Artykuł

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Emil Marecki

Kończą wiktorią mecz z Vęgorią

dzisiaj, 11:33   kot   0  

W 21. kolejce grupy pierwszej klasy okręgowej Stomil II Olsztyn wygrał 1:0 z Vęgorią Węgorzewo. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Wojciech Jabłoński.

Stomil II Olsztyn 1:0 Vęgoria Węgorzewo
Wojciech Jabłoński 90
w 79. minucie Wiktor Lewicki (Stomil II) nie wykorzystał rzutu karnego (Kacper Oszako obronił)

Stomil II: 1. Michał Krztoń - 23. Wiktor Lewicki 28. Oliwier Markiewicz, 15. Maciej Kopeć (46, 5. Michał Rakowski), 22. Jan Janicki (46, 99. Wojciech Jabłoński) - 21. Wiktor Bojarowski (64, 33. Wojciech Płaziński), 7. Maciej Niemier (46, 77. Kacper Łaszczewski), 3. Nicholas Kontonís, 11. Michał Zagórski - 49. Paweł Wiśniewski (46, 38. Hubert Mierzejewski), 42. Andriej Triuchan (60, 17. Krzysztof Krajewski).

Mecz od pierwszego gwizdka nie stał na wysokim poziomie. Pierwszą znaczącą akcję zmarnował w 23. minucie Paweł Wiśniewski, który z 6 metrów po dośrodkowaniu z lewej strony nie trafił w bramkę. Trzy minuty później po ładnym rozegraniu Nicholasa Kontonísa do Wiktora Bojarowskiego przed szansą stanął Andriej Triuchan, ale napastnik Stomilu II był tak blisko bramki, że jedynie zderzył się z bramkarzem Vęgorii Kacprem Oszaką. W 30. minucie bramkę powinien był zdobyć Wiśniewski, który zakręcił obrońcą Vęgorii Maciejem Pawlukiewiczem, ale w doskonałej sytuacji uderzył obok słupka. Groźnie pod bramką gości było także w 41. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Triuchan, uderzył głową w środek bramki, a jego dobitkę z bliska ponownie odbił Oszako.

Od razu po rozpoczęciu drugiej połowy na prowadzenie mogła wyjść Vęgoria, ale świetną okazję z lewej strony pola karnego zmarnował Daniel Łydziński, który niepilnowany z narożonika pola bramkowego nie trafił w bramkę. W 53. minucie to Stomil II zmarnował stuprocentową sytuację, gdy po dośrodkowaniu z prawej strony od Wiktora Lewickiego głową z 5 metrów uderzał niepilnowany wprowadzony w przerwie Wojciech Jabłoński, ale także nie trafił w bramkę. Pięć minut później w podobnej sytuacji po wrzutce Bojarowskiego znalazł się Triuchan, ale jego strzał głową był zbyt lekki i prosto w bramkarza Vęgorii.

Ciekawie zrobiło się w 78. minucie. Piłka trafiła do bramkarza Vęgorii Kacpra Oszaki, którego naciskał Hubert Mierzejewski. Napastnik Stomilu II zablokował wybicie i stanął przed pustą bramką, jednak wpadł w niego Oszako i sędzia był zmuszony w końcu odgwizdać rzut karny. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Wiktor Lewicki, uderzył bardzo słabo w środek bramki, więc bez problemów odbił ten strzał Kacper Oszako.

W 90. minucie Stomil II objął prowadzenie. Ładnie z głębi pola za plecy obrony zagrał powracający po dłuższej nieobecności spowodowanej kontuzją Michał Rakowski, wypatrzywszy wybiegającego Wojciecha Jabłońskiego, który z linii pola karnego oddał strzał i piłka mimo interwencji bramkarza Vęgorii wtoczyła się za linię bramkową.

Vęgoria postawiła wszystko na jedną kartę i rzuciła się do ataku włącznie ze swoim bramkarzem. Po rzucie rożnym dla gości Stomil II wychodził z kontrą 3 na 1 obrońcę i pustą bramkę, jednak zmarnował to przez zbyt nerwową decyzję o strzale z własnej połowy. Chwilę później po podaniu Kontonísa w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Wojciech Płaziński, ale nie trafił czysto w piłkę i ta minęła słupek bramki Vęgorii.

Patronite Zostań patronem stomil.olsztyn.pl! Doceniasz naszą pracę? Chcesz więcej ciekawych materiałów? Wspieraj nas tutaj: https://patronite.pl/stomilolsztynpl

Więcej informacji o meczu:

Tagi: Stomil II Olsztyn, Vęgoria Węgorzewo, klasa okręgowa



Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.