96' Koniec meczu. Przegrywamy z Miedzią 1:2.
93' Stomil próbuje jeszcze skonstruować jakąś akcję bramkową. Piłkarze Miedzi muszą odczuwać trudy tego spotkania, bo co chwilę padają na boisko.
90' 5 minut potrwa jeszcze to spotkanie
90' Skiba w parze ze słupkiem ratują Stomil przed utratą trzeciej bramki.
89' Bramka Miedzi zaczarowana, Kowal minimalnie niecelnie!

Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu, fot. Emil Marecki

"(S)krytym okiem" po meczu Stomil - Miedź

14.09.14 18:38   kyn   11  

Wybiegliśmy z autobusu, radośnie chcieliśmy pobawić się w piaskownicy gości, a oni ukradli nam zabawki. Po końcowym gwizdku sędziego tak się poczułem. Potem przyszło otrzeźwienie. W końcu tragedia żadna się nie stała.

Biorąc pod uwagę poprzednie spotkania, to po prostu zabrakło nam ciut szczęścia, bo po naprawdę pięknych akcjach piłka nie chciała wpaść do bramki, a przeciwnik wykorzystał bezlitośnie dwa momenty naszej niefrasobliwości.

Pewnie, że gorycz porażki i to jeszcze na własnym stadionie, jest ciężka do przełknięcia. Ale lepiej teraz niż w decydujących momentach sezonu. Zapewne jeszcze nie raz będziemy musieli przez to przejść, a i kubełek zimnej wody przyda się tym wszystkim rozpalonym głowom mającym już wizje naszego powrotu na salony. Jeszcze daleka droga przed nami.

Pojawiły się jednak trzy światełka w tunelu, które bardzo dobrze rokują na przyszłość. Trzy ofensywne światełka: Wołodymyr Kowal, Piotr Darmochwał i Piotr Głowacki. Kowal zaczyna odpalać, widać niesamowity ciąg na bramkę, ma nieźle ułożoną nogę podczas wykonywania rzutów wolnych. Niech dojdzie do pełnej dyspozycji i będzie "miód-malina". Darmochwał wreszcie zaczyna grać jak w zeszłym sezonie. Odzyskał chyba spokój psychiczny i od razu przełożyło to się na jego postawę na boisku.

Piotr Głowacki dogrywa niesamowite piłki w pole karne. Zarówno ze stałych fragmentów jak i po rajdach po skrzydle. Szkoda, że się zagotował się sytuacji jeden na jeden, którą z resztą sam sobie wypracował. Widać jednak u niego niesamowity progres, wykorzystuje swoje, atuty a trener Jabłoński umiejętnie oryguje błędy, które popełniał. Osobiście cieszę się też z powrotu do zdrowia Łukasika. Martwi mnie troszkę natomiast postawa Romana Maczułenko. Obiecywałem sobie po nim dużo więcej. Może potrzeba jeszcze trochę czasu, żeby wykorzystywał pełnię swoich możliwości. Bo, że ma możliwości, widać gołym okiem. Znów możemy mieć najlepsze skrzydła w lidze.

Wszyscy ci, którzy zastanawiali się, ba, wręcz odżegnywali od czci i wiary sztab szkoleniowy, czemu testujemy obrońców, mają teraz odpowiedź. Bo potrzebujemy mieć długą i stabilną ławkę w tej formacji, grając w takim stylu a nie w innym. Kontuzje i kartki zrobiły nam problem. Bardzo mnie ciekawi jak rozwiąże go trener w meczu w Głogowie. Po cichu liczę na Arkadiusz Kopruckiego, ale to przecież nie moja decyzja.

Podoba mi się pomysł zrealizowany przez klubowych marketingowców z zakryciem trybuny od ulicy Leonharda banerami. Chociaż do promocji naszych sponsorów się przydaje. I tak płynnie przechodzimy do najważniejszego tematu na chwilę obecną. Emilozo go poruszał w "Bez napinki", ale doszliśmy już do momentu krytycznego. Domyślacie się o czym piszę? O naszym stadionie. A raczej o jego braku. O braku działań, które ponownie zostały obiecane, a po których znów nie ma śladu. Nie oszukujmy się, miasto i prezydent są naszymi głównymi dobroczyńcami. Wiele zrobiono dla Stomilu, ale musimy mieć oświetlenie na wiosnę. Nie wiem jak to tłumaczyć, że nikt w ratuszu nie widzi problemu. I nie widzi korzyści jakie przynosi dla miasta Stomil. Wystarczy podkreślić fakt, że na osiem ligowych kolejek cztery spotkania pokazywała telewizja. Jaka to promocja! A będą przecież kolejne relacje bezpośrednie i to również z Olsztyna. To już nie wstyd, to hańba! Jeśli główny zarządca naszego pięknego miasta nie zauważa tego, to czy nie ma nikogo w radzie, kto mógłby wziąć sprawę we własne ręce?!

