Piłkarze Stomilu niestety przegrali ligowe spotkanie z Jagiellonią II Białystok. Rezerwy mistrza Polski wygrały w Olsztynie 2:1. Honorową bramkę dla podopiecznych Piotra Gurzędy strzelił Denis Gojko.
Szkoleniowiec Piotr Gurzęda w tym meczu najbardziej zaskoczył miejscem na boisku dla Karola Żwira. Kapitan olsztyńskiego zespołu od początku grał jako wysunięty napastnik. Był to powrót do lat młodzieńczych, bo właśnie od gry w ataku zaczynał Żwir w juniorach u Adama Łopatki. Do wyjściowej jedenastki po pauzie za żółte kartki wrócił Piotr Jakubowski. Jakub Fronczak odpokutował dyskwalifikacje za czerwoną kartkę w meczu z Pelikanem Łowicz, ale mecz z rezerwami mistrza Polski Jagiellonią Białystok zaczął na ławce rezerwowych.
W 4. minucie Stomil mógł, a wręcz powinien, wyjść na prowadzenie 1:0. Denis Gojko wpadł w pole karne, mógł sam uderzyć, ale zdecydował się na podanie w kierunku Żwira. Niestety nic z tego nie wyszło. W 37. minucie Jagiellonia II miała dobrą sytuację, ale dobrze w polu karnym zachował się Mateusz Małecki, który wyprzedził Tokiego Hirosawę. Minutę później nasz bramkarz nie miał już szan po uderzeniu Alana Rybaka. Asystę przy tym golu zaliczył… środkowy obrońca Stomilu Adam Paliwoda.
W 55. minucie Stomil doprowadził do wyrównania. Sygnał do lepszej gry dał Jakub Fronczak, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Pomocnik oddał silne uderzenie, piłka jeszcze odbiła się od zawodnika Jagiellonii i trafiła prosto pod nogi Gojki. Ten zawodnik nie spudłował mając pustą bramkę przed sobą. W 59. minucie Jakub Orpik mógł zdobyć bramkę dla Stomilu, wygrał pojedynek z zawodnikiem swojego byłego klubu i miał przed sobą tylko bramkarza. Oddał silny strzał, ale młodzieżowy reprezentant Polski Miłosz Piekutowski świetnie zachował się na linii bramkowej.
W 61. minucie czerwoną kartkę ujrzał Karol Żwir. Presley Pululu wychodził na czystą pozycję i kapitan Stomilu musiał ratować się faulem, żeby nasza drużyna nie straciła drugiego gola w tym meczu. Warto zaznaczyć, że goście wyszli z kontrą po rzucie rożnym Stomilu, który nie zakończył się nawet uderzeniem na bramkę. W 69. minucie po uderzeniu Fronczaka piłka minimalnie przeleciała obok słupka. Olsztynianie grali zachowawczo, powoli myślami byli przy końcu meczu, chcieli dopisać sobie jeden punkt grając w dziesiątkę, ale nawet i to się nie udało. W 89. minucie goście wyszli kolejny raz na prowadzenie. Bramkę dla Jagiellonii II strzelił Bartosz Mazurek.