Artykuł

Aleksander Wtulich. Fot. Łukasz Kozłowski

Aleksander Wtulich. Fot. Łukasz Kozłowski

Aleksander Wtulich: Wiedzieliśmy, że musimy być cierpliwi

dzisiaj, 07:53   kyn   0  

Stomil Olsztyn w sobotę (17 października 2026 roku) wygrał 3:1 ze Startem Nidzica. Po meczu rozmawialiśmy z obrońcą olsztyńskiego zespołu - Aleksandrem Wtulichem.

Jak ocenisz spotkanie?
- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była niemrawa. Mieliśmy swoją sytuację, ale Start też, szczególnie na początku miał też kilka groźnych okazji. Raz Mateusz (Jońca - red.) wybijał piłkę z linii bramkowej. Straciliśmy bramkę z rzutu karnego. Dałem się oszukać Patrykowi (Rosolińskiemu - red.) w polu karnym, wiedziałem, że będzie tak próbował zrobić, bo przecież razem kiedyś graliśmy. Po stracie gola i w drugiej połowie wiedzieliśmy, że musimy być cierpliwi i na szczęście w drugiej połowie udało się odrobić straty i wygrać to spotkanie.

W rundzie wiosennej zeszłego sezonu reprezentowałeś barwy Startu Nidzica. Wtedy też z tobą rozmawiałem, ale to były dla nas kibiców Stomilu inne okoliczności, bo goście wygrali to spotkanie 3:2. Jak teraz podchodziłeś do tego spotkania?
- Wiadomo, że to taki fajny smaczek ze względu na to, że tam wcześniej grałem. Towarzyszyły temu trochę inne emocje, ale ogólnie starałem się podejść do tego jak do każdego innego meczu. Po prostu musimy wyjść na boisko i wygrać, tak naprawdę jak w każdym spotkaniu, które gramy w tej lidze.

Jak ocenisz swój występ indywidualnie?
- Na pewno najbardziej żałuję tej sytuacji z rzutem karnym. Poza tym było w porządku - może bez jakichś większych fajerwerków, ale nic już więcej złego w polu karnym nie zrobiłem.

W tym meczu zagraliście dwie różne połowy. W pierwszej dosyć niemrawo konstruowaliście akcje zaczepne, wyglądało to tak jakbyście po prostu robili wszystko o dwa tempa za wolno.
- Wiesz, Start się cofnął i bardzo dobrze bronił dostępu do własnej bramki, dlatego wymienialiśmy podania z jednej strony na drugą. Uważam jednak, że też mieliśmy swoje okazje z przodu. Czasami chcieliśmy zdobyć bramkę zbyt szybko, zwłaszcza po tej straconej, i zabrakło nam trochę spokoju. Zawsze gra się ciężko, gdy przeciwnik mocno się cofa, nie ma wolnych przestrzeni do ataku i trzeba coś samemu wymyślić w ataku pozycyjnym, cierpliwie czekając na luki w obronie.

W drugiej połowie w końcu ruszyło i ostatecznie wygraliście to spotkanie 3:1.
- Na pewno zmiany dały nam bardzo dużo. Mamy mocną kadrę i to jest nasza przewaga nad innymi zespołami w IV lidze, bo nie raz się zdarza w środku sezonu, ktoś pojedzie w 13-14 zawodników na wyjazd. U nas zmiany zawsze dużo dają. Do tego doszło zmęczenie w szeregach Startu i robiły się przestrzenie, które wykorzystaliśmy. Teraz zostały trzy spotkania do końca rundy i trzeba zrobić wszystko, żeby utrzymać sporą przewagę punktową nad drugim zespołem w tabeli.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Rozmowa po meczu, wywiad, IV liga, Start Nidzica, Aleksander Wtulich



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!