94' Koniec meczu! Zwycięstwo 4:2! 1
88' Gol dla Odry 87
86' Dani Ramirez myli się w akcji sam na sam. 1
83' Karankiewicz wchodzi za Siemaszkę. 1
68' Tomasz Zając wchodzi za Tanczyka. 1

Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Przełamać złą passę na wyjeździe!

09.05.18 08:26   em   1  

Piłkarze Stomilu Olsztyn w środę zagrają na wyjeździe z Odrą Opole. Spotkanie zaplanowano na godz. 19:45.

Wydaje się, że Odra Opole, która jest w kryzysie, to idealny zespół, żeby w końcu wygrać pierwszy raz na wyjeździe od początku listopada. - Nie możemy brać tego do głowy - mówi najlepszy strzelec Stomilu Olsztyn Artur Siemaszko.

I dodaje: - Tak jak powiedziałem, bez różnicy gdzie jedziemy, z kim gramy, musimy grać tak jak z GKS-em Katowice, z takim charakterem, z takimi jajami i przywieźć z Opola, czy innego regionu polski trzy punkty. W tej chwili nie ma to znaczenia z kim, w jakim stylu, musimy wygrywać i myśleć już o następnym meczu. W tej chwili nie ma czasu nawet na to, by cieszyć się po wygranych meczach.

Kamil Kiereś wybierając jedenastkę na ten mecz będzie zmuszony dokonać minimum jednej zmiany. Za cztery żółte kartki pauzować będzie musiał Marcin Stromecki. W jego miejsce powinien wskoczyć Adrian Karankiewicz, który był zdrowie już na mecz z GKS-em Katowice, ale trener nie zdecydował się go włączyć do osiemnastki meczowej. Pod koniec ostatniego meczu utykając z boiska schodził Grzegorz Lech, ale jego występ w meczu z Odrą nie jest zagrożony.

- Adrian Karankiewicz ma od pewnego czasu problem z plecami. Za późno, bo dopiero w piątek, zgłosił swoją gotowość do gry - mówił po ostatniej konferencji prasowej trener Stomilu Karmil Kiereś. - Artur Siemaszko też zmaga się z dolegliwością przeciążeniową, ale udało się nam doprowadzić zawodnika do gry, wytrzymał trudy czwartkowego treningi i dlatego grał w ostatnią sobotę.

Sporo emocji w kibicach Stomilu wywołał fakt, kto poprowadzi najbliższe zawody. Do Opola przyjedzie arbiter Sebastian Jarzębak z Bytomia, który mocno zalazł za skórę Stomilowi, po tym jak na początku marca niesłusznie podyktować rzut karny w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a chwilę później nie widział ręki w polu karnym po stałym fragmencie gry Stomilu.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Odra Opole, Kamil Kiereś, Artur Siemaszko


Komentarze

  1. 09.05.18 17:42 chodi

    Nagrywajcie pracę sędziego.... teraz jak się pomyli znowu nie w tą stronę, to będzie piłkarski poker stulecia, to już nie przejdzie bez echa.......

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!