Stomil Olsztyn wygrał 4:0 w sobotę (22 sierpnia 2026 roku) z DKS-em Dobre Miasto. Po meczu rozmawialiśmy z pomocnikiem olsztyńskiego klubu - Filipem Wójcikiem.
Jak ocenisz mecz?
- Wygraliśmy 4:0 i trzy punkty zostają w Olsztynie – to jest najważniejsze. Szczerze mówiąc, pierwsze 30 minut nie było tak łatwe, jak wskazuje na to wynik. Po pierwszej bramce DKS jednak się otworzył, co pozwoliło nam przypieczętować zwycięstwo. Bardzo cieszymy się z tego wyniku.
Miałeś dzisiaj dwie świetne okazje, ale w obu pojedynkach górą był Dawid Roszkowski. Zależało ci, żeby po meczu w Braniewie znów wpisać się na listę strzelców?
- Na pewno tak. Świetnie obronił te dwa strzały, ale najważniejsze są trzy punkty. Nie ma znaczenia, kto strzela – liczy się to, że wygrywamy i kontynuujemy serię zwycięstw.
Cztery mecze, cztery wygrane i bilans bramek 14:0. Początek sezonu wygląda niemal idealnie.
- Zdecydowanie, zarówno my, jak i kibice mamy spore powody do radości. Ten bilans robi wrażenie, ale kluczowe są dla nas kolejne trzy punkty. Cieszy też fakt, że po raz kolejny zagraliśmy na zero z tyłu.
Jeśli utrzymacie taką formę, droga do awansu stoi przed wami otworem.
- Nie wybiegajmy aż tak daleko w przyszłość. Skupiamy się wyłącznie na każdym kolejnym spotkaniu. Jeśli podtrzymamy tę dyspozycję, cel na pewno będzie bardzo blisko, ale kluczem jest chłodna głowa i koncentracja na tym, co przed nami.
Prawdziwa weryfikacja przyjdzie w starciach z czołówką – jak Granica Kętrzyn, Rominta Gołdap czy Znicz Biała Piska – czy jesteś spokojny o waszą formę i nastawienie na cały sezon?
- O naszą sferę mentalną jestem spokojny – do każdego meczu podchodzimy z pełną koncentracją. A co do samej weryfikacji... w tej lidze po prostu nie ma słabych drużyn. Oglądałem kilka spotkań i uważam, że tutaj każdy może wygrać z każdym.
OKS Stomil
on-line