Artykuł

Piotr Zajączkowski. Fot. Łukasz Kozłowski

Piotr Zajączkowski. Fot. Łukasz Kozłowski

Konferencja prasowa po meczu Stomil - Odra Opole

29.02.20 22:05   kyn   5  

Po inauguracyjnym zwycięstwie Stomilu w rundzie wiosennej nad Odrą (4:2) odbyła się konferencja prasowa.

Dietmar Brehmer, trener Odry:
- Zacznę od gratulacji dla drużyny gospodarzy. Myślę, że odnieśli zasłużone zwycięstwo. My nie zagraliśmy dziś najlepszego spotkania, aczkolwiek początek i momenty były niezłe. Po 15 minutach daliśmy się rozpędzić drużynie Stomilu - grać to, co lubią najbardziej. W drugiej połowie nie stworzyliśmy sobie sytuacji przez pierwsze 30 minut, natomiast Stomil wykorzystał swoje okazje. Wynik 4:1 jest bardzo trudny do odrobienia. Troszkę nam szyki poprzestawiał uraz Patryka Janasika, który wczoraj dość przypadkowo skręcił staw skokowy i dziś grał z tym urazem. Widać było, że to dość mocno mu przeszkadzało. Dziś zagrał 90 minut, ale mam nadzieję, że nie będzie to kosztem następnych meczów. Z pozytywów to w miarę niezłe zmiany. Zawodnicy, którzy weszli na boisko, pokazali, że chcą grać, że będą walczyć o miejsce w składzie. Przegraliśmy pierwszy mecz, zostało nam jednak 13 spotkań. Mamy pewien kapitał punktowi i na pewno zrobimy wszystko, aby w następnym meczu nasz kapitał powiększyć. Wracamy skoncentrowani i wyciągniemy wnioski z tej porażki.

Piotr Zajączkowski, trener Stomilu:
- Do przerwy graliśmy pod wiatr, momentami było bardzo ciężko. Obrońcy mieli problem z wybiciem piłki na 20-30 metrów. To było ważne, że do przerwy wygrywaliśmy. Po przerwie wiatru już nie było i mecz się wyrównał. Byliśmy w dniu dzisiejszym bardzo skuteczni.  Nie popadamy w euforię. Przed nami jeszcze długa droga. Dalej bardzo solidnie pracujemy. Cieszę się mamy szeroką kadrę. Mamy już pierwsze wnioski ze spotkania, jednak o tym najpierw poinformujemy samych piłkarzy.

Tagi: Stomil Olsztyn, Odra Opole, Piotr Zajączkowski, Dietmar Brehmer, Konferencja prasowa, I liga


Komentarze

  1. 01.03.20 19:49 zjs

    A Piotruś jak zwykle, same mądrości.

  2. 01.03.20 17:00 Fc Morag

    Mmm)

  3. 01.03.20 11:28 Łukasz Mackiewicz

    Chodzi, ja uważam że koki jeśli zagrać pierwszej 11 to w max 3, 4 meczach. Dla trenera jest za mlody i za chudy.

  4. 01.03.20 10:02 chodi

    Też uważam , że Koki i Huffel razem stworzyliby duet nie do zatrzymania , tył bardziej że na treningach piłka chodziła między nimi aż miło. Na pewno Temat do przemyślenia dla trenera, jak ustawić drużynę , żeby korzystać z potencjału tych dwóch zawodników.

  5. 01.03.20 09:23 Łukasz Mackiewicz

    Mateusz Gancarczyk nie gwarantuje nawet przyzwoitego poziomu w ofensywie, odstajeod całej reszty, zero dryblingu, zero ofensywnych podań, zero dobrych wrzutek, zero strzałów, zero kreatywności w konstrowaniu akcji ofensywnych. Gra no strzelil gola z Tychami rok temu. Mimo kadry 30 osobowej ciągle wychodzi od początku. Koki który już tak naprawdę nie wiem na jakiej pozycji ma grać nawet na skrzydle w poprzedniej rundzie był jednym z najlepszych z przodu za każdym razem gdy wchodził. Teraz wszedł za Huffela czyli chyba nie ma co liczyć że będą grać razem a to praktycznie jedyny gwarant gry po ziemi i po prostu dobrej gry ofensywnej. Zabijanie potencjału kokiego i Huffela w konfiguracji która proponuje trener.

Redakcja stomil.olsztyn.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie stomil.olsztyn.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "trolling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp., a w skrajnych przypadkach do blokowania możliwości komentowania wiadomości przez poszczególnych użytkowników.

Dodaj swój komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz. Zaloguj się tutaj.


Zostań fanem

...i bądź na bieżąco!