W sobotę (21 lutego 2026 roku) podczas przygotowań do rundy wiosennej IV ligi Stomil Olsztyn wygrał 5:0 z ligowym rywalem Pisą Barczewo. Bramki w tym meczu strzelali: Kacper Szczerba (trafienie samobójcze), Shōtō Unno, Szymon Masiak (2) i Riku Iwamoto.
Stomil Olsztyn rozegrał szóstą grę kontrolną w 2026 roku. Olsztynianie ponownie musieli udać się do Nidzicy żeby na dobrze przygotowanym boisku rozegrać sparing. Trudno jest zrozumieć dlaczego na olsztyńskich Dajtkach nie można zorganizować sparingu, bo przypomnijmy, że niedzielny sparing Stomilu z Mazurem Radzymin został odwołany.
Zostawmy jednak politykę i przejdźmy do spraw sportowych. W pierwszej połowie sporo się działo. Już w 2. minucie było 1:0 dla Stomilu, po wrzutce w pole karne przez Szymona Masiaka gola samobójczego strzelił Kacper Szczerba. Chwilę później na 2:0 podwyższył Shōtō Unno, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Mateusza Pajdaka.
W 12. minucie Filip Wójcik wpadł w zaspę i poczuł ból w biodrze. Przez kilka minut Stomil grał w dziesięciu, a skrzydłowego zmienił Maciej Niemier. Zmiennik mógł zaliczyć wejście smoka, jednak z dziesięciu metrów uderzył ponad poprzeczką.
W 25. minucie było już 3:0. Karol Żwir ładnie wypuścił Szymona Masiaka, a ten ze spokojem umieścił piłke w siatce. Niecałe dziesięć minut później nowy nabytek Stomilu ponownie wpisał się na listę strzelców, po uderzeniu zza pola karnego.
W drugiej połowie trener Kraszewski dokonał kilku zmian, Stomil już nie był tak skuteczny, jednak w końcówce spotkania wynik ustalił kolejny Japończyk w biało-niebieskich barwach Riku Iwamoto. W 89. minucie strzałem głową wykończył dośrodkowanie Nicholas Kontonísa.
W barwach Pisy Barczewo w akcji widzieliśmy byłych piłkarzy Stomilu: Jakuba Bałdygę, Rafała Śledzia oraz Witkora Lutkowskiego. Ten pierwszy ponownie będzie grał w barwach klubu z Barczewa. Bałdyga nie był podstawowym wyborem trenera Kraszewskiego w rundzie jesiennej i sam zdecydował się na odejście ze Stomilu.
- Zasłużone i zdecydowane zwycięstwo 5:0 - powiedział po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Choć nasza skuteczność była na niezłym poziomie, to przy liczbie wykreowanych sytuacji – zwłaszcza w pierwszej połowie – bramek mogło paść znacznie więcej. Po przerwie dorzuciliśmy tylko jedno trafienie i tych okazji było już mniej, ale wciąż przeprowadziliśmy kilka naprawdę ciekawych akcji.
I dodaje: - Trudno jednak przewidzieć, jak dzisiejsza forma przełoży się na ligę. Kluczowa będzie adaptacja do warunków pogodowych i boiskowych, które na początku rozgrywek mogą wymusić na nas zupełnie inny styl gry. Mimo to, biorąc pod uwagę dzisiejsze okoliczności, uważam to spotkanie za bardzo udane w naszym wykonaniu.
Za tydzień Stomilu Olsztyn zagra sparing z rezerwami Stomilu, które występują w klasie okręgowej. Za dwa tygodnie olsztynianie rozegrają pierwsze spotkanie ligowe w rundzie wiosennej IV ligi. Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej nie planuje przekładać całej kolejki, nie odbędą się tylko te spotkania drużyn, które nie będą wstanie zorganizować meczu w przyzwoitych warunkach.
OKS Stomil
on-line






