97' Koniec meczu.
96' Żółtą kartką ukarany Andrzej Witan za bezczelne opóźnianie gry 1538
95' Jeszcze zmiana w szeregach gości. Boisko opuszcza od dwóch minut Janusz Surdykowski, w jego miejsce Orlande Kpassa. 1538
94' Na murawie opatrywany bramkarz gości
90' 4 minuty doliczone

Artykuł

Janusz Bucholc, fot. Emil Marecki

Janusz Bucholc, fot. Emil Marecki

Bucholc: Jest jak jest, ale trzeba się podnieść

17.11.17 23:00   em   22  

Po meczu Stomil Olsztyn - Bytovia Bytów o komentarz poprosiliśmy kapitana olsztyńskiej drużyny Janusz Bucholca.

Znowu przegraliście przed własną publicznością, była to już 10 porażka w tym sezonie.
- Pierwsza połowa nie wskazywała, że my przegramy to spotkanie. Mieliśmy dwie, a może trzy doskonałe sytuacje. I co z tego, skoro ich nie strzelamy. W drugiej połowie przeciwnik stwarza sobie jedną sytuację i strzela bramkę. Przegrywamy kolejne spotkanie i mamy spieprzone humoru. 

Dlaczego po przerwie gracie słabiej? Czy to dopiero tracicie pomysł na grę, po tym jak wam przeciwnik wbije bramkę?
- Gdybyśmy znali na to receptę, to byśmy tak nie grali... Na gorąco ciężko to wytłumaczyć. Źle wchodzimy w drugą połowę od początku, gdzieś tam chyba myślimy, że uda nam się przechylić losy meczu na swoją korzyść. Otwieramy się, popełniamy dużo strat, a rywale nas kontrują. Bytovia chciała tutaj tylko zremisować, a wywożą trzy punkty. 

Czasami mam wrażenie, że włączył się wam tryb wyczekiwania końca rundy, po której dużo można zmienić i o wiele lepiej przygotować się do rywalizacji na wiosnę.
- Nie można tak powiedzieć. Każdy mecz chcemy wygrywać. Z Chrobrym przegraliśmy wygrany mecz. Nie można tak mówić, że czegoś wyczujemy, bo jesteśmy w strefie spadkowej! Wyczekujemy tylko zwycięstw! Tu trzeba zdobywać punkty teraz, bo nie możemy się zakopać się w strefie spadkowej. Jest jak jest, ale trzeba się podnieść. Nie będziemy płakać i lamentować. 

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Janusz Bucholc, Bytovia Bytów, Rozmowa po meczu, I liga


Komentarze

  1. 20.11.17 09:29 Dyrektor OKS 1945

    od kiedy jest internet w kuchni hehe że tak zażartuję hehe

  2. 19.11.17 23:44 Rozsądek

    Kot, chodziłam, ale nie staję pod płotem. Problem polega tylko na tym, że sam Janek meczu nie wygra ani nic nie zmieni dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie udało się. Taka jest piłka, jak każdy sport - raz jest dno, raz jest szczyt. I nie za bardzo rozumiem czemu domagasz się przeprosin. Przecież punkty też są w ich interesie, serio myślisz, że po nich słabe wyniki spływają? Od wyników zależy ich być albo nie być i oni dobrze wiedzą, jak fizycznie wyglądają. Bo jeśli Stomil któregoś razu już nie odrodzi się jak feniks z popiołu to dla niektórych z nich przygoda z piłką się skończy, na pewno na poziomie pierwszej ligi.

  3. 19.11.17 22:25 Kot

    Bucholc dla mnie się skończył jako kapitan po wspomnianym meczu z Arką, gdy nas pod płotem oszukał, że będzie 6 punktów, a koniec końców ugrali 1 i nawet nie przeprosił, tylko zadowolony sobie kicał i odbierał gratulacje za dobry wynik. Pamiętasz tę sytuację czy wtedy na mecze nie chodziłaś? Niektórzy mają dobrą pamięć.

