W rzęsistym deszczu w 13. minucie GKS Kozłowo wyszedł na prowadzenie. Po wrzucie z autu i przebitkach na połowie Stomilu II do piłki zagranej za olsztyńską obronę doszedł Radosław Bogusz i strzałem z powietrza wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. 10 minut później przestało padać, a GKS wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony od Bartosza Grzeli Radosław Bogusz wyprzedził Kacpra Mościbrockiego i umieścił piłkę w siatce.
Przed przerwą wpadły jeszcze dwie bramki. Najpierw w 41. minucie z prawej strony dośrodkowywał Bartosz Grzela, obrońca Stomilu II wybił piłkę głową na wprost bramki, a tam stał Adrian Żmijewski, który pięknym i mocnym strzałem w samo okienko wyprowadził ostatnią dotychczas drużynę w tabeli aż na trzybramkowe prowadzenie. W ostatniej minucie pierwszej połowy na indywidualną akcję lewą stroną zdecydował się Gabriel Jastrzębski, do którego dopadło aż trzech rywali. Napastnik Stomilu podał do Łukasza Dramowicza, który został staranowany w polu karnym przez Adriana Żmijewskiego i sędzia wskazał na 11. metr. Pewnym wykonawcą rzutu karnego okazał się Krzysztof Chrobak, który uderzył piłkę przy dalszym słupku, zmyliwszy bramkarza GKS-u.
W 67. minucie Adrian Sztylc rzucił piłkę ręką do Wojciecha Jabłońskiego, którego od tyłu zaatakował Radosław Bogusz, lecz sędzia nie odgwizdał faulu, a grający trener GKS-u strzałem sprzed pola karnego przy dalszym słupku umieścił piłkę w siatce wobec bezradnego i źle ustawionego bramkarza Stomilu II. 10 minut przed końcem meczu Stomil zdobył bramkę, która niestety już nic nie dała. Z prawej strony dośrodkowywał wprowadzony kilka minut wcześniej Mateusz Wyrzykowski, a w polu karnym wysoko w powietrze wyszedł Gabriel Jastrzębski i efektowną główką umieścił piłkę w siatce.
Z powodu kontuzji Kacpra Merchela i Huberta Mierzejewskiego Stomil II kończył mecz z trzema bramkarzami na boisku. W polu zameldowali się Bartosz Pikuła, dla którego nie był to pierwszy występ w takiej roli, i Kacper Radio.
OKS Stomil
on-line





