W sobotę (4 kwietnia 2026 roku) piłkarze Stomilu Olsztyn zagrają u siebie ze Startem Nidzica. Będzie to spotkanie dwóch zespołów, które na wiosnę wygrały wszystkie spotkania ligowe. Początek meczu o godzinie 12:00.
Olsztynianie rozpoczęli rundę wiosenną zgodnie z oczekiwaniami kibiców. Podopieczni Michała Kraszewskiego wygrali cztery kolejne spotkania, zaczynając od efektownego 6:0 z GKS-em Stawiguda. W następnych kolejkach Stomil odprawił z kwitkiem Concordię Elbląg (3:0) oraz DKS Dobre Miasto (4:0), a serię zwycięstw zwieńczył triumf 5:1 w Giżycku z Mamrami. To właśnie w starciu z Mazurami olsztynianie stracili pierwszą bramkę tej wiosny.
Start Nidzica w przerwie między rozgrywkami zmienił trenera. Nowym szkoleniowcem został znany z gry w Stomilu - Tomasz Aziewicz. Zastąpił na stanowisku innego byłego gracza Stomilu - Czesława Żukowskiego. Zmiany nie wpłynęły na postawę Startu w lidze, drużyna z Nidzicy wygrała pierwsze cztery spotkania na wiosnę.
Marsz po punkty rozpoczął się od efektownego, wyjazdowego zwycięstwa nad Olimpią II Elbląg (4:1). Drużyna poszła za ciosem w meczu u siebie, gdzie kompletnie rozbiła Mrągowię Mrągowo, aplikując rywalom aż pięć bramek i tracąc tylko jedną (5:1). Następnie Start wygrał 3:0 na wyjeździe z Tęczą Biskupiec, a ostatnio u siebie 1:0 z Romintą Gołdap.
Zimą na trasie Olsztyn - Nidzica doszło do ruchów transferowych. Stomil pozyskał ze Startu najlepszego strzelca ligi - Szymona Masiaka. Napastnik jest aktualnym liderem strzelców z 21 bramkami na koncie, z czego 16 strzelił w rundzie jesiennej. Do Startu zostało wypożyczonych dwóch młodych zawodników - Aleksander Wtulich oraz Oskar Bienenda.
Stomil cały czas jest liderem rozgrywek IV ligi, ale pamiętajmy, że Concordia Elbląg ma do rozegrania jedno zaległe spotkanie. Start Nidzica jest na ostatnim miejscu podium z sześcioma punktami straty do lidera. W innym ciekawym spotkaniu Polonia Lidzbark Warmiński zagra u siebie z Concordią. Gospodarze podrażnieni po stracie punktów z Concordią urwą punkty wiceliderowi? Przekonamy się w sobotę wieczorem.
W drużynie Stomil nikt nie musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. Do treningów z drużyną wrócił Mateusz Jońca, który nie mógł grać od meczu z Concordią z powodu urazu barku.
Dla Stomilu to będzie pierwsze z trzech z rzędu spotkań rozgrywanych na własnym stadionie. Już w następną środę (8 kwietnia 2026 roku) Stomil zagra w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski z Olimpią Elbląg. W następną sobotę (11 kwietnia) Stomil zagra u siebie z Olimpią II Elbląg.
OKS Stomil
on-line