Artykuł

Dominik Bednarczyk i Michał Kraszewski. Fot. Łukasz Kozłowski

Dominik Bednarczyk i Michał Kraszewski. Fot. Łukasz Kozłowski

Konferencja prasowa po meczu GKS Wikielec - Stomil Olsztyn 1:1

30.10.26 23:50   em   1  

Stomil Olsztyn zremisował na wyjeździe 1:1 z GKS-em Wikielec. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem trenerów obydwu drużyn.

Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- To było bardzo trudne spotkanie – dokładnie takie, jakiego się spodziewaliśmy. Pierwsza połowa toczyła się na wysokiej intensywności. Wikielec podszedł do nas wysokim pressingiem i szukał długich piłek w boczne sektory z wykorzystaniem Jankowskiego. Rywale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry i parę razy musieliśmy się z dużą determinacją wybronić. Zdołaliśmy strzelić gola na 1:0, jednak w końcówce powinniśmy lepiej zabezpieczyć własny stały fragment. Była 45. minuta i naturalnie szliśmy po kolejną bramkę, ale w asekuracji musimy zachowywać się znacznie odpowiedzialniej. W przerwie porozmawialiśmy w szatni o tym, co zawodziło, bo pierwsza część meczu nie wyglądała tak, jak byśmy sobie życzyli. Zmieniliśmy nieco sposób gry, dokonaliśmy jednej korekty i w drugiej połowie od pierwszej minuty dyktowaliśmy już warunki. Wykreowaliśmy kilka dobrych sytuacji i szkoda, że żadnej z nich nie zamieniliśmy na gola, ale taki bywa futbol. Cieszy mnie, że chłopcy walczyli do końca, dążyli do zdobycia bramki i bez przerwy stwarzali zagrożenie. Z remisu się jednak nie cieszymy – zawsze gramy o pełną pulę, dlatego pozostaje duży niedosyt. Teraz mamy dwa dni na regenerację, a od poniedziałku wracamy do ciężkiej pracy. W sobotę chcemy przekuć tę sportową złość w zwycięstwo przed własną publicznością w Olsztynie i sięgnąć po trzy punkty w meczu ze Zniczem Biała Piska.

Dominik Bednarczyk, trener GKS-u Wikielec:
- Znane piłkarskie porzekadło mówi: jeśli nie możesz wygrać meczu, to przynajmniej go nie przegraj. Na gorąco trudno o chłodną ocenę, bo doskonale wiedzieliśmy, z kim się mierzymy i jak silny to rywal. Przed tym spotkaniem tabela mówiła sama za siebie - goście nie zaznali jeszcze porażki. Oczywiście liczyliśmy na sprawienie niespodzianki, ale zabrakło nam nieco piłkarskiej jakości. Buduję ten zespół dopiero od lipca. Choć nasze dotychczasowe wyniki są całkiem niezłe, to w zestawieniu z takim przeciwnikiem widać, jak długa droga jeszcze przed nami. Dziękuję chłopakom za walkę i serce zostawione na boisku, bo włożyli w ten mecz mnóstwo zdrowia - zwłaszcza ci, którzy zagrali w większym wymiarze czasowym. Rywale częściej toczą boje na takiej intensywności, dla nas z kolei było to dopiero pierwsze starcie z futbolem na tym poziomie. Cieszy nasza obecność w czołówce tabeli i duże zainteresowanie kibiców, ale solą piłki nożnej pozostaje kreowanie sytuacji i ich wykańczanie. Przeciwnik zneutralizował nasze największe atuty i trudno było nam sforsować jego defensywę tak swobodnie, jak w poprzednich kolejkach. Zremisowaliśmy, więc nikt w szatni nie zwiesza głów ani się nie załamuje – to wciąż cenny punkt wywalczony z liderem. Przeanalizujemy to spotkanie i wyciągniemy wnioski. Jak powiedziałem zawodnikom po meczu: czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, aby w przyszłości potrafić przechylać takie pojedynki na naszą korzyść.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): W ostatnich spotkaniach graliście jak z nut, byliście rozpędzeni. Jak wy do tego podchodzicie? Na wiosnę będziecie chcieli atakować to miejsce barażowe, walczyć o pierwsze? Jakie jest teraz nastawienie w drużynie GKS-u Wikielec?
- Od samego początku wspólnie z zarządem zdawaliśmy sobie sprawę, że Stomil zrobi wszystko, by awansować z pierwszego miejsca. To klub, którego miejsce nie jest na tym szczeblu rozgrywkowym, i obecny układ tabeli w pełni to potwierdza. Na razie skupiamy się na zakończeniu rundy jesiennej, bo za tydzień czeka nas jeszcze trudny mecz w Ostródzie. Dopiero w przerwie zimowej przyjdzie czas na decyzje, czy zintensyfikować działania transferowe i powalczyć o drugą lokatę. Kandydatów do gry w barażach jest przynajmniej kilku - nie tylko my mamy na to apetyt. Na jakiekolwiek deklaracje i spokojne podsumowania przyjdzie jednak czas po ostatnim jesiennym meczu.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Kasa chorych przed tym meczem powiększyła się o jednego zawodnika. Dlaczego nie zagrał Marcin Fiedorowicz?
- Na wtorkowym treningu poczuł ukłucie w bocznej części kolana. Jest po rezonansie, okazało się, że naderwał więzadło poboczne. Jest już wyłączony do końca rundy jesiennej.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Piotr Łysiak będzie brany pod uwagę na Znicz Biała Piska? Bo widziałem przed meczem, można to nazwać chyba treningiem wyrównawczym, mocno pracował.
- Piotrek to profesjonalista z krwi i kości – od pierwszego dnia po urazie rozpoczął rehabilitację, wykonując pracę niezbędną do powrotu na boisko. Dzisiaj biegał już sprinty na 90 procent swoich możliwości, co jest bardzo dobrym prognostykiem. Niewykluczone, że w przyszłym tygodniu, we wtorek, wejdzie z nami w trening z piłką. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w sobotnim meczu ze Zniczem będziemy mogli z niego skorzystać.

Emil Marecki (stomil.olsztyn.pl): Stomil ma na koncie dwanaście zwycięstw i zaledwie dwa remisy: z Concordią oraz dzisiejszy z GKS-em Wikielec. Pokusiłby się trener o ocenę, który z tych rywali postawił trudniejsze warunki?
- To zupełnie inne zespoły i dwa odmienne spotkania, dlatego trudno je bezpośrednio ze sobą zestawić. Dzisiejsza pierwsza połowa była znacznie bardziej dynamiczna i agresywna niż mecz z Concordią, w którym z kolei oglądaliśmy typowe piłkarskie szachy. Reprezentują dwa różne style gry, więc ciężko jednoznacznie wskazać, który rywal okazał się bardziej wymagający. Na pewno jednak w drugiej połowie dzisiejszego meczu mieliśmy boiskowe wydarzenia pod znacznie większą kontrolą niż w starciu z Concordią.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Michał Kraszewski, Dominik Bednarczyk, konferencja prasowa, komentarz po meczu, IV liga, GKS Wikielec



Komentarze

  1. wczoraj, 13:08 Fc Stomil

    Zdecydowanie jest za mało strzałów na bramkę a o celnych to się nawet mówić nie chce bo ich praktycznie nie ma od paru meczy

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!