Relacja z meczu Stomil Olsztyn - Jagiellonia II Białystok

Porażka Stomilu w ostatnim domowym meczu w 2024 roku

III liga 2024/2025 (16. kolejka, 10.XI.2024 r.) Olsztyn - stadion Stomilu (Al. Piłsudskiego 69a)
Al. Piłsudskiego 69a, 10-569 Olsztyn.
Stomil Olsztyn 1:2 Jagiellonia II Białystok
0:1
55' Denis Gojko Bramki Alan Rybak 38'
Bartosz Mazurek 89'
kartki
Bramki Stomil Olsztyn: 12. Mateusz Małecki - 23. Mateusz Pajdak, 6. Adam Paliwoda, 4. Paweł Flis, 15. Piotr Jakubowski (87, 63. Kacper Skonieczny) - 18. Przemysław Klugier, 42. Jakub Orpik, 28. Piotr Łysiak (72, 22. Maciej Cichocki), 7. Tamaz Babunadze (53, 26. Jakub Fronczak), 19. Denis Gojko - 10. Karol Żwir.
Jagiellonia II Białystok: 1. Miłosz Piekutowski, 22. Szymon Pankiewicz, 5. Adrian Duchnowski, 17. Dimítris Rétsos, 4. Bartłomiej Krasiewicz, 19. Presley Pululu (71, 11. Filip Wolski), 10. Dawid Polkowski (59, 6. Szymon Stypułkowski), 8. Eryk Kozłowski (71, 21. Mikołaj Wasilewski), 24. Bartosz Mazurek (90. 9. Hubert Karpiński), 7. Tōki Hirosawa, 14. Alan Rybak.
Szczegóły Sędziował: Przemysław Czerw (Gdańsk).
Widzów: 500.

Relacja

Piłkarze Stomilu niestety przegrali ligowe spotkanie z Jagiellonią II Białystok. Rezerwy mistrza Polski wygrały w Olsztynie 2:1. Honorową bramkę dla podopiecznych Piotra Gurzędy strzelił Denis Gojko.

Szkoleniowiec Piotr Gurzęda w tym meczu najbardziej zaskoczył miejscem na boisku dla Karola Żwira. Kapitan olsztyńskiego zespołu od początku grał jako wysunięty napastnik. Był to powrót do lat młodzieńczych, bo właśnie od gry w ataku zaczynał Żwir w juniorach u Adama Łopatki. Do wyjściowej jedenastki po pauzie za żółte kartki wrócił Piotr Jakubowski. Jakub Fronczak odpokutował dyskwalifikacje za czerwoną kartkę w meczu z Pelikanem Łowicz, ale mecz z rezerwami mistrza Polski Jagiellonią Białystok zaczął na ławce rezerwowych.

W 4. minucie Stomil mógł, a wręcz powinien, wyjść na prowadzenie 1:0. Denis Gojko wpadł w pole karne, mógł sam uderzyć, ale zdecydował się na podanie w kierunku Żwira. Niestety nic z tego nie wyszło. W 37. minucie Jagiellonia II miała dobrą sytuację, ale dobrze w polu karnym zachował się Mateusz Małecki, który wyprzedził Tokiego Hirosawę. Minutę później nasz bramkarz nie miał już szan po uderzeniu Alana Rybaka. Asystę przy tym golu zaliczył… środkowy obrońca Stomilu Adam Paliwoda.

W 55. minucie Stomil doprowadził do wyrównania. Sygnał do lepszej gry dał Jakub Fronczak, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Pomocnik oddał silne uderzenie, piłka jeszcze odbiła się od zawodnika Jagiellonii i trafiła prosto pod nogi Gojki. Ten zawodnik nie spudłował mając pustą bramkę przed sobą. W 59. minucie Jakub Orpik mógł zdobyć bramkę dla Stomilu, wygrał pojedynek z zawodnikiem swojego byłego klubu i miał przed sobą tylko bramkarza. Oddał silny strzał, ale młodzieżowy reprezentant Polski Miłosz Piekutowski świetnie zachował się na linii bramkowej.

