Relacja z meczu Tęcza Biskupiec - Stomil Olsztyn

Tylko remis w Biskupcu

IV liga 2025/2026 (23. kolejka, 25.IV.2026 r.) Biskupiec
Wiosenna 1A, 11-300 Biskupiec
Tęcza Biskupiec 1:1 Stomil Olsztyn
1:1
3' (k) Sebastian Szypulski Bramki Karol Żwir 16'
ż Piotr Karłowicz
ż Kajetan Grudnowski
ż Dominik Pawłowski
ż Mateusz Lawrenc
kartki Przemysław Klubier ż
Piotr Łysiak ż
Bramki Tęcza Biskupiec: 1. Mateusz Lawrenc - 25. Patryk Burzyński, 18. Jakub Chojnowski (77, 7. Jakub Banul), 19. Krzysztof Gajewski, 20. Paweł Galik, 21. Kajetan Grudnowski, 99. Piotr Karłowicz (77, 11. Kamil Zawalich), 23. Dominik Pawłowski (84, 2. Mykhailo Kolesnyk), 24. Adrian Podgórski, 3. Łukasz Rytelewski, 10. Sebastian Szypulski
Stomil Olsztyn: 31. Michał Leszczyński - 49. Mateusz Pajdak, 4. Jakub Mosakowski, 15. Piotr Jakubowski, 21. Mateusz Jońca - 8. Przemysław Klugier (59, 3. Wiktor Kulesza), 28. Piotr Łysiak, 19. Stanisław Hrebeń (55, 33. Riku Iwamoto), 10. Karol Żwir, 11. Filip Wójcik (85, 38. Maciej Niemier) - 22. Szymon Masiak (85, 18. Shōtō Unno).
Szczegóły Sędziował: Kamil Żmijewski (Elbląg).
Widzów: 1200.

Relacja

Stomil Olsztyn nie wygrał trzeciego spotkania z rzędu. Olsztynianie tylko zremisowali 1:1 w Biskupcu z miejscową Tęczą. Bramkę na wagę jednego punktu dla naszego zespołu strzelił Karol Żwir.

Na mecz z Tęczą Biskupiec trener Michał Kraszewski zmienił wyjściową jedenastkę w porównaniu z ostatnim zwycięskim meczu w Mrągowie. W miejsce Riku Iwamoto na boisku od pierwszej minuty pojawił się Stanisław Hrebeń. Spowodowało to zagęszczenie środka pola dwoma zawodnikami odpowiedzialnymi za "czyszczenie" boiska, Karol Żwir znów został przesunięty wyżej, pod Szymona Masiaka.

Stomil zaczął z animuszem, już w 1 minucie spotkania Karol Żwir powinien wpisać się na listę strzelców, ale nie trafił z bliskiej odległości. W odpowiedzi gospodarze przeprowadzili akcję, w polu karnym faulował Piotr Jakubowski i sędzia Kamil Żmijewski z Elbląga wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się były zawodnik Stomilu Sebastian Szypulski.

Stomil starał się zmienić wynik, strzelał Żwir, strzelał Szymon Masiak, ale na miejscu był Mateusz Lawrenc. W 16. minucie Żwir przejął piłkę od obrońcy Tęczy, pobiegł w stronę bramki i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Minutę później Hrebeń minimalnie się pomylił, a huknął potężnie z dystansu.

W 32. minucie Tęcza mogła wyjść ponownie na prowadzenie, jednak strzał głową po rzucie rożnym świetnie wybronił Michał Leszczyński. Dwie minutu później Filip Wójcik nie trafił w bramkę, po dobrym dograniu od Masiaka. Tęcza szukała swoich szans w stałych fragmentach gry, Stomil nie potrafił już przenieść gry pod bramkę rywala i wynik do przerwy nie uległ zmianie.

Na początku drugiej części gry Masiak stanął przed szansą wyprowadzenia Stomilu na prowadzenie, po błędzie Lawrenca, jednak dobrze interweniowała obrona gospodarzy.

W 60 minucue dbity strzał Wójcika dobijał Żwir, jednak piłka minęła bramkę Tęczy. W dalszej części meczu walka toczyła się głównie w środku pola. Mało było podbramkowych spięć. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.- To był wyrównany mecz dwóch silnych czwartoligowców, tak to nazwijmy, w którym każdy pewnie czekał na jakiś błąd przeciwnika - powiedział po meczu Maciej Szostek, trener Tęczy.

