Piłkarze Stomilu Olsztyn w ramach 24. kolejki IV ligi przed własną publicznością pokonali 2:0 Romintę Gołdap. Dwa gole w tym meczu strzelił najlepszy napastnik ligi Szymon Masiak.
Stomil Olsztyn w czwartek stracił pozycję lidera, bowiem swoje spotkanie w Ełku z Mazurem wygrała 2:1 Concordia Elbląg. Olsztynianie chcąc wrócić na pierwsze miejsce musieli wygrać u siebie z Romintą Gołdap. W rundzie jesiennej olsztynianie wygrali 3:1 i wszyscy na stadionie liczyli na kolejne trzy punkty. Ostatecznie tak się stało, ale łatwo nie było.
W meczu z powodu pauzy za żółte kartki nie mógł zagrać Przemysław Klugier. Z powodu kontuzji nie mogli grać m.in. Patryk Czarnota, Kacper Sionkowski, Wiktor Kulesza czy Jakub Krztoń.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego bramkarz Stomilu Michał Leszczyński odebrał pamiątkową koszulkę za sto występów w barwach Dumy Warmii. Tym jubileuszowym meczem był występ w Biskupcu, wtedy niestety nie udało się naszemu bramkarzowi zachować czyste konto. Udało się teraz przed własną publicznością. Było to 13. czyste konto w tym sezonie ligowym Leszczyńskiego.
Goście mogli wyjść na prowadzenie w 3. minucie po niezbyt groźnej sytuacji. Bramkarz Stomilu nie złapał piłki, ta się odbiła i na szczęście wypadła tylko na rzut rożny. Rominta nie zdołała zakończyć stałego fragmentu uderzeniem i Stomil wyprowadził groźną kontrę. Karol Żwir zagrał do Filipa Wójcika, ale nasz skrzydłowy nie zdołał oddać strzału, ani dobrze podać w kierunku kolegów w polu karnym. Rominta w 7. minucie oddała groźny strzał z dystansu, ale tym razem Leszczyński pewnie złapał futbolówkę. Następnie do końca pierwszej połowy nie stworzył żadnego zagrożenia, po za celnym uderzeniem Szymona Masiaka w 43. minucie meczu. Mieliśmy sporo rzutów rożnych, po których jednak tradycyjnie Stomil nie jest wstanie zdobyć gola.
Na początku drugiej połowie Stomil mógł objąć prowadzenie po rzucie rożnym, ale piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką po uderzeniu głową Piotra Jakubowskiego. W 50. minucie groźnie strzelał Wójcik, ale ostatecznie był na pozycji spalonej, więc nie mieliśmy nawet rzutu rożnego. Stomil na prowadzenie wyszedł w 56. minucie, gola strzelił najlepszy napastnik ligi - Szymon Masiak. Piłkarz pozyskany ze Startu Nidzica nie marnuje dogodnych sytuacji w polu karnym. W 83. minucie meczu Riku Iwamoto w super sytuacji nie pokonał bramkarza gości. Wynik meczu w ostatniej akcji ustalił Masiak, który wykorzystał prezent od Kamila Wołosa. Bramkarz Rominty fatalnie wybił piłkę z “piątki”, a piłkarz Stomilu w sytuacji sam na sam, pewnie ustalił końcowy wynik meczu.
Stomil cały czas jest liderem IV ligi, ale nawet wygranie wszystkich spotkań do końca, nie zapewni awansu do III ligi. Concordia Elbląg oraz Polonia Lidzbark Warmiński mają do rozegrania w maju po jednym zaległym spotkaniu. W przypadku wygranych zespół Michała Kraszewskiego spadną na trzecią lokatę w tabeli.
Stomil w następnym meczu zagra u siebie z Mazurem Ełk.
OKS Stomil
on-line






