odgryzać. Jedno mnie najbardziej zastanawia, dlaczego za trenera Kieresia nie szło, przyszedł Zajączkowski, gra tymi samymi zawodnikami i jakoś idzie. Może bez rewelacji, ale 5 punktów w 3 meczach to niezły wynik. Dzisiaj Stomil stworzył sobie tyle sytuacji, że mógłby nimi obdzielić ze trzy mecze i powinien był strzelić trzy czy cztery gole. Nad skutecznością trzeba pracować, a wtedy zwiększą się szanse, że szczęście się do nas uśmiechnie. Już po pięciu minutach mogliśmy prowadzić po akcjach Tanczyka i Kuna czy strzale Wełnickiego. Potem jeszcze dwie szanse Stromeckiego po główce i po strzale z wolnego. Z tych 5 szans powinno coś wpaść. W drugiej połowie Tanczyk miał świetną sytuację, ale Cabaj okazał się lepszy (piłkarz meczu na pewno), Śledź słabo uderzył, mimo że dobrze się odwrócił z obrońcą na plecach i Bucholc, który kombinował w polu bramkowym zamiast ładować w stronę bramki, ile fabryka dała... Przy czerwonej kartce świetna prostopadła piłka od Lecha do Śledzia, najładniejsze podanie w tym meczu, tak trzeba grać. Może gdyby Śledź podał szybciej Tanczykowi, to nie byłoby tego faulu, ale to już gdybanie. Potem jeszcze szansa Wełnickiego i Garbarnia zaczyna grać na czas jakieś 20 minut do końca meczu. Dobrze, że dostali tę bramkę na 1:0, bo nienawidzę drużyn, które symulują, przeciągają grę; wtedy kibicuję ich przeciwnikowi, bo mnie wkurwia taki minimalizm i samozadowolenie z 0:0. Strzał Mętlickiego przy golu jakiś wybitny nie był, ale Cabaj za szybko się położył chyba, najważniejsze, że w końcu wpadło. Potem jeszcze Trojak miał patelnię na 15. metrze, miejsca jak w Teksasie na ranczu, hektary wolnego miejsca, tylko ładować, jak się chciało, a on ledwo dokopał do Cabaja. No i sam na sam Kuna w doliczonym czasie gry, też powinien być gol, ale zabrakło metra. Ogólnie przyzwoity mecz, obrońcy nie popełnili kosztownego błędu, ale to dlatego, że gra toczyła się daleko od bramki Skiby. Dobry mecz Trojaka, jeszcze żeby piłki odbierał bez faulu, to nie byłoby za bardzo czego mu zarzucić. Dużo emocji, warto było iść na ten mecz, jest wygrana, bo strata dwóch punktów byłaby bardzo bolesna, gdyż Stomil zakopałby się na dnie jak GKS Katowice, który miał Ekstraklasę atakować.

  5. 14.10.18 16:53 Kot

    Chyba za Wojewódzki Puchar Polski weźmie sobie nagrodę. Kto w Polsce zarabia na piłce nożnej? Jaki inwestor? Cupiał może? Wygrał kilka mistrzostw i paru zawodników wytransferował. Niby idealny przykład. Może Drzymała? Nie wiem, podaj mi jakiś przykład i przełóż to na olsztyńskie realia, gdzie nie mamy stadionu, sensownej bazy treningowej, akademię najbardziej z nazwy, ani jeden wychowanek nie przebił się w ostatnich latach nawet w Ekstraklasie, a Ty piszesz o planie i zarabianiu na Stomilu. Jaki ktoś może mieć plan na zarobek na Stomilu w obecnej sytuacji? Tu przez 10 kolejnych lat będzie studnia bez dna, a nie jakaś inwestycja. Inwestować to można w złoto, w cegły, w ziemię, ale nie obecnie w Stomil z takimi piłkarzami jak Bucholc, Góral czy Trojak i z następcami, którzy są jeszcze słabsi, bo nie mogą się przebić do przeciętnych zespołów w najwyższej lidze albo nawet na ławkę w Stomilu.

  6. 03.10.18 22:29 Kot

    Bucholc...

  7. 23.09.18 10:56 Kot

    Dziękuję ci za twoją merytoryczną odpowiedź zmieniającą poziom dyskusji, ale wybacz mi, że mimo wywołania do tablicy nie chce mi się z tobą rozmawiać (bo i o czym, jeśli mnie tylko próbowałeś zdyskredytować i obrazić?), a moje zdrowie psychiczne i twoje także to są sprawy prywatne nie do roztrząsania publicznie.

  8. 22.09.18 23:03 Kot

    Wynik lepszy niż gra, jeszcze w pierwszej połowie jakoś to wyglądało, ale druga niestety to proszenie się o bramkę i prośby zostały wysłuchane. Szczęście dzisiaj było ze Stomilem. Dobrze, że udało się podwyższyć przed przerwą na 2:0, więc margines błędu był trochę większy, natomiast Odra też miała kilka szans i gdyby prowadziła 0:2, to też nie można by mieć pretensji. Trzeba dużo pracować, każda piłka w pole karne Stomilu to wielkie zagrożenie, wybicia nie za dobre, sporo nerwów i chaosu, gdyby Odra na siłę pchała piłki w pole karne Stomilu, to o 3 punktach można by zapomnieć. Dużym sukcesem są dwa zdobyte gole, jeśli w ataku jest 1,5 piłkarza, z czego Grzegorz Lech to 1. Jeszcze Kun trochę szarpał, ale we dwójkę to niewiele można zdziałać. Lech najlepszy na boisku, sporo biegał, dużo walczył, a przede wszystkim był skuteczny, strzelił bramkę i sam sobie asystował przy efektownym golu. Ładny gol Stromeckiego, zrobił sobie miejsce po dryblingu, jakiego wcześniej próbował Góral, ale oczywiście mu nie wyszedł. Ja zanotowałem w całym meczu jego jedno udane zagranie, gdy przy golu Grześka piłka mu się w dobrą stronę odbiła od głowy, a tak to same straty. Podobnie zresztą Głowacki, przekładał nogi nad piłką jak Cristiano Ronaldo, a potem podejmował albo złe decyzje (brak podania do Kuna), albo tracił piłki. Z jego gry nic nie wynikało i koło 60. minuty już powinien być zmieniony. Jeszcze trzeci zawodnik, którego gra mnie rozczarowała, to Miłosz Trojak. To, że lubi się "wpierdzielić w przeciwnika", wiemy z wywiadu, ale nie wiedziałem, że niczego innego o jego grze nie można powiedzieć. Mało piłki w piłce, kopanie po nogach czy wybijanie po autach to z piłką nożną ma niewiele wspólnego, a tak to dzisiaj wyglądało. Można natomiast pochwalić za dzisiejszy występ Skibę, Bucholca (bo bez większych błędów w obronie), Stromeckiego za bramkę, Kuna za starania, ale Lech skradł show, jak dla mnie to jest najjaśniejszy piłkarz Stomilu od dawna i Grzesiek jest w życiowej formie. Niech nie kończy kariery, bo następcy nie widać, a Mierzejewski chyba prędko tu nie wróci, o ile w ogóle.

Ocena komentarzy użytkownika

929   312   74.86%

Kot na Forum Kibiców

Zarejestrowany: 13.04.10 19:47

Postów na forum: 163

Zobacz profil użytkownika