- Bramkowo było po jednym błędzie. Tych sytuacji może nie było jakoś tak za wiele w tym spotkaniu. Tak naprawdę pewnie ani my, ani Stomil jakichś klarownych super sytuacji dodatkowych nie miał. Z przebiegu meczu wynik jak najbardziej sprawiedliwy. - Szkoda, że nie przechyliliśmy szali zwycięstwa na swoją korzyść - ocenia mecz Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Zawsze wychodzimy na boisko z nastawieniem na zdobycie trzech punktów, jednak ten mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Najpierw zmarnowaliśmy świetną okazję, a chwilę później rywal wykorzystał rzut karny. Zespół zareagował jednak bardzo dobrze i zdołał wyrównać. Niestety, dzisiaj potwierdziło się, że Tęcza potrafi skutecznie bronić dostępu do własnego pola karnego – zabrakło nam zimnej krwi, by zdobyć zwycięską bramkę.

em


Zapowiedź

W sobotę (25 kwietnia 2026 roku) piłkarze Stomilu Olsztyn rozegrają drugie wyjazdowe spotkanie z rzędu. Tym razem podopieczni Michała Kraszewskiego zagrają w Biskupcu z miejscową Tęczą. Początek meczu o godzinie 17:00.

Olsztynianie po porażce ze Startem Nidzica wrócili na zwycięską ścieżkę. Wcześniej pokonali skromnie 1:0 Olimpię II Elbląg, a ostatnio pokonali 3:0 Mrągowię Mrągowo. Piłkarze Stomilu Olsztyn cały czas są liderami IV ligi i kwestia awansu zależy tylko i wyłącznie od nich samych.

Po ostatnim meczu zapytaliśmy trenera czy łatwiej jest utrzymać lidera czy jednak gonić lidera. - Lepiej jest być na pierwszym miejscu i mieć wszystko pod kontrolą - mówił Michał Kraszewski, trener Stomilu. - Po rundzie jesiennej nie dość, że musieliśmy wygrać bezpośredni pojedynek z Concordią, to jeszcze musieliśmy liczyć na ich stratę punktów. Teraz jesteśmy na pierwszym miejscu, sami trzymamy stery i to od nas zależy, jak to dalej będzie wyglądało.

W ostatnim spotkaniu trener Kraszewski nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, stąd dużo zgłoszeń piłkarzy rezerw i juniorów do IV ligi. Jakub Krztoń naderwał mięsień czworogłowy. Patryk Czarnota ma problemy z kostką. U Dawida Pietkiewicza było podejrzenie odnowienia kontuzji mięśnia dwugłowego. Wiktor Kulesza miał mikrouraz więzadła kostki.

Stomil zdecydował się na zgłoszenie do IV ligi: Kacpra Mościbrockiego, Krzysztofa Chrobaka, Szymona Tokarskiego, Włodzimierza Skowrona oraz Borysa Smolicza.

Olsztynianie zagrają teraz na wyjeździe z Tęczą Biskupiec. Drużyna Macieja Szostka miała w tym sezonie walczyć o awans do III ligi, ale drużyna rozczarowuje swoich kibiców wynikami w rozgrywkach IV ligi. To wszystko jednak nie będzie ważne w sobotnie popołudnie, bo Tęcza nie raz pokazała, że jest groźna dla wszystkich zespołów z ligowej czołówki. Sam Stomil przekonał się o tym w rundzie jesiennej, gdzie zwycięstwo zostało wyszarpane w ostatniej akcji meczu, kiedy to Czarnota zdobył bramkę na wagę cennych trzech punktów. Tęcza w minioną środę wyeliminowała z Wojewódzkiego Pucharu Polski Olimpię Elbląg, która przypomnijmy, wyeliminowała nas z tych rozgrywek.

W drużynie rywali grają piłkarze z przeszłością w Stomilu, m.in. Sebastian Szypulski, Adrian Morawski czy Piotr Karłowicz.

Początek meczu o godzinie 17:00. Kibice Stomilu Olsztyn kupują bilety na trybunę odkrytą w cenie 10 złotych.

em