Czarę goryczy przelewa fakt, że w planach finansowych Olsztyna, które były ostatnio zmieniane, bodajże 18 sierpnia, a które są przecież ogólnodostępne dla mieszkańców, nie ma żadnej, nawet najmniejszej wzmianki na temat stadionu. Będę o tym pisał do znudzenia, swojego, waszego, wszystkich. Każdą informację, która dotyczy stadionu, potwierdzoną choćby przez minimalne źródło będę wam przedstawiał. Bo nie ma już czasu na mydlenie oczu, nie możemy znów czekać, bo konsekwencje będą tym razem ostateczne. Będę również wspierał inicjatywy dotyczące lobbowania przebudowy P69, może nie tak drastyczne jak proponował Emilozo ale równie spektakularne. I nie piszcie w komentarzach, że możemy grać w Ostródzie. Pewnie, że możemy. Ale nasz klub to STOMIL OLSZTYN a nie Stomil Ostróda, z całym szacunkiem dla miasta jednego z prężniejszych naszych FC, bardzo ładnego i mogącego być wzorem dla nas w wielu dziedzinach.

Na dalszy plan zeszła niestety tym razem sama kryta. Coś próbowaliśmy, coś było, ale brakuje jeszcze wiele do atmosfery z końcówki zeszłego sezonu. Gdzieś zniknęli pozytywnie nakręceni wariaci z sektora 4. Szkoda. Jedyne co mi się podoba to coraz lepsza frekwencja.

Zapomniał bym oczywiście o bardzo aktywnej tym razem ochronie. Rozumiem przyczyny ale w jej działania wkradło się za dużo nerwowości i byłem świadkiem kilku niemiłych, a wręcz niepotrzebnych incydencików, których można było uniknąć. Nie podobało mi się zachowanie pana w ciemnych okularach a’la Cobra Cobretti, ludzie idący na mecz to nie bydło w preselekcji. W niektórych wypadkach zabrakło troszkę inicjatywy i wymiany informacji. Do poprawy.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Miedź Legnica, (S)krytym okiem, I liga, stadion Stomilu, felieton


Komentarze

  1. 15.09.14 17:02 rekinolo

    @F.R.T. bedziesz agitował czy kandydował? : ) Tak jak wspomnialem, o kilka glosów postaram się...

  2. 15.09.14 14:12 F.R.T.

    parej- nie, nie jedzie wszędzie ;),ale od 94' mam ich kilka na kocie, moje info/przeczucia się nie sprawdziły odnośnie Miedzi i Śląska i nie mam z tym problemu :) I wciąż uważam że było by bardzo dobrze i wręcz wskazane żeby Kryta raz na jakiś czas np: na rundę się zorganizowała i nawet w swoim składzie pojechała na jakiś atrakcyjny wyjazd, Dlatego propozycja padała na Arkę na wiosnę-dobry przeciwnik piłkarsko i kibicowsko/blisko/dużo czasu na organizację/ niczego nie potrzeba więcej oprócz chęci! Rekinolo niedługo będę agitował wyborczo :)

  3. 15.09.14 11:48 rekinolo

    Zdaje sobie sprawę z tego jak lokalni politykierzy podchodzą do Stomilu. Stąd moja prośba o rekomendacje. Zagłosuję na człowieka, który nie tylko przed wyborami staje się kibicem :)

  4. 15.09.14 11:02 john wichura

    kandyduje andrzej ryński z jego czasów była extraklasa i halex tylko nie udoloność władz spowodowała degradacje, jeżeli wybiorą znowu antystomilowca sołtysa z nowego miasta lubawskiego to w sprawie stadionu nic nie zmieni się ciąg dalszy medialnych propagandowych zapowiedzi, a kokrętów żadnych,

  5. 15.09.14 09:56 sebaes

    @rekinolo - przed wyborami to każdy z liczących się kandydatów Stomil ma w sercu. Niestety po wyborach lokalizacja uczuć związanych z naszym klubem przesuwa się u wybrańców o jakieś pół metra w dół i zmienia stronę ciała.

