Artykuł

Aleksander Wtulich pierwszy od lewej. Fot. Łukasz Kozłowski

Aleksander Wtulich pierwszy od lewej. Fot. Łukasz Kozłowski

Aleksander Wtulich: Nastawiliśmy się na twardą walkę

wczoraj, 19:42   kyn   1  

Stomil Olsztyn przegrał (4 kwietnia 2026 roku) u siebie 2:3 ze Startem Nidzica. Po meczu rozmawialiśmy z zawodnikiem gości Aleksandrem Wtulichem.

Jak ocenisz spotkanie?
- To był typowy mecz walki. Przyjeżdżając tutaj, wiedzieliśmy, że Stomil spróbuje narzucić swój styl gry i będzie faworytem. My jednak nastawiliśmy się na twardą walkę, zostawiliśmy na boisku serce i przyjechaliśmy po pełną pulę. Cieszę się, że udało nam się wywieźć te trzy punkty.

Przekreściliście szanse awansu Stomilu z pierwszego miejsca?
- Myślę, że nie. Stomil to wciąż bardzo silny zespół i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Do końca sezonu zostało dziesięć kolejek, więc w grze jest mnóstwo punktów. Życzę im powodzenia i mam nadzieję, że ostatecznie wywalczą ten bezpośredni awans.

Jak się czujesz na wypożyczeniu w Starcie?
- Bardzo dobrze. Chłopacy dobrze mnie przyjęli. Atmosfera jest, jak słychać, w porządku. Dobrze się czuje w Starcie.

Grasz bardzo dużo teraz i chyba o to chodziło.
- No tak, po to tu poszedłem, żeby zbierać te minuty, których w dalszej części rundy jesiennej brakowało w Stomilu. I po to poszedłem do Startu, żeby zbierać doświadczenie i łapać jak najwięcej minut.

Widzisz różnicę w treningach u trenera Aziewicza i Kraszewskiego?
- Wiadomo, że każdy szkoleniowiec ma swoją wizję, więc treningi nieco się od siebie różnią. Niemniej jednak w obu przypadkach zajęcia stały na wysokim poziomie i cechowały się dużą intensywnością. Uważam, że oba podejścia są bardzo wartościowe i realnie pomagają mi w rozwoju.

W nowym sezonie wracasz do Stomilu? Najlepiej oczywiście do III ligi.
- Formalnie wciąż jestem zawodnikiem Stomilu. Zgodnie z umową wracam tam po zakończeniu rundy, a mój kontrakt obowiązuje jeszcze przez kolejny rok. Zobaczymy, jak potoczą się losy, ale na ten moment wszystko wskazuje właśnie na taki scenariusz.

Zadebiutowałeś w Stomilu w III lidze i były to dobre występy Potem już obniżyłeś loty, czym to było spowodowane?
- Po dwóch meczach w trzeciej lidze skręciłem kostkę, co wykluczyło mnie z regularnej gry. Nie wróciłem już wtedy do podstawowego składu, pojawiając się na boisku jedynie w końcówkach spotkań. Trudno jednoznacznie ocenić późniejszy okres – w czwartej lidze początki całego zespołu były dość wymagające. Słabsza forma drużyny zawsze odbija się na indywidualnej postawie każdego zawodnika. Na szczęście z czasem w Stomilu wszystko zaczęło wyglądać coraz lepiej.

Wygraliście wszystkie spotkanie na wiosnę, celujecie w awans?
- W Starcie nie było odgórnie narzuconego celu numer jeden, którego wszyscy kurczowo by się trzymali. Zobaczymy, co przyniesie czas, ale na razie punktujemy regularnie i jesteśmy w ścisłej czołówce. Mam nadzieję, że powalczymy przynajmniej o baraże, a może uda się nawet wywalczyć bezpośredni awans.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil Olsztyn, Start Nidzica, Aleksander Wtulich, Rozmowa po meczu, wywiad, IV liga



Komentarze

  1. dzisiaj, 00:20 zorro

    dlaczego przegralismy? wyglądają na niskich

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!