Piłkarze Stomilu Olsztyn w 12. kolejce IV ligi wygrali 1:0 w Ostródzie z miejscowym Sokołem. Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem obydwu trenerów.
Michał Kraszewski, trener Stomilu:
- To było bardzo trudne spotkanie. Zmierzyły się ze sobą dwa dobrze zorganizowane zespoły, z których każdy miał swój jasny pomysł na grę – stąd też padło tak niewiele bramek. Ta jedyna padła po rzucie karnym, podyktowanym po indywidualnym błędzie defensora Sokoła, choć warto docenić wcześniejszą, składną akcję naszej drużyny. Sokół również miał swoją okazję w pierwszej połowie, wynikającą z naszego gorszego ustawienia w obronie. Kacper Nowicki stanął przed znakomitą szansą, ale świetną interwencją popisał się Michał Leszczyński. Bardzo cieszy nas to zwycięstwo i zachowane czyste konto. Założenia przedmeczowe zadziałały – po objęciu prowadzenia dojrzale kontrolowaliśmy piłkę i cierpliwie czekaliśmy na moment, by podwyższyć wynik, choć to drugie trafienie ostatecznie nie padło. Niezmiernie budujący jest fakt, że mimo problemów kadrowych zawodnicy wchodzący na boisko w pełni stają na wysokości zadania. Od samego początku powtarzaliśmy sobie, że liczy się cała drużyna i każdy jest w niej ważny. Wiedzieliśmy, że przyjdą mecze, w których zawodnik będący na starcie sezonu numerem siedemnaście, osiemnaście czy dziewiętnaście, w końcówce rundy wywalczy miejsce w podstawowym składzie. To dzieje się na naszych oczach. Słowa uznania dla chłopaków za wiarę i pracę – dziś udowadniają, że są pełnoprawną częścią tego zespołu i realnie pomagają nam w zdobywaniu kolejnych zwycięstw.
Rafał Więckowski, trener Sokoła:
- Przede wszystkim gratuluję trenerowi gości. Tak jak powiedział mój przedmówca: spotkały się dwa dobrze zorganizowane zespoły, więc trudno było spodziewać się gradu sytuacji podbramkowych. Mimo to stworzyliśmy dogodne okazje – pod koniec meczu Kacper Nowicki miał dwie znakomite szanse, z których przynajmniej jedną musieliśmy wykorzystać. Właśnie tego nam dzisiaj zabrakło: detali i małych rzeczy, które pozwoliłyby przechylić szalę na naszą stronę. Bardzo tego żałuję. Mogę tylko podziękować chłopakom za pracę, zaangażowanie i konsekwentną realizację założeń taktycznych – zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. W decydujących momentach zabrakło jednak jakości: lepszego przyjęcia, celniejszego uderzenia czy dokładniejszego dośrodkowania. Mieliśmy swoje okazje, ale samymi szansami meczu się nie wygrywa – liczą się bramki. Stomil pokazał ligowe wyrachowanie, doświadczenie i spokój w kluczowych momentach. Musimy wyciągnąć z tego lekcję. Cały czas robimy postępy i rozwijamy się jako drużyna, co widać na boisku. Wierzymy w to, co robimy, choć mamy świadomość, jak wiele pracy jeszcze przed nami. Jeśli myślimy o czymś więcej, musimy być bezwzględni. W takich spotkaniach nie stworzymy dziesięciu czy piętnastu sytuacji – o czym mówiłem chłopakom w szatni – lecz zaledwie trzy lub cztery. I przeciwko takiemu rywalowi jak Stomil po prostu trzeba zamieniać je na gole. Dziękuję.
OKS Stomil
on-line