Artykuł

Łukasz Sołowiej, fot. Łukasz Kozłowski

Łukasz Sołowiej, fot. Łukasz Kozłowski

Sołowiej: Przegraliśmy zasłużenie

30.09.17 23:36   kyn   3  

Po meczu Stomil Olsztyn 3:1 Raków Częstochowa rozmawialiśmy z Łukaszem Sołowiejem. Olsztyński obrońca do Stomilu trafił właśnie z Rakowa.

Twoi byli koledzy podtrzymali dobrą passę i w kolejnym spotkaniu zdobyli trzy gole. Na tobie i kolegach z obrony kładzie się to cieniem.
- Cały zespół pracuje na akcje ofensywne i cały zespół pracuje na akcje defensywne. To nie jest tak, że trzech graczy z obrońcy, bo tak dzisiaj graliśmy, jedynie odpowiada za stracone bramki. Najbardziej boli to, że traciliśmy bramki po stałych fragmentach gry, gdzie jesteśmy mocni. Trzecia bramka boli chyba najbardziej, bo nabraliśmy wiatru w żagle, przejęliśmy inicjatywę w drugiej połowie i byliśmy wyrównania. W najbardziej nieodpowiednim momencie straciliśmy bramkę i to nam podcięło skrzydła. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Rakowa. Wiedzieli co mają grać, było dużo wolnych przestrzeni, wykorzystywali to, czego efektem były dwie stracone przez z nas bramki.

Przeważnie gracie czwórką obrońców, a teraz zagraliście na trzech z tyłu plus dwóch wahadłowych. To miało wpływ na waszą grę? Może nie wiedzieliście jak się zachować w tym dość nietypowym dla siebie ustawieniu.
- W pierwszej połowie nie byliśmy dobrze zorganizowani w grze. Raków mądrze zareagował na to nasze nowe ustawienie i to nas zgubiło. Dopiero w drugiej połowie zaczęli grać bardziej agresywnie.

Raków Częstochowa pokazał się z bardzo dobrej strony. Zgodzisz się z opinią, że to najlepiej poukładana ekipa w I lidze?
- Można się z tym godzić. Grają cierpliwie, budują te ataki ze strony na stronę, nie panikują. Jak się dobrze przygotować pod ich grę to można to zniwelować. Pokazała druga połowa, że to my prowadziliśmy grę. Zepchnęliśmy ich do defensywy i szkoda tej trzeciej bramki... Trafiliśmy na lepiej dysponowanego przeciwnika i przegraliśmy ten mecz zasłużenie.

Czeka was teraz dłuższa przerwa.
- Trzeba dobrze przepracować ten okres i myśleć o meczu z Odrą Opole. Twierdza musi powrócić.

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Rozmowa po meczu, Raków Częstochowa, I liga, Łukasz Sołowiej


Komentarze

  1. 02.10.17 14:18 lechita

    Sołowiej ty drewniaku zacznij cos grać a nie przyznajesz sie do tego ze zasłużenie przegrałeś.trzy mecze i trzy bramki z twojej winy

  2. 01.10.17 15:07 arek0311

    Zasłużenie??? No co ty...

  3. 01.10.17 12:00 Kot

    Jakich trzech obrońców?! W pierwszych 20 minutach pięciu w linii ustawionych i dwie bramki do tyłu, to jak wyszliście na trzech obrońców? Chyba środkowych to wtedy tak.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!