  4. 19.11.17 21:06 Rozsądek

    Grzegorz, dla Ciebie mogę być nawet Panią kasującą Ci bilet na bramce, co to ma do rzeczy kim jestem? Chyba mało realiów Panowie znacie. Piłkarz nie decyduje czy ma dzisiaj ochotę wejść na boisko czy nie. Takie decyzje podejmuje sztab szkoleniowy. Proponowałabym najpierw zagłębić się trochę w to, co dzieje się w klubie. Przypominam tylko, że piłkarze nie mają nawet solidnego miejsca do treningu, tam gdzie jest to szczycące się boisko treningowe trawa powinna być wyłożona, nie posiana. To tak, jakbyście obsługiwali tokarkę w długim rękawie, minuta nieuwagi i może stać się Wam krzywda. Nie rozumiecie Panowie tego, że zawód piłkarza, owszem, jest piękny, ale jednoczesnie niesie za sobą ryzyko. Nigdy nie wiesz kiedy może powinąć się noga, pojawić kontuzja wykluczająca z gry, klub upaść. Wtedy pieniądze kończą się z dnia na dzień, większość przez system treningowo - meczowy nie posiada nawet żadnego wykształcenia wyższego, co powoduje problem w znalezieniu innego zawodu. Z góry zaznaczam, bronię tylko tych piłkarzy, których nie spotyka się na mieście. Bo o takich mam swoje własne zdanie. Można mówić o tym godzinami, ale chyba nie jest to dla Was zbyt interesujące. Macie prawo do krytyki, ale nie do wyzwisk. Kiedyś uważaliście, że Janek był porządnym kapitanem, a teraz wylewacie na niego wiadro pomyj. To naprawdę działa w zupełnie drugą stronę. Pojawia się bunt, a nie chęć poprawy, bo ktoś tak każe w komentarzu. Panowie, spokoju Wam życzę i opanowania. Głosu rozsądku. Jesteście 12 zawodnikiem. Bo mam wrażenie, że ten portal specjalnie pewnymi nagłówkami próbuje potęgować w Was nienawiść.

  5. 19.11.17 11:07 O.N.P.P

    Gorszy dzień mogą mieć piłkarze co grają mecze co 3 dni a nie raz na tydzień bądź też amatorzy ale nasi piłkarze sami siebie nazywają piłkarzami. Gorszy dzień może mieć jeden piłkarz czy dwóch i jakby mieli trochę honoru to by powiedzieli ze dzisiaj nie ich dzień niech zagra kto inny a nie cała drużyna poza 2-3 piłkarzami którzy chociaż nas kibica uraczyli tym ze biegali na boisku. Mam prawo krytykować tych kopaczy bo tak jak napisałaś zarabiają więcej niż przeciętny Polak za to co kochają robić czyli grac w piłkę a na boisku nie pokazują ambicji czy woli walki. Na koniec napisze ze piłkarz każdy ten najlepszy czy ten trochę słabszy kochając to co robi na boisku będzie gryzł trawę a tutaj tego nie widać wiec mamy prawo do krytyki czy nawet wyzwisk bo tym co oni pokazują na boisku obrażają nas Kibiców

  6. 19.11.17 10:58 grzegorz

    Śmiech, a napisała to kobieta/dziewczyna pilkarza :-) Boli co? Na chuj wy gracie jak wy ambicji nie macie!?

  7. 19.11.17 00:42 Rozsądek

    Powiem tak. Totalnie nie interesuje mnie temat, ale jak możecie w ogóle napisać o kimś, że jest "szmaciarzem bez ambicji" albo że uciekł do normalności? Czy którykolwiek z Was nie zmieniłby pracy dla lepszych pieniędzy i warunków? Oni też mają domy, rodziny, kredyty, to, że zarabiają więcej od Was a pracują mniej, nie upoważnia nikogo do takich wyzwisk, jakie pokazujecie tutaj i prezentujecie podczas meczów, bo ostatnio byłam tego świadkiem. Pogódźcie się z tym, że wasze wyzwiska nie mają mocy sprawczej. Podobno "wygrywasz czy nie ja i tak kocham Cię", po co w takim razie coś takiego śpiewać? Skoro zero w Was jest kibica, a więcej frustratów, którzy co dwa tygodnie wyładowują się na stadionie. Wszyscy jesteśmy ludźmi, piłka w grze, bramki dwie. Raz na wozie, raz pod wozem. Nabierzcie do chłopaków szacunku, bo na miejscu Janka zgłosiłabym się z niektórymi komentarzami na policję. To też są ludzie. I tak jak Wy mają gorsze i lepsze okresy. Wasze wsparcie pomoże im więcej, niż te brutalne wyzwiska.

  8. 18.11.17 18:24 czerkasow

    Janek - nie pier***ol - nie wiem jak Wy to zrobicie, ale 6 punktów teraz macie zdobyć.

  9. 18.11.17 18:07 Zbigniew Zibula

    Szkoda, że po meczu nie podszedłeś pod płot obiecać 6 punktów w dwóch następnych meczach, tak jak to zrobiłeś 4 listopada 2012 roku, po przegranym meczu z Arką. Wtedy zdobyliśmy 1 pkt, a ty do dziś nie ustosunkowałeś się do swojej obietnicy. Nie jesteś godny noszenia opaski kapitana Stomilu. Pomijam, że wczoraj nie wyszło ci nic (oprócz udanego wślizgu, po którym chciałeś zagrać po linii do Tanczyka, ale i tak poleciało Ci w aut), a bramka dla Bytovii padła po przegranym przez ciebie pojedynku z ich zawodnikiem.