  6. 15.09.14 07:40 rekinolo

    To ja mam pytanie odnośnie wyborów i tematu poruszanego w artykule. Czy ktoś mógłby mi pomóc i wskazać kto z kandydujących do Rady Miasta (jak już te listy zostaną ogłoszone) ma S w serduchu i będzie walczył o stadion ? Taka osoba może spokojnie liczyć na mój głos, mojej rodziny i sąsiadów... Może warto abyśmy zrobili kampanię wyborczą :swojego" kandydata ?

  7. 14.09.14 22:38 tommy1976

    wszystko się zgadza, po za tym, że jak będziemy myśleli że nic się nie stało, daleko nie zajedziemy. Zaraz może okazać się że po kolejnych 2 meczach, mamy dalej 13 pkt, a to już przestanie być śmieszne, a do wczoraj było tak pięknie. Dużo pracy przed nami, zgadza się, ale drużyna pokazywała że ma potencjał, jest kim grać, więc trzeba to wykorzystywać, i patrzeć do góry, a nie przepraszać i dziwić się że jakoś nam do tej pory wychodziło. Ne chodzi o to że ktoś napala się na awans, chociaż gdyby to się udało, to pewnie byłoby więcej korzyści niż negatywów, i chyba każdy z nas wolałby nawet jeździć do wspomnianej Ostródy po to aby grać z Lechem, Legią, Lechią czy Wisłą, niż przyjmować Row, Puszczę czy inne "markowe" zespoły. Frekwencja na stadionie bardzo cieszy, to także pokazuje, że jest głód piłki i przede wszystkim wyniku, miejmy nadzieję że na Niecieczę znów będzie tłum i walka o czub tabeli. Ludzi nie interesują już nawet remisy...bez względu na to czy to wyjazd czy dom. Ze spraw mało przyjemnych - zastanawiam się na Piotrkiem Skibą, na 7 bramek straconych, 3 zapisuję na konto Skiby ( wolny Tychy, Siedlce, Miedź). Ktoś napisze, że w innych meczach wyłapał kilka piłek....bramkarz to saper. Niestety - łapanie to jego zawód i standardowe zachowanie, puszczanie baboli już niekoniecznie. Jeśli miasto ma problem z oświetleniem, może warto zastanowić się doraźnie na czym innym. Nieciecza kupiła podobno maszty oświetleniowe ze starego stadionu Zagłębia Lubin, może my powinniśmy zrobić podobnie i dogadać się z kimś kto buduje lub wybudował nowy stadion i taki "sprzęt" mu pozostał...

  8. 14.09.14 22:06 parej

    F.R.T gdzie ta pelna klatka gosci i wsparcie Slaska Wroclaw haha sam siejesz ferment tak jak napisalem juz wczesniej i nie powtarzaj moich tekstow,piszesz tak o tych wyjazdach a jestem ciekawy czy sam na wszystkie jezdzisz.

  9. 14.09.14 20:36 F.R.T.

    Kyniu pewnie męczę i będę męczył ale liczę na ruszenie krytej na wyjazd...Nowy Sącz to pewnie nie..ale GKS Katowice ...bo Arka na wiosnę rozumiem że autokar Krytej na 100%? do eSPeWujka nie siej fermentu... SPW !!

  10. 14.09.14 19:53 john wichura

    sołtys olsztyńskiej prowincji nie interesuje się piłka nożna i nowym stadionem żeby nie trwała kampania wyborcza samorządowa 16 listopada wybory, przedent, radni itp, to nawet słówka nie było o budowie nowego stadionu po 2008 roku są zapowiedzi, spotkania, konsultacje, wizualizację itp a kilka głosów więcej może uratować dobrze płatne koryto, dopóki antystomilowcy będą kierować olsztynem nic tu nie powstanie

  11. 14.09.14 19:35 eSPeWujek

    Widzisz, "wariaci" zniknęli, bo napotkali falę krytyki ze strony Młynu. Owszem, nie mamy na dzień dzisiejszy takiej ilości kibiców, by dzielić się na dwie trybuny, ale jeśli ktoś i tak nie chciał przychodzić na ŁBN, a próbował robić coś pozytywnego w kwestii dopingu na krytej, S4, to nie trzeba im w tym przeszkadzać, a wspierać. Pewnie, szkoda porażki na własnym stadionie, teraz trzeba wygrać w Głogowie i znów tłumy walić będą na P69A, bo nie ważne: Nieciecza, czy inna wioska, ale rywal silny, a u nas zawsze najsilniejsi nie dawali rady.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!