W 61. minucie czerwoną kartkę ujrzał Karol Żwir. Presley Pululu wychodził na czystą pozycję i kapitan Stomilu musiał ratować się faulem, żeby nasza drużyna nie straciła drugiego gola w tym meczu. Warto zaznaczyć, że goście wyszli z kontrą po rzucie rożnym Stomilu, który nie zakończył się nawet uderzeniem na bramkę. W 69. minucie po uderzeniu Fronczaka piłka minimalnie przeleciała obok słupka. Olsztynianie grali zachowawczo, powoli myślami byli przy końcu meczu, chcieli dopisać sobie jeden punkt grając w dziesiątkę, ale nawet i to się nie udało. W 89. minucie goście wyszli kolejny raz na prowadzenie. Bramkę dla Jagiellonii II strzelił Bartosz Mazurek.

em


Zapowiedź

W niedzielę (10 listopada 2024 roku) piłkarze Stomilu Olsztyn zagrają ostatnie spotkanie domowe w tym roku. Podopieczni Piotra Gurzędy zagrają u siebie z Jagiellonią II Białystok. Początek meczu o godzinie 13:00.

Spotkanie nieprzypadkowo wyznaczono na ten dzień, bo w tym samym czasie mistrzowie Polski grają u siebie z Rakowem Częstochowa. To gwarantuje, że Jagiellonia nie przyjedzie do Olsztyna wzmocniona piłkarzami z pierwszego zespołu. Podobny manewr wykonano w meczu z Wisłą II Płock, co prawada nie przyniosło to trzech punktów (remis 1:1), ale na konferencji prasowej po meczu trener rywali przyznał, że gdyby mecz byłby w innym terminie, to na pewno przyjechaliby w silniejszym zestawieniu.

Piłkarze Stomilu w ostatniej kolejce doznali kompromitującej porażki 1:4 w Sulejówku z miejscową Victorią. Nic nie usprawiedliwia olsztyńskich piłkarzy za formę zaprezentowaną w pierwszej połowie spotkania, w której stracili cztery gole. Co prawda po zmianie stron było minimalnie lepiej, ale skończyło się tylko honorowym trafieniem Piotra Łysiaka.

Czy po takim spotkaniu szkoleniowiec Piotr Gurzęda na treningach musi bardziej skupić się na treningach taktycznych czy jednak nad pracą z zespołem pod względem mentalnym? - Staramy się to wszystko łączyć, wiemy z czym mamy problemy - mówi Piotr Gurzęda. - Chcemy wszystko naprawiać, czasami przynosi to efekt, a czasami nie. W ostatnim meczu nie wyszło, zespół przeciwnika też się przygotował i było widać to. Po takim meczu jak się wysoko przegrywa to mental to podstawa, bo ci chłopcy potrafią grać w piłkę. Może oprawa meczu ich sparaliżowała, widać było, że na początku bali się brać gry na siebie. Te akcje były szarpana, niektórzy zapomnieli o założeniach przedmeczowych, jak mają być ustawieni. To kwestia mentalna, aczkolwiek będziemy pracować jak dotychczas. Będzie motoryka, żeby podtrzymać to co wypracowaliśmy, będzie taktyka, trzeba poprawić to z czym mamy problem i trzeba być skuteczniejszym w działaniach ofensywnych.

Do składu olsztyńskiego zespołu po dyskwalifikacji powraca Jakub Fronczak, który w tym czasie zagrał w trzech spotkaniach IV ligi i niestety nie był wyróżniającą się postacią. W meczu za nadmiar żółtych kartek nie będzie mógł wystąpić Jakub Bałdyga, który w ostatnim meczu zagrał od pierwszej minuty, ale niestety w rozgrywkach III ligi nie strzelił jeszcze gola. Zabraknie oczywiście także kontuzjowanych Mateusza Jońcy i Kacpra Sionkowskiego.

Przed sezonem z rezerw Jagiellonii Białystok do Stomilu przeniósł się Jakub Orpik. Miał być podstawowym defensywnym pomocnikiem, ale z tym bywa różnie. Od początku sezonu w wyjściowej jedenastce wybiegł czterokrotnie, być może byłoby więcej występów, ale zawodnik nie zawsze był zdrowy i w tym sezonie zagrał łącznie w siedmiu spotkaniach III ligi.

em