  10. 18.11.17 17:31 Pawlik

    Janek jestes zwyklym leszczem choragiewka w tamtym sezonie kapitamn Wigier teraz Stomil oddaj opaske dla Grzeska Lecha .Drugiej polowy sie ogladac nie dalo a po gwizdku Asenski pierwszy spiepszyl do szatni

  11. 18.11.17 16:46 colorado222

    do Wiger tam normalnosc zero ambicji

  12. 18.11.17 15:11 Wielki Stomil

    tak w tej lidze wystarczy zawodnik ktory walczy i mozna mecz wygrac wystarczy walczyc wole patrzec na Stomeckiego Dzieciola Mosaka niz na sciagniety szrot Gamakow czy Baranowski tu trzeba walczyc i zapierdalac a nie grac jak slamazary

  13. 18.11.17 14:45 Pruski

    Opaska kapitana dla Lecha i zmiana trenera na kogokolwiek kto wpuści innych, może i gorszych, piłkarzy ale takich którym zależy i starają się...

  14. 18.11.17 14:16 Kot

    Janusz, a czy w tym sezonie w Stomilu już jest normalność, że wróciłeś?! Rok temu uciekłeś pierwszy, a teraz wróciłeś, grasz najgorzej i najwięcej z całej jedenastki i jeszcze zostałeś kapitanem... Za co?! Za wierność klubowi na pewno nie. Teraz my, kibice chcemy normalności.

  15. 18.11.17 12:30 yazwami

    mam nadzieję panie kapitanie że kasy za to odpierdalanie fuszerki to nie bierzecie...ot po prostu bawicie się wspaniale ...a klub organizuje wam czas wolny

  16. 18.11.17 12:06 Owsian

    Egonie Olsen oddaj opaskę i odejdź.

  17. 18.11.17 11:46 O.N.P.P

    Komentarz został ukryty z powodu nieodpowiedniej treści.

  18. 18.11.17 10:09 arek0311

    Kwintesencją gry Bucholca była sytuacja z końcówki meczu kiedy się wywalił na skórce od banana... i powinno być 0:2. Kapitan któremu się nie chce i tylko narzekać potrafi oddaj tą opaskę komuś z serduchem!

  19. 18.11.17 09:31 Stomilek

    https://www.youtube.com/watch?v=ZVSALi-R4Jo

  20. 18.11.17 08:19 Huligan

    Jakby się wszystkim, a choćby większości, Panów Piłkarzy na serio chciało (jak np. przez zdecydowaną większość rundy Lechowi - tu szacunek, gość swoje lata ma a biega lepiej niż kilka lat temu i większość młodszych kolegów, czy wczoraj Siemaszce i Ziemannowi) to by to tak nie wyglądało. Najlepiej ich postawę obrazowało to, jak po straconej bramce przez dobrych kilkanaście minut zwyczajnie dali Bytowi się zdominować, która tylko nieco bardziej agresywnie zaczęła grać (w poprzednim meczu też starczyło, żeby przez kilkanaście minut Chrobry przestał chodzić po boisku, a zaczął biegać i sobie dwa gongi nasi Panowie Piłkarze zafundowali), po prostu poczuli zwierzynę do upolowania. Drugi obrazek z meczu, wchodzi 18 letnie gościu pierwszy raz w życiu na tym poziomie grać i wkłada głowę tam, gdzie inni się boją wsadzić nogę, lata, szarpie. W tej lidze, ten kto jeździ na dupie i lata jak wariat przez większość meczu, może pokonać każdego, bardziej kwestia chęci niż umiejętności piłkarskich... No a te jakoby tak w Stomilu aktualnie wysokie, że zamiast treningów piłkarskich, czy lekkoatletycznych (niestety bez biegania nie ma kopania) mamy kajaczki, czy warsztaty kulinarne. Wczoraj na trybunach nie brakowało komentarzy, że "piłkarze grają przeciwko trenerowi, bo przecież umiejętności mają". Teza odważna, ale nie wiem czy słuszna, bo przecież mają świadomość, że jak polecą z ligi to długo do niej nie wrócą (wiadomo kto i z jakim zapleczem gra teraz w II czy III lidze), a zdecydowana większość z nich klubu sensownego nie znajdzie, o czym świadczy choćby to, jak, po czym tu trafili i grają/są (niepotrzebne skreślić)...

  21. 18.11.17 07:02 lechita

    Oddaj kurwa opaskę kapitana i daj sobie spokój chłopie. Jesteś cienki j Jak barszcz. Dziecial do składu bucholc ława. Biedrzycki do brata szoruj za słaby jesteś na 1 ligę.

  22. 17.11.17 23:23 edward acki

    Obrońców rozlicza się z straconych bramek a w 1 i 2 lidze macie najwięcej oszczedz wstydu zabierz Baranowskiego i wracaj szukaj normalności której tak brakowało ci w ubieglym sezonie

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!