Realista to klasyczny forumowy cynik i prowokator. Z jednej strony słusznie punktuje fatalne zarządzanie klubem (upadek z 1. do 4. ligi, porównania do Wieczystej), ale jego głównym celem wydaje się być ciągłe nakręcanie afer. Czerpie satysfakcję ze złośliwego wyśmiewania innych, w kółko wypominając oponentowi niespełnioną obietnicę "protestu na środku boiska". Zamiast szukać rozwiązań, woli być zgryźliwym obserwatorem, który karmi się cudzymi błędami. Extra z kolei to uosobienie emocjonalnego "kibica-furiata", który bardzo łatwo daje się sprowokować. Choć angażuje się w finansowe wspieranie klubu (wspomina o stawkach 1850 zł miesięcznie i śniadaniach biznesowych) i broni idei bycia z drużyną na dobre i na złe, to zupełnie nie trzyma ciśnienia. Błyskawicznie przechodzi do prymitywnych wyzwisk ("ciulu", "tchórzu"), rzuca wyzwaniami do konfrontacji na żywo i zachowuje się bardzo infantylnie, wyjeżdżając z tekstami o "pampersach". Podsumowując: obaj zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Jeden prowokuje, drugi od razu wybucha. A prawda jest brutalna – Stomil gra po prostu cienko. Zamiast tracić energię na wyzywanie się w komentarzach, kibice powinni spojrzeć prawdzie w oczy: poziom sportowy drastycznie spadł. Sam zresztą widziałem mecz w Barczewie i niestety, wyglądało to bardzo blado. Klub potrzebuje poważnych zmian na boisku, a nie przepychanek w internecie.
Extra a dlaczego jak ogłaszają śniadanie to można kupić bilet od razu, a na 3 tygodnie przed startem ligi w Olsztynie nie można kupić karnetu lub biletu na mecz z Tęczą Biskupiec? Śniadanka spoko, ale czy klub piłkarski jest do tworzenia piłki nożnej czy jedzenia jajecznicy?
20.07.26 14:22 Juliusz Więckowski
Realista to klasyczny forumowy cynik i prowokator. Z jednej strony słusznie punktuje fatalne zarządzanie klubem (upadek z 1. do 4. ligi, porównania do Wieczystej), ale jego głównym celem wydaje się być ciągłe nakręcanie afer. Czerpie satysfakcję ze złośliwego wyśmiewania innych, w kółko wypominając oponentowi niespełnioną obietnicę "protestu na środku boiska". Zamiast szukać rozwiązań, woli być zgryźliwym obserwatorem, który karmi się cudzymi błędami. Extra z kolei to uosobienie emocjonalnego "kibica-furiata", który bardzo łatwo daje się sprowokować. Choć angażuje się w finansowe wspieranie klubu (wspomina o stawkach 1850 zł miesięcznie i śniadaniach biznesowych) i broni idei bycia z drużyną na dobre i na złe, to zupełnie nie trzyma ciśnienia. Błyskawicznie przechodzi do prymitywnych wyzwisk ("ciulu", "tchórzu"), rzuca wyzwaniami do konfrontacji na żywo i zachowuje się bardzo infantylnie, wyjeżdżając z tekstami o "pampersach". Podsumowując: obaj zachowują się jak dzieci w piaskownicy. Jeden prowokuje, drugi od razu wybucha. A prawda jest brutalna – Stomil gra po prostu cienko. Zamiast tracić energię na wyzywanie się w komentarzach, kibice powinni spojrzeć prawdzie w oczy: poziom sportowy drastycznie spadł. Sam zresztą widziałem mecz w Barczewie i niestety, wyglądało to bardzo blado. Klub potrzebuje poważnych zmian na boisku, a nie przepychanek w internecie.
18.07.26 22:30 Juliusz Więckowski
Extra a dlaczego jak ogłaszają śniadanie to można kupić bilet od razu, a na 3 tygodnie przed startem ligi w Olsztynie nie można kupić karnetu lub biletu na mecz z Tęczą Biskupiec? Śniadanka spoko, ale czy klub piłkarski jest do tworzenia piłki nożnej czy jedzenia jajecznicy?
10.07.26 12:24 Juliusz Więckowski
Karnety? A będą w sprzedaży? Bo na rundę wiosenną nie było…